Internet

Wolimy płacić za pirackie filmy niż za legalne VOD

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
27 komentarzy Dyskutuj z nami

Sama konieczność płacenia nie jest dla Polaków żadnym kłopotem. W czym więc tak naprawdę leży problem.

Serwisy VOD (wideo na życzenie) w Polsce nie cieszą się zbyt dużym zainteresowaniem. Skala piractwa wśród mieszkańców naszego kraju jest z kolei stosunkowo wielka. Nasuwający się wniosek, że Polacy chcą mieć darmowy dostęp do filmów nie jest jednak trafiony. Z raportu PwC cytowanego przez Antyradio wynika bowiem, że chętnie płacimy za filmy, ale częściej wydajemy pieniądze na kopie pirackie. Dlaczego?

Podstawowym powodem, dla którego wybieramy płatny dostęp do pirackich treści zamiast legalnych jest cennik. Biorąc pod uwagę ekonomiczne warunki Polaków koszty dostępu do filmów w serwisach VOD są często ogromne, szczególnie w przypadku nowości filmowych w wysokiej jakości, gdzie potrafią one przekroczyć nawet wartość biletu do kina. 

Tymczasem nielegalne płatne usługi filmowe oferują dostęp do filmów często w wysokiej jakości, niedługo po premierze i w cenach, na które właściwie każdy może sobie pozwolić. Z wspomnianego raportu wynika, że przeciętny Polak korzystający z takich serwisów wydaje miesięcznie na filmy 14,80 zł.

Na niekorzyść legalnych usług przemawiają również: często uboga oferta oraz nie najlepsze aplikacje czasem uniemożliwiające pobranie „zapłaconego” filmu na dysk.

Według raportu z legalnych serwisów VOD korzystało pod koniec 2015 roku 33 proc. użytkowników, podczas gdy z nielegalnych już 94 proc. Czy rzeczywiście więc podstawowym problemem są zbyt wysokie abonamenty? Bo sama konieczność płacenia, jak widać, to nie kłopot. Ile bylibyście w stanie płacić miesięcznie za dostęp do filmów i seriali w wysokiej jakości?

Źródło: Antyradio. Foto: Ericsson

Komentarze

27
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "Wolimy płacić" pierwsze słysze żeby za piraty w necie sie płaciło.
    19
  • avatar
    VOD ma kilka wad. Przede wszystkim, jak chce się obejrzeć film kolejny raz to trzeba znowu zapłacić.
    Po drugie, jeżeli jest jak Netflix, z abonamentem, to jest kompletnie bez sensu, bo 90% zawartości serwisu nie nadaje się do oglądania a za te kilka pozostałych filmów nie warto płacić miesięcznego abonamentu.
    Mogę zapłacić za legalną możliwość ściągnięcia sobie filmu, obejrzenia dziś, jutro, za tydzień i za miesiąc. Mogę nawet zapłacić więcej za film FullHD lub UHD. Ale nie będę płacił abonamentu albo płacił za każdym razem, gdy mam ochotę oglądać. Już płacę za telewizję kablową, gdzie 80% kanałów nigdy nie włączam a pozostałe kilka robią się coraz głupsze i coraz bardziej napchane reklamami.
    17
  • avatar
    Może wynika to z tego, że wiele osób ma słaby dostęp do kin.

