Nauka

Loty na orbitę to za mało - turystów kusi się teraz spacerem kosmicznym. Co to za spacer?

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

Spacer kosmiczny to niepowtarzalna okazja, by zrozumieć jak ważna jest grawitacja i co dzieje się, gdy nie możemy na nią za bardzo liczyć. Dotychczas w Kosmosie spacerowali tylko profesjonaliści, niedługo taką szansę otrzymają zwykli ludzie.

Wydawałoby się, że loty turystyczne na orbitę wokółziemską to już powszedniość, gdy słyszymy o planach urozmaicenia pobytu turystów na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Rosyjska spółka Energia, która jest operatorem lotów Sojuzami, we współpracy z amerykańską firmą Space Adventures, wpadła na pomysł turystycznych spacerów kosmicznych.

Spacer kosmiczny to inaczej wyjście w przestrzeń kosmiczną poza obręb pojazdu czy też stacji. W trakcie takiego spaceru człowieka od zabójczego środowiska Kosmosu dzieli wyłącznie specjalny ciśnieniowy kombinezon i hełm z przyłbicą, która zabezpiecza przed oślepiającym światłem Słońca.

Aleksiej Leonov - spacer kosmiczny
Pierwszy spacer kosmiczny w historii

Amerykanie mają na takie zadanie nawet skrótowe określenie EVA czyli aktywność poza pojazdem (ang: ExtraVehicular Activity), w którą wlicza się także pobyt na powierzchni Księżyca. Pierwszym człowiekiem, który wyszedł w przestrzeń kosmiczną był w 1965 roku Rosjanin Aleksiej Leonow (zmarł w październiku 2019 roku). Opuścił on pojazd Woschod 2 na 12 minut. Pierwszy amerykański spacer w tym samym roku, trwający 23 minuty, zrealizował Ed White w trakcie misji Gemini 4. 

Pierwszy spacerowicz był połączony ze statkiem macierzystym przewodem-pępowiną. Stałe połączenie astronauty z pojazdem stosuje się do dziś, czasem zamiast swobodnego przewodu występuje sztywne połączenie z ramieniem manipulatora.

Spacerowicz kosmiczny widziany z MSK
Oleg Kononienko w trakcie pracy na zewnątrz sfotografowany z wnętrza MSK w roku 2018

Perspektywa pobytu na Księżycu zrodziła spacery kosmiczne

Do wyjść w przestrzeń kosmiczną zmobilizowała perspektywa pobytu na Księżycu. Z czasem taka forma aktywności upowszechniła się przy wszelkiego rodzaju eksperymentach i naprawach, których nie sposób było przeprowadzić wewnątrz pojazdu. Przed erą MSK, w czasach wahadłowców jedne z najsłynniejszych EVA dotyczyły akcji modernizacyjnych teleskopu Hubble’a.

Naprawa Hubble

Dziś astronauci opuszczają MSK między innymi po to, by instalować aparaturę badawczą. Od momentu rozpoczęcia budowy stacji zrobili to już ponad 200 razy. Dwie trzecie takich spacerów odbyło się w amerykańskich kombinezonach, reszta w kombinezonach rosyjskich. Obecnie również Chiny mogą pochwalić się własnymi wyjściami w przestrzeń kosmiczną.

Spacer kosmiczny - rosyjski kombinezon
Sergiej Riażański w trakcie spaceru w 2013 roku. Jego kombinezon Orłan MK waży 120 kilogramów i ma zapas tlenu na 7 godzin działań.

Początkowo pępowina łącząca pojazd i kosmicznego spacerowicza, była niezbędna też do podtrzymania funkcji życiowych. Trudno było sobie wyobrazić jednak, by poruszający się po Księżycu ludzie byli w ten sposób skrępowani. W marcu 1969 roku, na kilka miesięcy przed pierwszym lądowaniem człowieka na naszym naturalnym satelicie, przetestowano kombinezon wyposażony we własną aparaturę podtrzymującą życie. Dziś jest to standard w kombinezonach kosmicznych. Jak wygląda i działa taki nowoczesny kombinezon używany na MSK pokazuje poniższe wideo.

Nie łudźcie się - spacer kosmiczny z dala od pojazdu, bez uprzęży, to rzadkość

Filmy science-fiction takie jak Grawitacja przyzwyczaiły nas do wizji spacerów kosmicznych bez uprzęży, pokonywania dużych odległości pomiędzy pojazdami, ale w praktyce takie zdarzenia miały miejsce tylko kilka razy. Pierwszy raz w 1984 roku podczas misji wahadłowca Challenger, gdy dwaj astronauci oddalili się od niego na około 100 metrów. Dlaczego astronauci pozbawiani są tak niezwykłego przeżycia, choć jest ono na wyciągnięcie ręki?

Nie chodzi tu o brak odpowiedniego osprzętu w postaci plecaka rakietowego, który umożliwia nie tylko poruszanie się, ale przede wszystkim powrót do statku gdy człowiek za bardzo od niego się oddali. Po prostu swobodne przebywanie człowieka w przestrzeni kosmicznej jest obarczone ogromnym ryzykiem. Lepiej się zabezpieczyć. Co nie zmienia faktu, że nawet na uprzęży przyda się kombinezon z funkcjami podtrzymującymi życie.

