Gry komputerowe

Tak wygląda gra za miliard złotych - Star Citizen w wersji Alpha 3.8

przeczytasz w 2 min.

Autorzy gry Star Citizen otrzymali na jej rozwój sporo pieniędzy. Zobaczcie jak do tej pory udało im się je wykorzystać. Oto prezentacja wersji Alpha 3.8.

Ekipa Cloud Imperium Games uzbierała już na produkcję gry Star Citizen ponad 250 milionów dolarów, a więc mniej więcej trzy razy tyle, ile CD Projekt RED wydał na stworzenie Wiedźmina 3. Oczywiście trudno porównywać oba te tytuły, ale zdecydowanie można wymagać od kosmicznej hybryd przygodówki i strzelanki wysokiej jakości. Autorzy co jakiś czas wypuszczają aktualizacje, chwaląc się przy okazji tym, co udało im się osiągnąć. Najnowsza z nich jest oznaczona jako Alpha 3.8, a bawić się przy niej mogą  już wszyscy ci, którzy wsparli zbiórkę.

Zobacz najnowszy zwiastun gry Star Citizen: Alpha 3.8 z fragmentami rozgrywki:

Aktualizacja Alpha 3.8 to paczka nowości dość pokaźnych rozmiarów. Możemy liczyć na przykład na poprawę wydajności, ponieważ elementy do załadowania w świecie gry Star Citizen będą ustalane indywidualnie. Jest również nowa, lodowa planeta microTech, a wszystkie planety i księżyce stają się bardziej szczegółowe i żywsze, między innymi za sprawą efektów pogodowych, takich jak wiatr, śnieg czy burze piaskowe (które nie tylko wyglądają, ale też zmieniają zasady gry). Wreszcie są też nowe misje solowe i drużynowe, opcje walki wręcz oraz nowe karabiny. Oczywiście to wszystko to zaledwie mały wycinek tego, co przygotowali twórcy.

Star Citizen 3.8 screen

Przyznacie, że wygląda to obecnie naprawdę nieźle i są powody, by spoglądać w przyszłość z optymizmem. Z drugiej strony, po tylu latach produkcji – a przypomnijmy, że zbiórka ruszyła w 2012 roku – można by już oczekiwać czegoś więcej niż tylko „alfy”. Wygląda jednak na to, że społeczności „kosmicznych obywateli” nieszczególnie to przeszkadza, bo zbiórka na Star Citizen idzie świetnie, a studio Cloud Imperium Games odnotowało rekordowy rok pod względem finansowym, osiągając przychody na poziomie prawie 49 milionów dolarów.

Źródło: Cloud Imperium Games, Dark Side of Gaming, informacja własna

Zobacz również inne newsy o grach:

Komentarze

22
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Warmonger
    14
    "Chodzi o to, aby zbierać, a nie zebrać i skończyć zbieranie" :v
    • avatar
      bodziokrak
      4
      Oczywiście ta gra nie zostanie nigdy wydana, zbieranie kasy jest celem samym w sobie. Gra jest tworzona od 2012 roku, zanim ktokolwiek pomyśli że może już pora, to mechanika gry, grafika animacja będzie już tak archaiczna że trzeba będzie znowu zainwestować kolejne pieniądze.
      • avatar
        MaNiAc
        2
        Miasto 100% plastik-bombastik, pojazd na śniegu porusza się jak z gier wydanych 5 lat temu, flaga oraz drzewo na lodowej planecie aniamacja z 2010, dym z gejzera to samo. Ale jak wcześniej ktoś napisał to nigdy nie zostanie wydane, pogoń za dolarowym króliczkiem trwa... Aaaaa i żeby pograc to TRZEBA zapłacić choc to gra ze zbiórki...
        • avatar
          Lord_Krecitsqa
          1
          Nie interesuje mnie ta gra :|
          • avatar
            Kenjiro
            0
            49 mln USD rocznie przy ok. 500 pracownikach (464 było w 2017) to wcale nie jest tak dużo, tym bardziej że jest masa innych kosztów (wynajem, media, podatki itp.).
            Niemniej jednak, trzymam kciuki, aby w końcu dotarli chociaż do wersji beta, szczególnie z modułem gry jednoosobowej.
            • avatar
              Dragonik
              0
              Pogoń za królikiem trwa
              • avatar
                Konto usunięte
                -2
                Im nie opłaca się wydawać tej gry, będą mamić graczy (gracz=psychiczny poziom wewnętrznego dziecka) cały czas pokazując kolejne materiały, tak długo jak mamieni tą iluzją gracze będą płacić. Jeśli skończyli by grę, zakręcili by kurek z kasą - zrobią zatem wszystko by do tego nie dopuścić. Dlatego ta gra nigdy nie zostanie ukończona. To ikona ludzkiej naiwności i ślepoty.

                To nawet podobny model ekonomiczny jaki stosuje mafia farmaceutyczna. Uszkodzić dziecko genetycznie nawałnicą toksycznych szczepionek podawanych pod groźbą i z agresją aby wystraszyć rodziców. Nieskutecznie leczyć przez całe życie zdzierając kasę - tak długo jak tym sposobem zdobyty niewolnik będzie w stanie płacić. Pacjent zdrowy to zły pacjent. Dobry pacjent to taki który całe życie choruje i całe życie płaci.