    Na swoim przykładzie mogę powiedzieć, że najbliższe kino, które "serwuje" nowości jest ponad 70 km od mojego miejsca zamieszkania i jechanie tam na jeden film jest mało opłacalne...
    13
  • avatar
    14,80 zł było by rozsądną ceną za serwisy typu Netflix. Ujednolicanie cen na całą EU jest absurdem. Jeśli za Netflix Premium Niemiec i Polak mają zapłacić po 11,99 euro. To Niemiec potraktuje to np. jak koszt paczki papierosów a Polak za tą samą sumę miał by 4 paczki. Idiotyczna wręcz logika mówi nam że cena za taki serwis nie powinna przekraczać 15zł.
    11
  • avatar
    Wszystko kwestia ceny. Przepraszam ale tych od VOD chyba poje... z tymi cenami. Za pieniądze które sobie wołają za pseudo "nowość" spokojnie można wyłapać bilet do kina. Oczywiście...można powiedzieć że nie trzeba oglądać samemu-więc koszt się dzieli...ale zapewne jak bym kupił rzutnik i zaczął wyświetlać ich zawartość dla większej liczby "znajomych" (oczywiście by dzielić koszty...)to tak czy inaczej ZAiKS dobrał by mi się do du... i oskarżył o piractwo.
    Jeśli chodzi o to ile bym dał...za jednorazową możliwość obejrzenia filmu- 1zł....jeśli film bym miał przypisany później do konta i mógł go oglądać wielokrotnie - 10...20zł...za nieograniczony dostęp do biblioteki takiej jak na dużych torrentach (ciągle aktualizowanej) spokojnie 50+ i nawet mogą puścić 5 minut reklam w środku filmu:P
  • avatar
    Przecież piractwo w Polsce jest legalne - dla przykładu - kupuje smartphona to aparat jest obłożony podatkiem chyba na ZAIKS bo moge wgrać na niego piracką muzykę...
    Ciekawe że jak nic nie wgram to jakoś nikt mi tego podatku nie zwraca...
    To samo z czystymi płytami CD DVD - kupuje z podatkiem na ZAIKS a na płyty DVD nagrywam wyłącznie fotografie z aparatu cyfrowego...
    Oczywiście nikt mi potem nie zwraca tej daniny mimo że płytę nagrałem legalnie...
    Tak więc po co mam płacić za filmy VOD ???
    "Chcieliście wydymać Freda , to Fred wydymał was"
  • avatar
    p2p i torrenty. Tyle w temacie
  • avatar
    Za co płacić ?
    - za ten chłam 3-6 miesięcy po premierze ?
    - wystarczy , że płacę już haracz za reklamy w TV :P
    do tego naraz w jednym momencie na wszystkich kanałach !

    Więc premium za 30 PLN na pół roku , za neta 37 PLN (100/100Mb) na miesiąc, więcej do szczęścia mi nie potrzeba :)
    moze weeb tv czasami :) albo podobny portal, reszta w necie za "free"
  • avatar
    Jeśli zarabiam tyle ile na zachodzie (1:1) i ceny też są zachodnie to mogę płacić tyle samo. Np. takie spotify u nas kosztuje 20zł miesiąc, a na zachodzie 5$. różnica taka że ich to kosztuje pół godziny pracy nas 2-3h. (przyjmuje że średnio zarabia się (7-10zł\h). Ale u nas jest inaczej. Koszty są wysokie, a oferta uboga więc jak większość osób ma wybrać legalne rozwiązania?
  • avatar
    Do kina z przyjaciółmi lubię chodzić, bardzo często oglądane filmy przed monitorem PC'ta nie odzwierciedla tego, co jest w kinie między innymi 8 kanałowy dźwięk dużo efektów specjalnych i duży ekran ;) no i te warunki kinowe.

    Niestety jako student wiem także co to jest cena jak cena za bilet które juz ze zniżką studencką może kosztować ~20zł.
    Po drugie często lubię wracać do dobrego filmu i pooglądać sobie najlepsze momenty lub cały film. Ja mam audiofilski sprzęt audio z dobrym ekranem więc jest fajnie obejrzeć za darmo film w dobrej jakości za kilkanaście GB netu.

    Dajcie ludziom więcej zarobić, dajcie nam mniejsze ceny biletowe to będą ludzie chodzić do kin.
  • avatar
    To proste, jest kilkanaście serwisów VOD, każdy gówniany bo ma tylko jakiś wycinek oferty za cenę z pupy. Licencje na wyłączność nigdy nie pozwolą im się wybić. Netflix mimo największej oferty w PL też ma związane ręce przez to.
  • avatar
    ostatnio próbowałem korzystać z darmowego VOD, specjalnie żeby nie piracić... o ile reklamy się wczytywały bezbłędnie, co 10 minut, to oglądanie filmu (serialu) stawało się katorgą. Zawieszenia odtwarzacza to standard, próba przeładowania strony i odtworzenie od danego fragmentu kończyło się ponownym (płynnym i w dobrej jakości) odtworzeniem reklam.. a potem znów kółko postępu kręcące się w nieskończoność...

