Gry

Spokojnie, Redfall to nie tylko co-op

przeczytasz w 2 min.

Redfall zadebiutuje już w przyszłym roku. Ostatni zwiastun gry studia Arkane wielu jednak zniechęcił. Twórcy postanowili odnieść się do zarzutów i sprostować co nieco.

Daj szansę grze Redfall

Kilka dni temu zobaczyliśmy nowy gameplay trailer gry Redfall i wielu nie spodobało się to, co pokazało studio Arkane. Jednym z podstawowych zarzutów było to, że to kolejna strzelanka nastawiona na kooperację. Twórcy postanowili się do tego odnieść i wyjaśnić, że wbrew temu, co mógł sugerować zwiastun, w Redfall jak najbardziej będzie można też grać w pojedynkę. Na dobry początek przypomnijmy sobie ten materiał…

Redfall to nie tylko co-op. Można też grać w pojedynkę

W nowym wpisie czytamy, że otwarty świat Redfall będzie pełen wyzwań i krwiopijnych wampirów. „Na szczęście nie musisz im stawiać czoła samemu”, napisali twórcy, wspominając o opcji czteroosobowej kooperacji, w której każdy gracz wciela się w bohatera o konkretnym zestawie umiejętności. Ale… „zespół Arkane nie zapomniał o swoich korzeniach”, którymi są – jak wyjaśniają – narracyjne kampanie dla jednego gracza. Dlatego „możesz także samodzielnie przejść całą grę”. 

Warto w tym miejscu podkreślić, że wybranie trybu solowego nie będzie oznaczać – jak w wielu innych przypadkach – że i tak będziemy częścią grupy, z tą różnicą, że w pozostałych członków wcieli się sztuczna inteligencja. Nie – w trybie solowym będziemy faktycznie sami. I choć twórcy zachęcają do sprawdzenia kooperacji, to zapewniają też, że niezależnie od wyboru, otrzymamy pełnoprawną i pełnokrwistą produkcję. 

A na czym w ogóle polega nasze zadanie w Redfall? Na eksterminacji wampirów, starających się opanować świat. Wykorzystamy w tym celu rozmaite uzbrojenie i moce specjalne, ale będziemy mogli też postawić na spryt i przebiegłość, by uniknąć bezpośredniej konfrontacji. 

Może czas pomyśleć o zmianie strategii? 

I tak myślę, że… twórcy Dishonored i Prey powinni chyba jeszcze raz przemyśleć, jak chcą promować swoje tytuły. Warto w tym miejscu przypomnieć o ich poprzednim dziele – Deathloop – które między innymi przez publikowane materiały zapowiadało się co najwyżej średnio, a okazało się naprawdę udanym projektem. Wierzę, że ze zmierzającym na nowe Xboksy i pecety Redfall będzie podobnie. 

Źródło: Bethesda, Arkane, informacja własna

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    xbk123
    2
    Tworzyli tak zajebiste gry jak Dishonored i Prey, a poszyli w stronę Deathloop i tego czegoś. Kompletnie mi nie po drodze z ich nowymi pomysłami.
    • avatar
      Azakes
      0
      Redfall zapowiada się jak zwyczajny co-op (powiedzmy sobie szczerze w takie gry solo się nie gra). Czyli L4D2 tylko że zamienili zombie na wampiry, tak doszły umiejętności i rozwój postaci ale nadal wygląda ta gra jak zwyczajne bezmózgie przebijanie się przez hordy zom... wampirów. Mapy (zapewne) to linowe lokację w których nie będziesz miał otwartości tylko podążaj jedną wyznaczoną ścieżką.

      Co by poprawiło moje zdanie o tej grze hmm... otwarte mapy gdzie faktycznie jak w trailerze widzieliśmy snajper siedzi na jakiś budynkach oddalonych od innych graczy. Wymuszanie na graczach rozdzielania się żeby wprowadzić jakąkolwiek poziom trudności, oraz tryb PvP jak Versus w L4D2.