Smartfony

Samsung Galaxy A8 (2018) - pierwsze fotowrażenia pod znakiem wielokrotności liczby 2

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
7 komentarzy Dyskutuj z nami

Samsung Galaxy A8 (2018) widzieliśmy już w Las Vegas. Teraz smartfon dotarł do Polski i trafił na nasz testowy warsztat. Tymczasem pierwsze wrażenia, oczywiście z perspektywy fotografa.

Co tam Nowy Jork, co tam Londyn. W Warszawie deszcz też pada i w takich właśnie okolicznościach miałem okazję zetknąć się po raz pierwszy ze smartfonem Samsung Galaxy A8 (2018). Smartfon już dla Was testujemy, podczas pierwszego spaceru z A8 testowane były przede wszystkim jego możliwości fotograficzne. Sam akumulator, bo o to pewnie też się spytacie, zniósł dzielnie pół dnia fotograficznego spaceru i popołudniowe intensywne testy wydajnościowe (aż obudowa zaczęła się nagrzewać). Wieczorem trzeba było go podłączyć do ładowarki.

Dokładną opinię o Samsungu Galaxy A8 (2018) pozwolę sobie wyrazić w ostatecznej recenzji tymczasem przypomnijmy sobie czym jest ten smartfon, do czego mierzy i jakich miał poprzedników. Nowy, najwyżej obecnie pozycjonowany smartfon z serii A Samsunga (jest jeszcze A8+), ze sporym 5,6-calowym ekranem, wyceniony jest na powyżej 2000 złotych.

A przecież taniej dostaniemy dziś starszego Galaxy S7, ubiegłoroczne flagowe modele smartfonów LG czy Huawei. Dyskusję na temat atrakcyjności obecnej oferty na A8 pozostawiam Wam, zakładając że cena produktu to też konsekwencja bycia nowością.

Smartfony w dłoń i do boju

Samsung Galaxy A8 z bliska okazuje się być połączeniem wzornictwa typowego na przykład dla Galaxy S7 (mowa o rantach) i tego, które znamy z LG G6. Tym co od razu dało się poczuć w dłoni to masywność smartfona (choć jest lżejszy od modelu z 2016 roku) przy jednocześnie szerokich ramkach, co świadczy o niższej niż topowa półce produktowej. Wspominam o wadze, bo w dłoni fotografującego to wcale nie musi być wada.

Samsung Galaxy A8 2018 fotografowanie

Czytnik linii papilarnych daje się używać bez zasłaniania obiektywu, ale wyzwalanie w ten sposób migawki to chyba raczej zły pomysł. Pozostały nam przyciski programowe i przyciski głośności. W obliczu wodoodporności (IP68) i nieodpartej chęci zbliżania się z A8 do zbiorników wodnych, w centrum Warszawy dumnie pełniły tę rolę wszechobecne kałuże, przyciski jako spust migawki się przydadzą.

Sam smartfon mimo masywności (w aparatach brak stabilizacji optycznej, więc waga działa na korzyść dając pewniejszy uchwyt) i wygodnie się go trzyma w dłoni. Szersze ramki wokół ekranu dla fotografującego nie wydają się zawadą, a sam ekran SuperAMOLED sprawował się w trakcie pierwszej sesji bardzo dobrze. Podobnie jak AF, ale podkreślam, to jeszcze nie jest ostateczna opinia.

Samsung Galaxy A8 (2018) dłoń

Przednie aparaty Samsung Galaxy A8 (2018)

Napisałem, że są to fotowrażenia pod znakiem wielokrotności liczby 2. Otóż Samsung Galaxy A8 (2018) wyposażono w aparaty o rozdzielczościach 16 Mpix (tył) oraz 16 i 8 Mpix (przód). Dwa aparaty przednie mają jasność f/1,9. Tworzono je z myślą o autoportretach i w tym celu warto było, jak się okazało, skorzystać z funkcji Live Focus. Wykorzystuje ona informacje z obu aparatów, by umożliwić rozmycie tła. Działa to naprawdę dobrze, aczkolwiek zauważyłem że kosztem wynikowej jakości obrazu. Nic to jednak, efekt rozmycia robi swoje. Potem okazało się, że plan, który chcemy uznać za ostry (tak jak i stopień rozmycia tła) możemy wybrać również po wykonaniu zdjęcia, ważne by zastosować tryb Live Focus.

Samsung Galaxy A8 (2018) przykład rozmycie tła
Przykładowe zdjęcie z rozmyciem tła

Przednie aparaty mają też tryby szerokiej panoramy, jeśli stosunkowo szerokie pole widzenia 16 Mpix aparatu nam nie wystarczy, a także tryb nocny. Filmy z przedniej kamery maja rozdzielczość FullHD (poniżej przykład).

Główny aparat Samsung Galaxy A8 (2018)

Tę samą rozdzielczość filmów uzyskamy także z głównej, również 16 Mpix kamery. Padnie tu zapewne od razu pytanie, dlaczego tylko tyle przy nienajniższej przecież cenie. No cóż, taką decyzję podjął producent, a jak wygląda wideo z przedniej kamery pokazuje film na dole.

Przedni aparat pozwala na wykonywanie zdjęć w trybie Auto, ale też profesjonalnym (bez zapisu w formacie DNG i regulacji czasu ekspozycji), nocnym, jako panoramę i filmik hyperlapse (uzupełnienie zwykłego wideo). Jest też tryb jedzenie, który bardziej pozwala zmodyfikować kolorystykę (coś jak balans bieli) niż uczyni fotografowaną potrawę smaczniejszą. Obiektyw jest jeden, o jasności f/1,7, co daje jakieś fory przy trudniejszym oświetleniu, ale jakości zdjęć będzie trzeba się dokładniej przyjrzeć. Poniżej przykładowe fotografie i film wykonane głównym aparatem.

Samsung Galaxy A8 (2018) przykład przednia kamera daleki plan

Samsung Galaxy A8 (2018) przykład przednia kamera średni plan

Samsung Galaxy A8 (2018) przykład przednia kamera daleki średni plan

Samsung Galaxy A8 (2018) przykład przednia kamera bliski plan

To na razie wszystko. Zwraca uwagę, że pogoda nie była idealna i trudno wyznaczyć sobie punkt odniesienia dla jakości zdjęć i filmów. Jak to się ostatecznie ułoży, czy nowe A8 jest lepsze od poprzedniego, a także czy warte wysupłania niemałej kwoty? Odpowiedzi na te pytania oczekujcie niebawem.

Źródło: inf. własna, Samsung

Komentarze

7
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    jeomax.co.uk
    Mowisz: telefon, myslisz: aparat fotograficzny. Nie inaczej na benchmark.pl.
    2
  • avatar
    taki jeden
    A o połowę tanszy ASUS ZenFone 3 ZE520KL? Stabilizacja obrazu i laserowy focus.
    2