Smartfony

Czy telefony powodują raka? Wyniki po 20 latach badań

przeczytasz w 2 min.

Czy można powiązać używanie telefonu komórkowego z większą częstością występowania raka? Oto odpowiedź po dwudziestu latach badań.

Czy telefon daje raka? Wyniki 20-letniego badania

Od ponad dwudziestu lat zdrowie prawie miliona kobiet w Wielkiej Brytanii podlega stałej obserwacji. Naukowcy z Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem i Uniwersytetu Oksfordzkiego wspólnymi siłami szukali w ich wynikach połączeń pomiędzy używaniem telefonów komórkowych a nowotworami, przede wszystkim: guzami mózgów. Właśnie podzielili się swoimi ustaleniami. 

Wnioski są następujące. 1) Nie udało się znaleźć jakiegokolwiek związku między używaniem telefonu komórkowego a zwiększoną częstością występowania guzów mózgu. 2) Nie udało się znaleźć jakiegokolwiek związku między codziennym korzystaniem z telefonu komórkowego a zwiększoną częstością występowania glejaka, nerwiaka słuchowego, oponiaka, guzów przysadki czy guzów oka. 3) Nie udało się znaleźć dowodu na to, że nowotwory występują częściej po tej stronie głowy, do której częściej przykłada się telefon komórkowy. 

Są powody do optymizmu, ale jest też „ale”

Krótko mówiąc: badania na prawie milionie brytyjskich kobiet nie pozwoliły w jakikolwiek sposób powiązać używania telefonu komórkowego z występowaniem nowotworów. Czy to oznacza, że z całą stanowczością można wykluczyć taki związek? Pomimo olbrzymiej skali eksperymentu naukowcy proponują zachować ostrożność przy wyciąganiu tego typu wniosków. Zwracają uwagę między innymi na to, że badanie nie obejmowało dzieci. Warto tu jednak przypomnieć, że inne badanie uwzględniało młodych ludzi i również nie udało się wówczas znaleźć korelacji. 

Naukowcy podkreślają również, że wśród badanych osób nie było takich, których można by nazwać nałogowcami. Dlatego też apelują do intensywnie korzystających użytkowników o zachowanie ostrożności. Równocześnie jednak zauważają, że nowoczesne smartfony emitują mniej promieniowania niż poprzednie generacje, co dodatkowo obniża ewentualne ryzyko rozwoju nowotworów. 

Dodajmy dla ścisłości, że wśród badanych kobiet wystąpiło wiele przypadków rozwoju guza mózgu (więcej niż 3 tysiące), ale pod żadnym kątem nie udało się powiązać częstości jego występowania z używaniem telefonów. 

Debata będzie trwać

Debata na ten temat bez wątpienia będzie jednak trwać, szczególnie że zaledwie cztery lata temu w ramach amerykańskiego programu rządowego NTP wykazano związek pomiędzy charakterystycznym dla telefonów typem promieniowania a rakiem u zwierząt. Z odkryciem wiązały się jednak olbrzymie kontrowersje – wielu ekspertów twierdzi, że długotrwałe poddawanie szczurów wysokim dawkom promieniowania nie było analogiczne do ekspozycji człowieka na promieniowanie w rzeczywistych warunkach. 

Wnioski z badania Międzynarodowej Agencji Badań nad Rakiem i Uniwersytetu Oksfordzkiego niewątpliwie napawają optymizmem. Coraz mniej jest powodów, by wierzyć w to, że korzystanie z telefonu może powodować raka. Przyłączamy się jednak do apelu naukowców – umiar to podstawa.

