Czy tylko mnie ceny PS5 zaczynają szokować? Gdzie kończy się wolny rynek a zaczyna dojenie graczy?
Sprzęt do gier

Czy tylko mnie ceny PS5 zaczynają szokować? Gdzie kończy się wolny rynek a zaczyna dojenie graczy?

przeczytasz w 3 min.

Jak to z nami graczami jest? Niby narzekamy na brak konsol i ich wysokie ceny, a gdy w oficjalnej dystrybucji pojawiają się zestawy PS5 za ponad 4 tysiące złotych nie widzimy w tym niczego nadzwyczajnego. Czy to już syndrom gotującej się żaby?

Chcesz kupić PlayStation 5? To płać i płacz

Minęły już niemal 2 lata od premiery zarówno Xbox Series X|S jak i PS5, a nextgenowa konsola Sony to wciąż towar luksusowy. Kto by przypuszczał, że tak dziwnie wszystko się potoczy, że sprzęt japońskiego giganta, który winien już powoli trafiać do najróżniejszych promocji, tak jak to dzieje się już z urządzeniami Microsoftu, ląduje w coraz to wymyślniejszych zestawach wraz z ceną, na widok której człowiek przeciera oczy ze zdumienia

Jak to możliwe, że debiutując PS5 potrafiła kosztować 2299 zł za wersję z napędem i 1849 zł za wersję Digital, a teraz znalezienie czegoś poniżej 3 tysięcy złotych byłoby cudem, o którym śpiewano by pieśni? Ja rozumiem, że inflacja, że dolar przekroczył psychologiczną barierę 5 zł i że braki komponentów powodują słabą dostępność konsol na rynku. Ale żeby żądać za zestaw PS5 z grami, dodatkowym padem i słuchawkami ponad 4000 zł? Mówcie co chcecie, ale to jawna przesada.

Ceny PS5 - konsole i akcesoria

Tym którzy nie są w temacie należy się w tym miejscu drobne wyjaśnienie – w minionym tygodniu zrobiło się głośno o jednym ze sklepów, który na swojej stronie pokazał nowe zestawy PS5 wycenione w przedsprzedaży na ponad cztery tysiące złotych. I choć dosłownie dzień później zrobiono z tego promocje obniżając owe kwoty, tak aby mieściły się poniżej owej „magicznej granicy” (a dziś są to już nawet „normalne”, nie promocyjne ceny), to jednak fakt pojawienia się takich ofert mocno mnie zszokował. 

Ale jeszcze bardziej zszokowało mnie to co przeczytałem w komentarzach samych graczy, którzy zamiast skupić się na problemie wysokich cen i manii tworzenia pakietów – konsola i masa niekoniecznie potrzebnych dodatków, próbowali udowadniać, że nie jest tak źle, bo i konkurencyjna konsola miewa tak drogie oferty. Czyżbyśmy naprawdę stracili już instynkt samozachowawczy, że zaczęliśmy traktować podsuwane nam oferty jako coś normalnego? 

Narzekamy na różnej maści spekulantów - że windują ceny, że niszczą rynek, że wykorzystują sytuację by osiągnąć niebotyczne zyski. Tymczasem jakbyśmy w ogóle nie zwracali uwagi na to co robią normalne sklepy korzystające z oficjalnej dystrybucji. Czy tylko ja mam wrażenie, że jak tak dalej pójdzie to my wszyscy, kochający granie, obudzimy się w zupełnie innej rzeczywistości? 

PS5 - przykładowy zestaw konsola z dodatkami
Przykładowy zestaw PlayStation 5 - konsola, gry i akcesoria

Granie w gry coraz bardziej ekskluzywną rozrywką

Ktoś powie pewnie teraz, że fani konsol zawsze dawali się doić – sprzęt był tani, ale gry piekielnie drogie. Tyle że to już dawno nieprawda. Rynek elektronicznej rozrywki zaczął zmieniać parę lat temu, a nextgeny tylko uwydatniły kierunek w jakim to wszystko zmierza – jeśli chcemy dalej grać, i to na czymkolwiek, to musimy głębiej sięgać do naszych kieszeni

Nie wierzycie? No to spójrzcie na ceny gier. Pamiętam jeszcze czasy, gdy nowe pecetowe tytuły kosztowały 99 zł. Za konsolowe trzeba było „wyskoczyć” wówczas z jakichś dwóch stówek. Faktycznie była to spora różnica. A teraz? Call of Duty: Modern Warfare 2 na PC – 349 zł zł. Wersja PS5 – około 319 zł. Oczywiście, nie przeczę, że posłużyłem się tu mocno przejaskrawionym przykładem. Przeglądając Internet bez trudu znajdziecie zapewne tegoroczne premiery gier, których cena nie jest aż tak szokująca, a różnica na korzyść blaszaków wciąż bywa widoczna. 

