Internet

Sąd Najwyższy Facebooka. Oto ci, którzy mogą podważyć decyzje Marka Zuckerberga

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
10 komentarzy Dyskutuj z nami

Sąd Najwyższy Facebooka został ogłoszony półtora roku temu i teraz wreszcie zaczyna działać. Będzie to niezależna rada, mająca czuwać nad moderacją treści w serwisie, której prawa obejmą nawet podważanie opinii i decyzji Marka Zuckerberga.

Mogą kwestionować nawet decyzje Zuckerberga. To Sąd Najwyższy Facebooka

Facebook był już wielokrotnie krytykowany za sposób, w jaki moderuje treści. Jedni zarzucali mu podejmowanie niewystarczających kroków w eliminowaniu fake newsów, inni – odbieranie wolności słowa. Aby pokazać, że poważnie podchodzi do tego tematu, zespół pod dowództwem Marka Zuckerberga powołał do życia swój Sąd Najwyższy – niezależny organ, który będzie działał swobodnie i obiektywnie. Ma mieć ostateczny głos w przypadkach dotyczących zezwalania na publikację lub blokowania treści i opracowywać zasady na przyszłość.

Podkreślmy to raz jeszcze: decyzje podejmowane przez Sąd Najwyższy będą wiążące i ostateczne – w przypadku moderacji treści będą ważniejsze od tych wydawanych przez Marka Zuckerberga i innych zarządców Facebooka. A także Instagrama, bo zasięg kompetencji będzie rozszerzony na całą grupę społecznościowego giganta.

Niezależna rada nadzorcza złożona z ekspertów. Kto się w niej znajdzie?

Poznaliśmy już 20 członków rady nadzorczej, która ostatecznie będzie liczyć 40 osób. Nie pracują dla Facebooka i reprezentują różne kultury i poglądy, by obiektywnie oceniać każdy przypadek. Wśród nich znajdują się:

  • laureatka Pokojowej Nagrody Nobla, Tawakkol Karman, 
  • była premier Danii, Helle Thorning-Schmidt, 
  • profesor Uniwersytetu Środkowoeuropejskiego, Andras Sajo, 
  • były redaktor naczelny The Guardian, Alan Rusbridger,
  • założycielka Digital Rights Foundation, Nighat Dad.

Pozostali członkowie rady to między innymi profesorowie, prawnicy i eksperci z dziedzin takich jak wolność słowa czy prawa cyfrowe. (Bardziej lub mnie na stałe) żyją w około 30 krajach i mówią szesnastoma spośród dwudziestu najpopularniejszych języków świata

Pomysł wydaje się bardzo ciekawy, a sposób, w jaki Facebook go realizuje, zdaje się mieć sens. Jedyne, o co można się obawiać, to polityka, jaką rada przyjmie przy nadawaniu sprawom priorytetów. Wszak kilkudziesięcioosobowa grupa nie będzie w stanie zająć się wszystkimi zgłoszeniami napływającymi z portali, które w każdym miesiącu odwiedzają ponad dwa miliardy użytkowników. Czas pokaże, jak to się sprawdza.

Źródło: CNN, Business Insider, The Verge

Czytaj dalej o Facebooku: 

Komentarze

10
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Niezłe marketingowe i wizerunkowe mydlenie oczu, ten "sąd" zajmuje się TYLKO publikacją lub blokowaniem treści, a reszta działalności FB, czyli prywatność i sprzedaż danych, to już osobna historia
  • avatar
    Mogą podważyć decyzje?Przecież ta cała ekipa jest ulepiona z tej samej gliny co Zuckerberg,nic się nie zmieni dalej to będzie kurwi dołek dla nawiedzonego lewactwa :)
  • avatar
    Czy mi się wydaje czy poważna nadreprezentacja środowisk lewicowych czy wręcz skrajnie lewicowych?
    Obiektywizm wg facebooka xD
  • avatar
    Decyzji Marka Zuckerberga ci ludzie na pewno nie będą podważać, bo i bo co, skoro wszyscy myślą tak samo. Wystarczy posprawdzać z kim mamy do czynienia :

    Tawakkol Karman - członkini ruchu islamistycznego w Jemenie" wg Le Monde. Wspierała Bractwo Muzułmańskie i Mohameda Morsiego obalonego przez wojsko w 2013.
    Afia Asantewaa Asare-Kyei - Prawniczka, jej specjalizacja to m. in. "krytyczny feminizm rasowy" i prawa LGBTQ w Afryce. Szefowa Open Society Initiative dla zach. Afryki, odnogi ONG Sorosa.
    Pamela Karlan, profesor w Stanford - Mówi o sobie: "Nie jest żadną tajemnicą, że zaliczam się do LGBT" i "jestem złośliwą biseksualną żydówką". Nienawidzi Trumpa.
    Helle Thorning-Schmidt, była premier Danii - Ma na koncie skandal z unikaniem podatków. Najbardziej znana z tego, że na ceremonii ku czci Mandeli robiła sobie selfie z Obamą i Cameronem.
    András Sajó - Węgier, przyjaciel Sorosa, Od 2008 sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z nadania Gyurcsány'ego. Orzeka systematycznie przeciw Węgrom i w duchu pro imigracyjnym. Poglądy skrajnie lewicowe.

    Nie ma się co łudzić, reszta towarzystwa, równie skutecznie "reprezentuje różne kultury i poglądy". Teraz już tylko czekamy na pierwsze "sprawiedliwe i bezstronne" rozstrzygnięcia...
  • avatar
    Jakby ktoś się troszkę postarał, to by napisał cokolwiek więcej, kim są ci "zacni" ludzie. Jak nie, to coś więcej o nich tutaj:
    https://twitter.com/delestoile/status/1259201707378118656