Pokazujemy jakie rośliny hodować, by lepiej dotlenić organizm i zwiększyć swoją produktywność nawet o 20 proc.
Bez wątpienia wielu z naszych czytelników sporo czasu spędza w biurze, z włączonym komputerem, albo całymi ich rzędami. Wszyscy wiemy jak bardzo negatywnie warunki takie wpływają na nasz organizm, a przede wszystkim – na naszą produktywność. Jeśli jesteś wśród tych, którzy borykają się z tym problemem, ten artykuł powinien Cię zainteresować. Przedstawiamy bowiem trzy rośliny, dzięki którym Twój organizm będzie znacznie lepiej dotleniony.
Jak można dotlenić organizm w trakcie pracy? Cóż, najprostszym sposobem wydaje się otworzenie okna lub wyjście na dwór w czasie przerwy. Nie zawsze jednak mamy taką możliwość. Albo ochoty brak. Jest jednak wyjście, które co więcej niesie ze sobą dodatkowe korzyści. Tak, mówimy tutaj o roślinach doniczkowych – o konkretnych gatunkach, które oczyszczają powietrze i wydzielają duże ilości tlenu.
Jakiś czas temu podczas konferencji TED przedstawiono wyniki przeprowadzonego w New Delhi eksperymentu, w którym udział wzięły między innymi NASA, TERI i IIT – w budynku biurowym o powierzchni 4600 metrów kwadratowych umieszczono 1200 roślin, które miały dotlenić organizmy pracujących tam 300 osób, a następnie przeprowadzono pomiary. Rezultaty okazały się lepsze niż organizatorzy się spodziewali.
Badanie wykazało, że biurowiec stał się dzięki eksperymentowi najzdrowszym budynkiem w całym New Delhi. Dokładne liczby robią wrażenie. Występowanie podrażnień oczu zmniejszyło się o 52 proc., układu oddechowego o 34 proc., bólów głowy o 24 proc., problemów z oddychaniem o 12 proc., a astmy o 9 proc. Ogólna ludzka produktywność wzrosła natomiast o ponad 20 proc. To naprawdę sporo.
To wszystko dzięki trzem gatunkom roślin doniczkowych. Co ciekawe – nie są one specjalnie wymagające, a i z ich odnalezieniem nie powinniśmy mieć większych problemów. Wyhodowanie sobie kilku takich roślinek może natomiast przynieść ogromne korzyści, o czym pisaliśmy wcześniej. No dobra, jakie to gatunki?
Pierwszy gatunek to areka żółtawa. Ta będąca przedstawicielką palm roślina usuwa CO2 z powietrza i zamienia go w tlen. Aby zmaksymalizować działanie potrzebujemy czterech sztuk o wysokości co najmniej 1,5 metra na osobę. W kwestii pielęgnacji – należy codziennie przecierać jej liście. Sama roślina powinna być umieszczona w jasnym pomieszczeniu i w miarę często spryskiwana. Co trzy, cztery miesiące należy ją także wystawiać na zewnątrz.
Kolejny gatunek to sansewieria gwinejska, która na całym świecie znana jest także jako „język teściowej”. Roślina, poza biurem, idealnie nadaje się do sypialni, jako że przetwarza CO2 w tlen nocą. Tutaj na osobę potrzebujemy jednak aż 6-8 sztuk. To jeden z najprostszych gatunków do uprawy – potrafi znieść suche i zanieczyszczone powietrze, jak i niedobór wody oraz światła. Podlewanie? Umiarkowane.
Ostatni proponowany gatunek to rafidofora złota. Roślina charakteryzuje się usuwaniem formaldehydów i innych lotnych chemikaliów. Uprawa jest stosunkowo łatwa i jeśli będziemy o swoją roślinkę dbać powinna rosnąć co najmniej przez 10 lat. Nie potrzebuje pełnego oświetlenia i woli otrzymywać za mało wody, niż jej zbyt wiele. Świetnie czuje się też w temperaturze pokojowej.
Podczas wspomnianej już konferencji TED stwierdzono także, że stosowanie tych trzech roślin pozwala również na zmniejszenie zapotrzebowania na energię w budynkach o 15 proc. – nie ma bowiem konieczności dostarczania świeżego powietrza z zewnątrz. Biorąc pod uwagę fakt, że korporacje, jak i zwykli ludzie potrzebują coraz więcej energii, a cena za korzystanie z niej zdecydowanie nie spada, takie rozwiązanie ma zalety ekologiczne, jak i ekonomiczne.
Odpowiednie dotlenienie organizmu to oczywiście nie tylko zwiększona produktywność, ale i lepsze zdrowie i samopoczucie. Każdy, kto na co dzień musi zmagać się z niewielką ilością tlenu i zanieczyszczonym przez wszechobecną elektronikę powietrzem wie jak bardzo negatywnie wpływa to na nasza pracę i nie tylko. Hodowanie kilku roślinek doniczkowych nie jest poza tym aż takim problemem. Może więc warto tę opcję rozważyć?
Źródło: TED, meetup, adplants, hgtv, varrell, jogindernursery, inf. własna
Komentarze
104Muszę sam wypróbować :)
kilka tysięcy takich plantacji i mamy bardziej dotleniony naród i atmosferę
tyle że lasy lepiej sprzedać i sprywatyzować...
http://www.youtube.com/watch?v=I8AyRKJFzeg