Oprogramowanie

Microsoft Teams notuje rekordy. Będą nowe funkcje dla milionów użytkowników

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
3 komentarze Dyskutuj z nami

W rekordowym dniu na rozmawianiu przez Microsoft Teams spędziliśmy 2,7 miliarda minut – to wzrost o 200 proc. w przeciągu dwóch tygodni. Łączna liczba wideopołączeń w marcu wzrosła o ponad 1000 proc. Efekt nauki i pracy zdalnej jest wyraźnie widoczny.

Microsoft Teams zyskuje na popularności. I to w jakim tempie!

Miliony ludzi z dnia na dzień musiały przestawić się na naukę lub pracę zdalną. To spore wyzwanie, któremu nie podołalibyśmy, gdyby nie istniały narzędzia do komunikacji na odległość. Jedną z tych aplikacji, które odnotowały w tej sytuacji największe zyski, jest Microsoft Teams. W ostatnich dniach marca odbywało się za jej pomocą o 1000 proc. więcej wideorozmów niż na początku miesiąca. 

Z danych Microsoftu wynika, że w obecnej sytuacji zdecydowanie częściej aktywujemy opcję „wideo”, chcąc zadbać choćby o namiastkę kontaktu twarzą-w-twarz. Najczęściej (bo aż w 60 proc. przypadków) na połączenia z obrazem decydują się Holendrzy, a w pierwszej piątce znajdują się jeszcze Australijczycy, Włosi, Chilijczycy i Szwajcarzy. Na drugim końcu mamy natomiast Hindusów (najmniej – 22 proc.), Singapurczyków, mieszkańców RPA, Francuzów i Japończyków. Polacy znajduje się gdzieś pośrodku.

Co jeszcze zauważył Microsoft? Ano na przykład zwiększoną popularność zapisywania wideo: nauczyciele nagrywają lekcje do późniejszego obejrzenia, koledzy z pracy – materiały dla nieobecnych podczas cyfrowych spotkań. Z kolei o godzinę wzrosła średnia różnica pomiędzy pierwszym a ostatnim użyciem Teams jednego dnia. Gigant z Redmond zwraca uwagę na to, że nie musi to oznaczać, ze pracujemy więcej, a raczej, że korzystamy z elastycznego dnia pracy, wykonując obowiązki w optymalnych dla nas porach.

Jeszcze w tym miesiącu w Microsoft Teams pojawią się nowe funkcje

Amerykanie mogliby spocząć na laurach, ale zamiast tego w pocie czoła pracują nad nowymi funkcjami i narzędziami, które wzbogacą doświadczenie płynące z użytkowania komunikatora Teams. Jeszcze w kwietniu pojawi się ikonka symbolizująca podniesienie ręki, której kliknięcie – jak się pewnie domyślacie – będzie sygnałem dla pozostałych użytkowników, że chcielibyśmy coś powiedzieć. 

Z kolei organizatorzy wideorozmów znajdą u siebie przycisk, dzięki któremu definitywnie zakończą spotkanie – wszyscy uczestnicy zostaną po jego kliknięciu natychmiastowo rozłączeni. Dopełnieniem całości będzie natomiast „dziennik obecności”, w którym będzie można sprawdzić, czy te lub inne osoby uczestniczyły w spotkaniu, jak również to, o której do niego dołączyły i o której się wylogowały. 

Mieliście już okazję korzystać z Microsoft Teams? Jeśli tak, to zachęcamy do podzielenia się wrażeniami w komentarzach. Dajcie też znać, czy czekacie na te nowe funkcje, o którym przed momentem wspomnieliśmy.

Źródło: Microsoft 365 Blog, MSPowerUser, informacja własna

Czytaj dalej o Microsoft Teams:

Komentarze

3
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    gormar
    Akurat obie funkcje bardzo przydatne dla zdalnych lekcji. Tylko czy infrastruktura wytrzyma. Ostatnio dźwięk był opóźniony w stosunku do obrazu.
  • avatar
    xXShogunXx
    Funkcję będą bezużyteczne gdy wcieli ja żałosna instytucja Microsoft. Która tworzy błędy, bugi, glicze i crashe... Niech lepiej chwycą za miotłę
    -4
  • avatar
    PiotrBel
    Nasza firma zleciła wdrożenie Microsoft Teams - https://www.anegis.com/produkty-microsoft/teams (tutaj więcej informacji o tym produkcie). Chodź od dawna wiedziałem o tym rozwiązaniu, nie wszystkie jego funkcje były dostępne w naszej firmie. Excel czy PowerPoint był u Nas obecny. Nowością były videokonferencje. Jest to bardzo wygodne rozwiązanie. Pomogło na sprawną komunikację zespołu w wymuszonej pracy zdalnej. Warunkiem był dobry internet, ale nawet udostępniając z telefonu nie było problemu. Ja jestem jak najbardziej za takimi rozwiązaniami.