Źródło: New Atlas, University of Oxford, informacja własna

Komentarze

14
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    MokryN
    22
    Raka może nie powoduje, ale zidiocenie to praktycznie u 80% użytkowników.
    • avatar
      NasHee
      14
      No chyba że ktoś ogląda na nich tiktoka...
      • avatar
        OpusDei
        0
        To co pisze to nie jest komentarz do art. To takie ironiczne skojarzenie z aktualna sytuacją.
        "Zgony i powikłania zdrowia, które odnotowano w trakcie badań nie były w żaden sposób powiązane z użytkowaniem telefonu kom. Winne były choroby współistniejące."
        • avatar
          biuro74
          0
          Też mi badania. Pierwsze komórki nosiło się na pasku z tyłu/boku spodni i nijak ma się to do glejaków mózgu. Chyba, że ktoś pracował z komórką non stop przy uchu, jak pan Tomasz Kalita (były rzecznik SLD). Poza tym szkodliwe dla organizmu jest nie samo promieniowanie radiowe/EMI (o ile nie ponadnormatywnie wysokie), ale wysoka częstotliwość zmian wchodzenia/wyjścia z pola, więc sama metodyka badań jest rzeczą dyskusyjną. Kiedyś były dwie anteny w telefonach - jedna GSM, druga GPRS, od 4G to się zmieniło i jest jedna - ale zmieniła się "struktura" w międzyczasie korzystania z danego sygnału: o ile kiedyś Internet w telefonach był zwyczajnie za wolny i drogi, więc gros wykorzystania telefonów to były bezpieczniejsze antenty GSM, o tyle teraz większość ludzi siedzi na Internecie - i to zmieniając często rękę - więc badania należałoby przeprowadzić w tym kierunku i to w 20 lat od wprowadzenia 4G.
          Generalnie taka to us*ana zabawa z badaniami bezprzewodowych urządzeń - co zrobisz jedne, to w międzyczasie wszystko się zmieni, łącznie z technikaliami, standardami i goń królika od nowa. Z tej przyczyny nie da się przeprowadzić miarodajnych badań n/t WIFi, gdzie co chwila jest nowy standard, więc cóż tu badać, jak byle prawnik firmy producenta takich urządzeń wykręci się od każdego zarzutu w minutę. A producenci coraz bardziej lecą w kulki wiedząc, że nikt ich nie zatrzyma - zupełnie, jak z Putinem. Na modemie masz informacje, by nie trzymać go bliżej od ciała, niż 30 cm przykładowo, w 2020 zmieniła się też w Polsce norma gęstości mocy do 10 W na metr kwadratowy z dotychczasowych 0.1 W (100x więcej) - tylko po to, żeby można było wprowadzić 5G. I tak dalej - walec jedzie, zmienia trasę, a ty sobie badaj co chcesz, i tak zanim skończysz badania, już będziesz miał wszystko nieaktualne.
          • avatar
            Veritatis
            0
            Wyniki "badań" mają być takie, jakich życzy sobie ten, kto za nie płaci. Nie od dziś wiadomo, że nie ma już niezależnych uczelni, na których przeprowadza się rzetelne badania naukowe. Przynajmniej nie ma takich w ułesa. Zachodnia "nauka" jest do cna skorumpowana. Oczywiście zdarzają się od tego wyjątki. Polecam przeczytać kilka książek o celowym ukrywaniu niekorzystnych wyników badań i publikowaniu tylko takich, które są naukowo prawomyślne. Okres ostatnich 2 lat, nie pozostawia żadnych wątpliwości w tym temacie. Nieliczna grupa ludzi mająca uzasadnione obawy co do pseudo pandemii COVID-19 była celowo zagłuszana przez opłacanych przez BiG Pharma pseudo ekspertów od szczepień. Dziś Ci sami pseudo eksperci ogłaszają, że system immunologiczny człowieka jednak może być lepszy niż pseudo szczepionka na Covid19 (eksperyment medyczny). https://lubimyczytac.pl/ksiazka/260783/nauka---wyzwolenie-z-dogmatow, https://alter24.pl/swiat/plandemic-lektor-pl-dr-judy-mikovits/
            • avatar
              DeviLevi
              -1
              Jest bardzo proste wyjaśnienie, że używanie elektroniki nie może być głównym powodem, ponieważ żeby wytworzył się guz itp. To najpierw muszą znaleźć się substancje z której powstaje, więc główny powód to pożywienie.
              • avatar
                pawluto
                -1
                Nawet tego nie czytałem bo wiem jak to wszystko podsumują i nie myliłem się ...
                Nie znalezli związku...Bo jak się go nie szuka to się go nie znajduje !
                • avatar
                  owatanka
                  0
                  Czestotliwosc wystepowania raka mozgu nie zwiekszyla sie mimo iz pojawily sie telefony komorkowe wiec badanie jedynie potwierdzilo iz telefony nie wplywaja na jego powstawanie.

                  Rak to patologia dna, wszelkie jego uszkodzenia moga ale nie musza prowadzic do powstania nienaturalnie zachowujacych sie komorek.
                  System autoimmunologiczny wykrywa i usuwa takie komorki niestety w organizmie trwa wojna od milionow lat i wraz z odpornoscia organimzu ewoluuja takze komorki rakowe.

                  Apropo badan nad szczurami to pole elektomagnetyczne bylo przekroczone 16 tys razy wiec duzo wiecej niz nawet tramwajowa trakcja elektryczna wiec skoro ludzie raka nie dostaja od jezdzenia tramwajem to napewno nie dostana od uzywania smartfona no chyba ze przesadza z tiktokiem to rak gwarantowany
                  • avatar
                    Gnom_Z_Piany2
                    0
                    tia. niby coraz mniej promieniują. to czemu na potrzeby sieci 5G, po cichu zwiększono dopuszczalną normę emisji razy 10 w porównaniu do LTE? tak tak, piszę dużymi literami RAZY DZIESIĘĆ.