Ciekawostki

Tajemnicze sygnały z Kosmosu - realia i jak to widzą media

przeczytasz w 3 min.

Sygnał radiowy z gwiazdy HD 164595 wywołał podobnie jak wiele innych burzę spekulacji o kontakcie z obcą cywilizacją. A jak jest naprawdę

W ostatni weekend w popularnonaukowych mediach znów zawrzało w sprawie sygnału od obcej cywilizacji. Pojawiły się doniesienia o bardzo obiecującym sygnale, który może pochodzić od obcych. Informacja szybko zdominowała portale newsowe, ale gaśnie tak szybko jak się pojawiła, gdyż nie odkryto tak naprawdę nic. Wybuch zainteresowania mediów takimi tematami jest niczym zaobserwowane zjawisko - bardzo silny sygnał, który pojawił się i więcej już go nie zarejestrowano.

Odkrycia w mediach - czasem sensacja, czasem porcja wiedzy

Nauka i świat codziennych mediów newsowych, a nawet serwisy popularnonaukowe, rządzą się różnymi prawami. Naukowcy o swoich odkryciach informują ostrożnie, czasem zwlekając nawet miesiącami i dłużej. Media dążą do jak najszybszego przekazania szerokiemu gronie odbiorców informacji o tym co ciekawego dzieje się na świecie.

Zespół misji Juno
Radość kontrolerów misji Juno - czy tak samo emocjonujemy się czytając doniesienia w sieci?

Rzekoma detekcja sygnału od kosmitów do takich wydarzeń należy. Nie jest tu istotne to czy sygnał potwierdzono, czy przypadkiem nie nastąpiła pomyłka. Kto pierwszy ten lepszy. Wystarczy by w informacjach, które rozpowszechniają środowiska naukowe pojawiło się jedno ze słów "zarejestrowano", "wykryto". W istocie mogą one znaczyć wszystko, mogą też znaczyć dosłownie nic.

Entuzjazm naukowców udziela się dziennikarzom. Czasem nawiązują oni tylko do tych fragmentów doniesień, które brzmią optymistycznie, a tekst ma znamiona sensacji. Czasem jednak temat jest rozwijany, dzięki czemu mamy pewną liczbę wartościowych publikacji. Do czytelników (internautów) trafia dawka wiedzy, której być może nie otrzymaliby gdyby nie było odpowiedniego katalizatora. A tym katalizatorem jest właśnie słowo „odkrycie”.

Natura nie pomaga nam w poszukiwaniach ET

Na wszystkie informacje, które płyną ze świata nauki należy jednak patrzeć się chłodnym wzrokiem. Naukowcy są powściągliwi w udostępnianiu informacji, które nie są przynajmniej w pewnym stopniu pewne, ale czasem to świat pozanaukowy nadinterpretowuje informacje. Sprawę pogarsza fakt, że często redaktorzy, którzy poruszają temat, nie są zaznajomieni z daną dziedziną nauki lub naturą badań i sposobem w jaki informacje krążą w świecie naukowym.

Deep Sky
Kosmos jest piękny i nadal pełen tajemnic - nałożenie obrazów SMC i mgławicy Głowa Wiedźmy

I nawet jeśli intencje prasy są dobre, lepiej by o pewnych wydarzeniach pisać z opóźnieniem, z odpowiedniej perspektywy i zaznaczając, że sprawa wymaga przeanalizowania. Gdyż każde naukowe odkrycie w sferze obserwacyjnej astronomii i astrofizyki wymaga śledztwa. Śledztwa, które potwierdzi bądź odrzuci hipotezę, że dana detekcja jest dokładnie tym czym się wydaje. Naukowcy robią to codziennie, przy każdej okazji, gdy publikują artykuł lub recenzują doniesienia kolegów.

Natura nie pomaga nam w tym przypadku ani trochę. Jest skomplikowana i tak pełna niespodzianek, że nietrudno szybko znaleźć uzasadnienie dla takich sygnałów jak ten, od którego zaczął się ten tekst. Wytłumaczenie, które uwzględnia siły natury, a nie celowe działanie inteligentnych organizmów po drugiej stronie. Z jednej strony napełnia to nas smutkiem, że jednak „nie, to nie był ten sygnał”, z drugiej wprawia w zachwyt jak niesamowity potrafi być Wszechświat i rządzące nim prawa.

Przypadek sygnału z gwiazdy HD164595

Przyjrzyjmy się ostatniemu wydarzeniu. Rok temu radioteleskop RATAN-600 w Rosji zarejestrował bardzo silny sygnał na paśmie 11 GHz. Był na tyle niezwykły, że SETI postanowiło go śledzić. Przez rok zespół RATAN-600 i 38 innych grup badawczych próbowało wykryć taki sygnał ponownie. Nic nie nadeszło.