Spacer kosmiczny
Słynne zdjęcie, na którym Bruce Mccandless II po raz pierwszy odbywa spacer kosmiczny z użyciem plecaka rakietowego MMU

Na orbicie wokółziemskiej, czyli teoretycznie jeszcze w przestrzeni, która zaliczana jest do atmosfery, nie ma już ośrodka na tyle gęstego, by spowolnić ruch osoby, która zacznie przemieszczać się w danym kierunku. Człowiek bez kombinezonu z własnym napędem nie może się odepchnąć, bo nie ma od czego, by zmienić kierunek ruchu jeśli obrał niewłaściwą trajektorię.

Taki spacer to świetny sposób, by ostatecznie zrozumieć i poczuć prawa Newtona dotyczące ruchu, które poznajemy już na początku naszej edukacji z fizyki. Eksperymentując na samym sobie. Trzeba jednak być ostrożnym, bo bez możliwości powrotu, taki eksperyment może kosztować życie.

Perspektywa jakiej nie sposób sobie wyobrazić

Pobyt poza pojazdem kosmicznym to też sposób na zmianę perspektywy. Wewnątrz pojazdu, nawet w stanie nieważkości wciąż mamy konkretny punkt odniesienia, który ułatwia zdefiniowanie pojęć góra, dół i innych kierunków. Poza pojazdem nie jest to już takie proste. Takie wyrzeczenie warte może być poczucia wszechogarniającej przestrzeni kosmicznej i prawie bezpośredniego z nią kontaktu - jedynym zabezpieczeniem kosmicznego spacerowicza jest jego specjalna odzież.

Kosmiczne selfie
Kosmiczne selfie w wykonaniu turysty będzie jednym z najdroższych zdjęć w jego życiu, ale też niepowtarzalne. Na zdjęciu astronautka Anne McClain

Każdy kosmonauta czy astronauta mówi, że pobyt w kosmosie zmienia sposób w jaki patrzymy się na nasz świat. Człowiek zdaje sobie sprawę ze swojej maleńkości i nieistotności. Spacer kosmiczny potęguje uczucie bezmiaru kosmosu, choć zapewne nie może ono równać się temu co przeżyją astronauci, który po raz pierwszy wyjdą w głęboką przestrzeń kosmiczną z dala od Ziemi, gdy będzie ona już tylko niezbyt wyraźną kropką. To coś czego nie da się z niczym porównać, ani wyobrazić, gdy znajdujemy się w ryzach grawitacji. Nawet wejście na najwyższe szczyty górskie można sobie zwizualizować.

Trening w basenie - spacer kosmiczny
Treningi przed wyjściem w Kosmos przechodzi się w specjalnych basenach, takich jak ten w Houston. Woda w połączeniu z odpowiednio wyważonym kombinezonem zapewnia odczucia pracy w stanie nieważkości.

Są próby przeniesienia doświadczenia pobytu w Kosmosie do przestrzeni VR, czasem przy pomocy specjalnej uprzęży. To wciąż tylko namiastka, choć potrafi skutecznie oszukać ludzkie zmysły.

Spacer, w trakcie którego człowiek okrąży Ziemię

Turystyczny spacer kosmiczny przewidziany jest dopiero na 2023 rok, ale już podpisano umowę na wyprawę dwóch osób. Polecą one statkiem Sojuz na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Tam będą miały możliwość wyjścia w towarzystwie astronauty i spędzenia w Kosmosie około 90 do 100 minut.

Randy Bresnik

W porównaniu z długością spacerów jakie wykonują obecnie astronauci nie jest to szczególnie dużo, ale to też czas, który wystarczy, by MSK okrążyła raz Ziemię zapewniając spacerowiczowi niezapomniane wrażenia. Dłuższy spacer to zbyt duże wyzwanie dla niewytrenowanego organizmu. A można przypuszczać, że nawet półtoragodzinna przechadzka będzie wymagać sporej odporności psychicznej. Czy większej niż zwariowane aktywności jakim człowiek poddaje się na Ziemi? Na to pytanie odpowiedź poznać można pewnie dopiero stojąc na krawędzi, tuż przed wykonaniem pierwszego kroku w nową rzeczywistość.

Znajdź kosmonautę

Na koniec obrazkowa zagadka. Znajdźcie na powyższym zdjęciu kosmonautę, który naprawia jakże istotny podsystem chłodzenia rosyjskiej części MSK.

Źródło: NASA, Roskosmos, inf. własna

Więcej na temat człowieka i Kosmosu:

Komentarze

4
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Spacer w kosmosie to jakaś tam sfera marzeń i pewnie tak pozostanie. Póki co to nurkowanie jest tego świetnym substytutem. ;)
  • avatar
    Wysłać na taki spacer - najbardziej poważanego i zagorzałego płąskoziemca.
  • avatar
    WOŃ MI ROSJANOM Z KOSMOSU!!!! Najpierw zabić Putina, a dopiero potem myśleć o większej współpracy z NASA!!!!
  • avatar
    https://youtu.be/FHtvDA0W34I?t=56