• benchmark.pl
  • Gry
  • TT Isle of Man to „imponujący symulator motocyklowy”
Gry

TT Isle of Man to „imponujący symulator motocyklowy”

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
4 komentarze Dyskutuj z nami

Twórcy ostatnich odsłon WRC kończą prace nad symulatorem, który pozwoli poczuć emocje związane z motocyklowymi wyścigami. Gra TT Isle of Man jest już na ostatniej prostej i z tej okazji w sieci opublikowany został jej świeżutki zwiastun zatytułowany „The Rush”.

Isle of Man Tourist Trophy to jedne z najciekawszych i najważniejszych wyścigów motocyklowych na świecie z ponad stuletnią historią. Nowa gra studia Kylotonn (odpowiedzialnego między innymi za kolejne odsłony serii WRC czy ostatniego FlatOuta) pozwoli wziąć udział w ich wirtualnej wersji.

Gra nosi tytuł TT Isle of Man i w marcu dotrzeć ma na pecety oraz konsole PlayStation 4Xbox One. Pozwoli wtedy poczuć, dlaczego wyścig ten jest tak emocjonujący – tak przynajmniej zapowiadają twórcy i wtóruje im John McGuinness, który w tych zawodach zwyciężył 23 razy: „rozgrywka jest zdumiewająca – to bez wątpienia jeden z najbardziej imponujących symulatorów motocyklowych, w jakie grałem”, powiedział.

W sieci opublikowany został nowy zwiastun gry TT Isle of Man, zatytułowany „The Rush” i przedstawiający jej najważniejsze cechy. Możecie go obejrzeć poniżej:

Jeżeli nie widzieliście jeszcze poprzedniego filmu – „The Siren”, koniecznie nadróbcie zaległości – pokazuje on TT Isle of Man nieco inaczej…

Źródło: Dark Side of Gaming, Bigben Games

Komentarze

4
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    miszauszatok
    beznadziejny voiceover, reakcja po ogladaniu jest przeciwna niz by chcieli tworcy...
  • avatar
    head_charge
    "Pozwoli wtedy poczuć, dlaczego wyścig ten jest tak emocjonujący."
    Ano jest bo na Isle of Man drogi są delikatnie ujmując gó***ane. A na Polskie drogi się narzeka. Jak ci nie pyknie to walisz w kamienny mur i po tobie. Słynne Mountain Road sprawia, że za każdym razem jak przejeżdam potrzebuję zmiany bielizny. Barierek zero. A no i są miejsca bez ograniczeń prędkości. Dzuirawe i wąskie drogi są same w sobie ograniczeniem, częste mgły i deszcz też