Internet

Wskazywanie treści chronionych prawem autorskim jest przestępstwem?

user testowy | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: user testowy
Dyskutuj z nami

Warner Bros. Records poinformował w piątek, że wniósł pozew przeciwko wyszukiwarce muzyki SeeqPod. Jak można przeczytać w Internecie, gigant twierdzi, że wyszukiwarka, mimo że sama nie gromadzi żadnych plików, narusza prawa autorskie i własność intelektualną właścicieli.

SeeqPod broni się przywołując postanowienia ustawy DMCA z roku 1998 (Digital Millenium Copyright Act), które powinno chronić ją przed tego typu procesami sądowymi.

W myśl postanowienia, firmy, które jedynie zamieszczają linki do treści objętych prawami autorskimi, a nie mają ich na własnych serwerach, chronione są przed pozwami sądowymi. Postanowienie ma na celu chronić wszystkie wyszukiwarki, które zamieszczają linki do nielegalnych stron internetowych, tak długo jak długo same nie zamieszczają u siebie chronionych treści. Jeśli tylko usługa automatycznie kieruje na określoną stronę bez konkretnego wybierania odbiorcy ani pliku, jest ona objęta ochroną.

Pozew sądowy bardzo przypomina ten, który został doręczony stronie torrent, The Pirate Bay, a także wyszukiwarce Google. Niekończąca się bitwa polega na interpretacji definicji. Wszystko zależy czy odsyłanie do treści chronionych prawami autorskimi jest tak samo nielegalne jak przetrzymywanie tych treści na serwerach. Jedni twierdzą, że nie, a inni, że zapewnianie wskazówek jak ściągnąć chronione pliki jest równoznaczne z przechowywaniem ich u siebie.

W myśl postanowienia DMCA, firma, która świadczy usługę polegającą na wyszukiwaniu chronionych treści musi być powiadomiona przez właściciela praw autorskich o naruszeniu własności intelektualnej, a następnie musi usunąć wskazane treści albo zablokować do nich dostęp. Postanowienie przewiduje, że problem powinien być rozwiązany właśnie w ten sposób, a nie na drodze sądowej ani za pomocą pieniężnego odszkodowania.

SeeqPod w chwili obecnej stoi przed obliczem kary w wysokości 150 000 dolarów za każdy link do utworu muzycznego. Jakkolwiek potoczy się ta sprawa, powtarzające się procesy sądowe prawdopodobnie wymuszą bardziej klarowne zdefiniowanie przed czym i w jaki sposób chroni wymienione wyżej postanowienie.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!