    Innym razem kupiłem sobie kilka oryginalnych filmów w empiku... na dzień dobry poczęstowały mnie reklamami których nie mogłem przewinąć ani wyciszyć! Zapłaciłem 50zł za film żeby oglądać reklamy!? Pieprze to.. w związku z chamskim traktowaniem przeszedłem na piraty.. oryginalne kupuje tylko gry i programy, oraz ebooki.
  • avatar
    może serwisy VOD i inne legalne źródła filmów powinny nazwać swoją stronę tak, aby brzmiały jak te z torrentami lub innymi pirackimi materiałami... i nieświadomie ludzie by kupowali legalne materiały :D
    Warto to przemyśleć ;)
  • avatar
    Osobiście odcinam się od VOD z powodu podłej jakości obrazu. Kompresja jest tak duża, że aż razi z daleka. Operatorzy wyraźnie idą na ilość, jakość zostawiając baaaaardzo daleko w tyle. Kilka razy testowo pobrałem filmy VOD i za każdym razem stwierdzałem, że tego się nie da oglądać (NC+).
    Z drugiej strony w ciągu kilku góra kilkunastu minut mogę sobie pobrać z neta, praktycznie za darmo, dowolny z tysięcy filmów jakości 720p/1080p z małą kompresją, których jakość obrazu (i dźwięku) jest bardzo dobra a często wręcz rewelacyjna.
    Wnioski są więc aż nazbyt oczywiste.
    Za piractwem idzie wiec nie tylko dużo niższa cena ale przede wszystkim dużo lepsza jakość. Za co więc tu płacić w przypadku VOD ??? Drożyzna i tandeta zarazem.
  • avatar
    Taa... Bardzo dziwne... Kupiłem abo Netfliksa, wszystko co chciałem obejrzałem w 2 miesiące a nie korzystałem często.
    Tyle ich oferty.

    Inne VOD? Podobnie, 15-30zł za film który był rok temu w kinie a od pół roku jest na torrentach w lepszej jakości to trochę śmieszne.

    Teraz została mi subskrypcje za które warto moim zdaniem płacić - Google Music i Crunchyroll bo oferta jest spora a cena znośna.
    -1
  • avatar
    Podejrzewam że głównym problemem jest po prostu niska jakość usług, zwłaszcza w stosunku do wysokich cen. Za te ceny to powinno to wyglądać jak steam, że filmy dodaje się do biblioteki i można obejrzeć później ponownie.
  • avatar
    1) ZUPEŁNIE nieatrakcyjna oferta
    2) Wycena Z KOSMOSU
    3) NISKA jakość oferowanych materiałów
    4) REKLAMY

    To tak w skrócie o rodzimym VOD.

    Pozostaje Netflix. Uwielbiałem go w UK. To była pierwsza płatna usługa jaką wykupiłem. Wybór tytułow był 3 razy tak szeroki jak obecnie w PL a cena... 6GBP czyli mniej niż godzina pracy.
    W PL jakie ceny są wiemy, jakie materiały - wiemy, no i jakość też kwiczy z lekka (mam niejasne wrażenie, że mamy mocniejszą kompresję u nas).

    Wspomniane Spotify może nie jest filmowe, ale złego słowa nie dam powiedzieć. Płacę z czystym sumieniem od roku i nie poczułem się ani razu "wydymany". Owszem zdarzają się albumy niedostępne w PL ale osobiście raz na taki trafiłem. Szkoda, ze to taki ewenement na rynku usług, bo uczciwie potraktowany Polak na bank byłby skłonny zapłacić za VOD podobnie jak płaci na Spotify.
  • avatar
    No ale zawsze mamy jeszcze darmowe filmy na vod, które możemy za pomocą chociażby porównywarki vodbox.pl wyłowić. Jeżeli vod i inne wprowadzą abonament, wszystko się wyrówna, a jakoś 10 lat temu do wypożyczalni wszyscy śmigali ;) Nielegalne źródła nas rozleniwiły.
  • avatar
    Tak śmigałem do wypożyczalni. Każdy wypożyczony film kopiowałem 1:1. Mam je wszystkie do dziś i wracam do nich często. Za jednokrotne obejrzenie filmu mogę zapłacić tylko w kinie i nigdzie indziej.