Nie zmienia to jednak faktu, że cenowo gry pecetowe powoli równają się z tymi na konsole i ustalony niedawno, na poziomie 70 dolarów, nowy standard dla produkcji wysokobudżetowych z pewnością nam jeszcze dobitnie to pokaże. Mówcie co chcecie, ale ja idę o zakład, że takie sytuacje jak ze wspomnianym wyżej Call of Duty: Modern Warfare 2 w przyszłym roku będziemy widzieć coraz częściej.

PS5 - Call of Duty: Modern Warfare 2

Konsolowe gotowanie żaby

No dobra, ale odbiegliśmy nieco od tematu. Wszak wszystko zaczęło się od coraz bardziej horrendalnych cen PlayStation 5. Jasne, mamy wolny rynek, więc i ceny kształtować można na dowolnie. Ważne by obie strony się na nie zgodziły. I tu niestety widzę największy nasz problemem – my, gracze, chyba już przyzwyczailiśmy się do tego, że na każdym kroku jesteśmy dojeni. Burza, jaka rozpętała się w Sieci po informacji o przekroczeniu bariery 4 tysięcy złotych za zestawy PS5 tylko mnie w tym utwierdza.

Nie walczymy już o możliwość zakupu „gołej” konsoli, a bezkrytycznie przyjmujemy to co nam dają stwierdzając jedynie „jak ktoś chce to sobie kupi” i „to nie jest nic wielkiego – konkurencja też to ma”. A skoro te frymuśne zestawy konsola plus stare/nowe gry, gamepady, słuchawki i Bóg wie co jeszcze wciąż się sprzedają to raczej nie mamy co oczekiwać, że coś w tej materii się poprawi, no nie?Pod tym względem wyglądamy jak ta żaba, która wrzucona do wrzątku wyskoczyła z garnka, by za chwile później zostać ugotowana w powoli podgrzewanej wodzie. Branża elektronicznej rozrywki takie delikatne podgrzewanie stosuje na nas już od lat. Stefan Kisielewski powiedział kiedyś „To, że jesteśmy w d&%@# to jasne. Problem w tym, że zaczynamy się w niej urządzać.” I niestety pasuje to do naszej sytuacji jak ulał. 

PS5 - Gopd of War: Ragnarok

    

Komentarze

50
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dragonik
    16
    Głosowanie portfelem rozwiązuje tą sprawę.
    • avatar
      SadSam
      13
      Za 2400 mozna kupic xbox x do tego game pass i mozna grac do pozygu w nowe tytuly...
      • avatar
        paankracyk
        10
        W dzisiejszych czasach korporacje funkcjonują tylko jeśli co roku zwiększają wyniki. Niewielkie wzrosty zgodne z indeksem inflacji są niewystarczające. Pomysł jak to osiągnąć jest jednak prosty:
        - Wydawać nowe konsole częściej. Nawet jeśli skok jakościowy pomiędzy nową i poprzednią generacją jest niewielki (pamiętacie jaka przepaść była między playstation 1 i 2?);
        - Dodatkowo w połowie życia konsoli dodać wersję pro;
        - Postaw na akcesoria. Do konsoli dorzuć headset VR (drogi i nie ma na niego za dużo dobrych gier), pamiętaj też, żeby pady szybko się psuły w sposób jaki nie obejmuje gwarancja (patrzę na Ciebie Nintendo);
        - Jednorazowy dochód jest fajny, ale prawdziwą kasę robi się na abonamencie. Granie online możliwe tylko po uiszczeniu comiesięcznej opłaty;
        - Jednorazowa cena konsoli? Wyższa z każdą generacją. Pamiętaj, że podwyżka musi prześcignąć inflację;
        - Gry? Z każdą generacją droższe. Patrz punkt poprzedni. Dodatkowo każda gra powinna teraz zawierać komponent multiplayer (patrz punkt o abonamencie). Ważne też, żeby gry wydawać w kawałkach. Nie może być tak, że za jedną opłatą gracz otrzyma skończoną grę. DLC, płatne bronie, skórki, nowe mapy czy tryby gry. Tutaj można dać poszaleć naszym specom z marketingu. Możliwości są nieskończone!
        Trzymając się tych prostych kroków można sobie jako tako radzić na tym trudnym dla orłów biznesu rynku. Za to klient powinien pamiętać, że posiadanie kompletnie zbędnej drugiej nerki nie jest wcale nikomu potrzebne do życia.
        • avatar
          brudney
          9
          Kosmiczne ceny będą po prostu oznaczały rozgrzane do czerwoności torrenty.
          • avatar
            Warmonger
            6
            Nie ma obowiązku kupowania gier, tym bardziej drogich ¯\_(ツ)_/¯
            • avatar
              fitgame
              5
              Najlepszy artykuł jaki przeczytałem tu od dawna. Sto procent racji.
              • avatar
                bankaigoku
                4
                Najlepszy przykład: Call of Duty Modern Warfare. Cena na PC prawie 300 zł utrzymywała się prawie przez 3 lata, gdzie przy obecnej promocji da się to kupić taniej, ale co z tego, jeśli jest już mniej osób lub zabawę zaczynasz w momencie, kiedy wszyscy dawno przejrzeli mechanizmy na mapach w trybie wielu graczy. Więc niestety, nie każdy tytuł obecnie tanieje wraz z czasem i sens czekać na promocję. Nie każdy też ma taki gruby portfel, by prócz wydatków w życiu codziennym, kupować jeszcze za kilka stów zaledwie jedną gierkę.

