Internet

Streamus zamieni YouTube w alternatywę dla Spotify

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Ograniczona do podstaw usługa strumieniowania z biblioteką z YouTube'a. Oto Streamus.

Streamus

Korzystasz z przeglądarki Google Chrome i lubisz gdy w tle leci twoja ulubiona muzyka? Możesz wykupić abonament na Spotify czy Rdio. Możesz też sprawdzić wtyczkę Streamus, która jest darmową, szybką i nienarzucającą się w żaden sposób alternatywą dla wcześniej wymienionych. 

Weź usługę strumieniowego odtwarzania muzyki (typu Spotify, WiMP czy Rdio) i ogranicz ją do absolutnych podstaw – funkcji odtwarzania, wyszukiwania, dodawania i usuwania utworów oraz tworzenia list. Skorzystaj z YouTube’a jako biblioteki muzycznej i utrzymaj wszystko w prostej i czytelnej formie. Tym jest właśnie rozszerzenie Streamus.

Instalowane jako wtyczka do przeglądarki Google Chrome narzędzie Streamus pozwala wyszukiwać utwory z poziomu paska adresu i w ciągu kilku sekund rozpocząć jego odtwarzanie. Nie trzeba przełączać się między zakładkami, niepotrzebna jest też osobna aplikacja. Wystarczy wpisać w pasek „Streamus” oraz tytuł piosenki i kliknąć Enter. Wygląda to następująco:

Streamus adres

Niedawno wtyczka Streamus doczekała się także obsługi list odtwarzania. Jeśli więc chcecie stworzyć własną playlistę, możecie skorzystać z przycisku znajdującego się w górnym obszarze nawigacyjnym przeglądarki. Wówczas naszym oczom ukaże się okienko, pozwalające zarządzać całym „odtwarzaczem”. Tam też znajdziemy przycisk pauzy, przełączania utworów i pasek postępu:

Streamus okno

Pomijając ograniczenia, Streamus ma jedną poważną zaletę. Jest to prostota. Wtyczka służy do odtwarzania muzyki i na tym tylko się koncentruje. Nie ma tu żadnych dodatkowych narzędzi. Próżno szukać elementów społecznościowych czy biografii „popularnych artystów”. Wybierasz piosenki, a Streamus je odtwarza.

Wtyczka jest obecnie we wczesnej fazie beta i zdarzają się drobne problemy, a i piosenki nie zawsze się zgadzają (choć tu nie do końca można winić twórcę Streamusa). Z drugiej jednak strony – otrzymujemy ją za darmo, jest szybka, a i wspomniane błędy nie pojawiają się zbyt często. Jeśli chcecie wypróbować Streamusa, możecie skorzystać z linku poniżej.

 

Źródło: TechCrunch

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!