• benchmark.pl
  • Gry
  • Watch Dogs z dodatkiem Bad Blood na nowo zainteresuje graczy?
Gry

Watch Dogs z dodatkiem Bad Blood na nowo zainteresuje graczy?

z dnia
Mateusz Tomczak | Redaktor serwisu benchmark.pl
25 komentarzy Dyskutuj z nami

W sieci pojawił się materiał wideo zawierający fragmenty rozgrywki z Bad Blood. Warto go zobaczyć.

Watch Dogs Bad Blood gra

Watch Dogs nie okazał się wprawdzie hitem, na jaki kreowano go przed premierą, ale i tak jest to produkcja, na którą skusiło się mnóstwo graczy. Przynajmniej część z nich zainteresowana jest też dodatkami do gry. Wkrótce premiera kolejnego z nich - Bad Blood.

Rozszerzenie wygląda na nie tylko dość duże, ale również i interesujące. Gracze otrzymają tutaj bowiem szansę wcielenia się w nową (pod względem grywalności) postać - T-Bone'a. Do wykonania ma być aż 10 misji, a także wiele zadań pobocznych.

Dodatkowo pojawią się też nowe bronie i gadżety, wśród których najciekawiej wygląda chyba zdalnie sterowany samochód zabawka, który wbrew pozorom przydać może się bardzo często.

Tyle w teorii, a jak wyglądać będzie to w praktyce? Właśnie trzymaliśmy mały przedsmak odpowiedzi na to pytanie. W sieci pojawił się materiał wideo zawierający fragmenty rozgrywki z Bad Blood.


Premiera dodatku Bad Blood zaplanowana została na 30 września. Nieco wcześniej, bo 21 dnia tego miesiąca udostępniony zostanie on tym graczom, którzy zdecydowali się na sięgnięcie po pakiet Season Pass.

Źródło: youtube, gamingjudgement

Komentarze

25
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Arek9182
    Tej gry już nic nie uratuje
    20
  • avatar
    Konto usunięte
    Wiedziałem że tak będzie. Ubi musiało swoje gówniane dlc dać. Oczywiście nawet nie.namęczyli się przy tym skoro nie będzie.obszerne. Pewnie 50-100 zł dlc będzie kosztowało. Fabularnie też może być do dupy. Skok na hajs.
    19
  • avatar
    Konto usunięte
    Gra nie jest zła. Gdyby model jazdy był realistyczny, a nie arcade 6+ to byłby naprawdę mocny tytuł. Graficznie też w wielu aspektach zostawia konkurencję z tyłu.
  • avatar
    Kieresz
    nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope nope
  • avatar
    decrypterie
    Szczerze przesadzacie z tą grą ,wcale taka zła nie jest,na ustawieniach minimalnych dosłownie chodziła mi bardzo dobrze na karcie intela z procka 4790k,na gtx 770 śmiga aż miło,mnie się fabuła podoba,grafika też,poprostu wszyscy ponakręcaliście się na nie wiadomo co,media zepsuły tą gre a wcale taka zła nie jest!Ja ją ukończyłem i nie żałuje.
  • avatar
    Arek9182
    Gra nie jest zła... a nie, zaraz. Jest zła!
  • avatar
    Konto usunięte
    Pograłem trochę i do śmietnika...
  • avatar
    Mariano_
    T-bone jest tylko jeden! :D https://www.youtube.com/watch?v=5-hqLtBX0q8
  • avatar
    Lonnger
    Tą grę może uratować tylko i wyłącznie dobrze zrobiona druga część. Teraz to po prostu przeciętniak jakich wiele proponujący podobną rozrywkę. Może i sam w nią zagram jak cena spadnie do 30zł, ale nie wcześniej. Wszystko przeznaczyli na marketing i mamy co mamy...
  • avatar
    kremowykac
    Rok przed premierą tej gry byłem napalony. Po premierze obejrzałem kilka filmów z gry, poczytałem recenzje i nigdy nie kupię tej gry. Chyba nigdy już nie kupię gry od Ubisoft (chyba zatrudnili ludzi z EA ;) ).
  • avatar
    Konto usunięte
    Gra jest calkiem ok , jak ktos ma czym pograc ...
  • avatar
    BILI82
    Gra nie jest zla gdyby tylko nie skakala na praktycznie kazdym kompie...
    -1
  • avatar
    shamoth
    To już chyba lepiej zapodać moda WD do GTA
    -1
  • avatar
    Hedrox
    Zlecieli się hejtarzy co tą grę tylko na obrazkach widzieli. A jakoś ci co grali mają bekę z tych pierwszych i zwykle twierdzą, że ta gra nie jest taka zła. Ale tak działa Internet - najwięksi krzykacze, czyli hejterzy robią najwięcej szumu który oczywiście nic nie znaczy poza tym, że jest otumaniająco głośny. Do tego dołącza się gimbaza - nolajfy które z braku aprobaty w realnym życiu szukają jej w świecie wirtualnym podchwytując popularne trendy i powtarzając je bezmyślnie bez weryfikacji. Zwykle najlepiej do nich dociera to co najgłośniejsze (a nie najmądrzejsze) czyli właśnie hejterzy. Koło się zamyka i jest czarny PR dla wcale niezłej produkcji. To samo właśnie ma EA. Hejterzy i kwejkogimby głośno krzyczą, a większość która jednak jest zadowolona nie ma potrzeby krzyczenia i zresztą pewnie słusznie szkoda im nerwów i zdrowia na takowych jegomości. Tylko minuski potrafią stawiać i sobie fapać jacy to oni są genialni bo ich hejtkomentarze wszyscy lajkują i na pewno wszyscy w internecie ich lubią i się poznają na nich a nie jak w realu. EA przetrwało sporo hejtu i odpowiedź dlaczego tak się dzieje i dlaczego nawet ich słupki pną się do góry a nawet nie lecą w dół jest prosta - hejt jest głośny i pusty jak cymbały. Cymbałów jest tu dostatek niestety.
    -10