W końcu informacja o tych obserwacjach opuściła mury obserwatorium. Zawierała słowa „detekcja” i „sygnał”, które każdy naukowiec, a nawet miłośnik nauki, potraktowałby z wielką ostrożnością. I być może taką motywację mieli Ci, którzy puścili informacje w szerszy internetowy obieg. Pojawiły się chwytliwe tytuły, a wielu internautów na tym kończy lekturę tekstów.

RATAN-600
Radioteleskop RATAN-600 foto:Aлександр с кавказа - ратан 600, CC BY 3.0

Gwiazda, z której kierunku nadszedł sygnał, o numerze HD164595, to obiecujący obiekt typu widmowego G2V czyli identycznego jak nasze Słońce. Tym bardziej interesujący jako potencjalny dom dla obcej cywilizacji. Znajduje się w gwiazdozbiorze Herkulesa w odległości 95 lat świetlnych, czyli całkiem blisko.

Zdaniem części naukowców ten bardzo silny sygnał stanowi błąd, zakłócenie, odstępstwo od normalnego porządku rzeczy. Być może to efekt mikrosoczewkowania grawitacyjnego co sugeruje Claudio Maccone, który prowadził obserwacje wspomnianej gwiazdy. Tak trzeba się na to spojrzeć, gdyż w tym przypadku jedna detekcja to tak jakby zaobserwować nic.

Projekt [email protected] przynajmniej kilkadziesiąt razy dziennie rejestruje zjawisko, które jest całkowicie wytłumaczalne bez wsparcia hipotezą o kosmitach. O niektórych z nich dowiadujemy się więcej dzięki mediom, podobnie jak w przypadku gwiazdy HD164595.

Co więcej sygnał z gwiazdy HD164595 nie spełnia nawet podstawowych kryteriów jakimi musi cechować się sygnał z odległego Komosu, którego źródłem nie są siły natury. Sygnał o tych samych cechach nie powtórzył się, nie wiadomo też jaka jest jego dokładna charakterystyka co z kolei uniemożliwia wykluczenie zakłóceń od źródeł, które znajdują się tu, na Ziemi.

Nie ma jednak co się załamywać

A więc nie wykryliśmy nic. No, przynajmniej taka teza jest najbardziej prawdopodobna. To na szczęście pozostawia nam trochę pola na domysły. Laikom jak i członkom zespołu SETI. Bo przecież gdzieś tam ktoś musi być, a jak mówi Seth Shostak, nie można się zniechęcać i negatywnie nastawiać do poszukiwań. Mimo ciągłych porażek.

Źródło: Inf. własna, astronomy.com, SETI, NASA

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    2
    Doniesienia doniesieniom, ale SETI od lat próbuje "nawiązać kontakt" lub chociaż odebrać coś co należy do pozaziemskich form życia. Będzie to odkrycie, które zmieni nasze oblicze i trzeba być na to przygotowanym niezależnie od tego, czy media kolorują przedstawiony obraz.
    • avatar
      Rostom
      2
      To "nadinterpretowuje" to ciekawe słowo. Chyba jednak pochodzi z alternatywnej gramatyki.
      • avatar
        Konto usunięte
        -2
        Nie jestem przekonany , czy oficjalny bezposredni kontakt z obca cywilizacja jest dobrym pomyslem.
        • avatar
          Konto usunięte
          -5
          o szmatlawcach na szmatlawcu :D
          • avatar
            zajeBEASTY
            -6
            Moje obrazu nie zmieni. Życie inteligentne w Kosmosie jest powszechne wystarczy posłuchać rozumu i Ojca Pio.

            Byłoby szaleństwem gdyby Bóg stworzył tak ogromny Wszechświat tylko dla nas. Ojciec Pio potwierdza, że życie we Wszechświecie jest powszechne. Nasi najbliżsi sąsiedzi znajdują się w naszych układzie słonecznym. Często do nas przylatuja.

            Naukowcy są 100 tys lat za jaskiniowcami.
            • avatar
              Konto usunięte
              0
              Nie ma zadnych kosmitow!!! Wszechswiat i wszystko co sie w nim znajduje zostalo stworzone pana Boga!!! Bog to wszystko stworzyl aby my ludzie mogli czym sie zajac do czasu sadu ostatecznego!!! A jak ktos zapyta sie skad sie wzial pan Bog. Odpowiedz jest prosta!!! Pan Bog istnial od zawsze i bedzie istniec zawsze!!!
              • avatar
                Konto usunięte
                0
                o szmatlawcach na szmatlawcu ;)