                Granie w gry komputerowe powoli staje się luksusem. Koszt gier absurdalny. Kosz sprzętu komiczny. A teraz jeszcze osoby mieszkające w Polsce będą mogły sobie doliczyć opłaty za energię elektryczną, w szczególności gdy uwzględnimy mocne konfiguracje.
                • avatar
                  bbkr_pl
                  2
                  Artykul w ogole nie bierze pod uwage faktu roznic strukturalnych miedzy Microsoftem a Sony. Same konsole sa podobne w kosztach produkcji, szacuje sie ze XSX i PS5 to okolo 400-450$.

                  Roznica lezy w tym, ze Microsoft ma Windowsa. XSX jest sprzedawany niemal po kosztach, bo to Game Pass jest glownym strumieniem pieniedzy. A oferta Game Pass jest bardzo bogata, bo porting z Windowsa na Xboxa jest prosty. Microsoft po prostu postawil na wlasciwa karte odpowiednio wczesnie i zbudowal oplacalny ekosystem PC+konsola.

                  Sony ma trudniej. Porting na PlayStation jest skomplikowany, wiec wydawcy musza miec ten koszt skompensowany odpowiednio wysoka cena bazowa tytulu. Koszty produkcji gier rosna, mniej jest miejsca na marze, klienci juz nie zaakceptuja 200% ceny tytulu na PC. Wiec Sony musi zarabiac na samej konsoli. I/lub... zaczac wydawac gry na PC zeby zachecic do exclusivow (np. Horizon Zero Dawn na PC, ale jak chcesz ciag dalszy Forbidden West to tylko na PS).

                  Problem zaczyna sie pojawiac, jak cena konsoli przestaje byc konkurencyjna w stosunku do analogicznego PC. Bo zaczynamy dostawac "drozej i gorzej" - drozsze gry i zamkniety ekosystem. A Sony niestety wlasnie ta granice przekracza. 4K PLN za dwuletni hardware (generacyjnie to w zasadzie trzyeltni) przy taniejacych kartach graficznych do PC? Kiepsko to widze. Za 4K mozna miec PC podobnej mocy na (np. Ryzen 5 3600 + RX 5700). A wtedy zostaje sie klientem Microsoftu.
                  • avatar
                    Janisz
                    1
                    Gdyby NIKT nie kupował w cenach z D...Y, to nikt by w takich cenach nie sprzedawał - wina leży TYLKO i WYŁĄCZNIE po stronie nabywców, rzecz w tym, że to my w POLSCE jesteśmy w D...E z zarobkami - NORMALNIE zarabiający ludzie nie mają tego problemu... No ale jak kto głosuje - tak ma... Komuna wraca wielkimi krokami - Czy się stoi, czy się leży kasa się należy... Takie mamy rządy...
                    • avatar
                      gromzjasnegonieba
                      1
                      Trzeba zaczac od tego ze nie mamy wolnego rynku. Sprzedawca musi placic bardzo wysokie podatki a wiec jest limitowany przez system. Mali sprzedawcy nie moga sprzedac zbyt tanio bo do tego dochodzi gwarancja ktora sprzedawca musi zrealizowac. Mali sprzedawcy maja drogo a wiec duze sieci tez maja drogo bo nie ma konkurencji.
                      • avatar
                        piotr.potulski
                        1
                        Konsola z pakietem gier w cenie mocnego CPU(R7950X), albo połowy RTX 4080 to drogo? Gdyby było drogo, to nikt by tego nie kupował, a do niedawna kupienie PS5 było wyzwaniem. Teraz niby już da się coś kupić, ale w komplecie z 2 gniotami, przepraszam "rozrywką dla całej rodziny". A jest tak drogo, bo ludzie wolą grać sobie w tego CoD na wypasionym sprzęcie, a nie w tetrisa na pegasusie. Cała tajemnica.
                        • avatar
                          kalkulatorek
                          0
                          A wolny rynek ? Co to za zwierz ? Był taki jeden co bajał o wolnym rynku w EU - Balcerowicz się nazywał. Ale nawet on go nie widział.

                          A ciut poważniej. Nie ma czegoś takiego. Albo jest rynek klienta - towary w bród. Albo producenta np. te PS5. I ceny są zależne od tego czyj jest rynek.
                          Pomijam spekulacje...
                          • avatar
                            Han44
                            0
                            Miałem wieżę Sony , tv Sony , walkmana Sony a na te chwilę z braku wungla i gazu kupuję nasze kaleSony.
                            • avatar
                              raffal81
                              0
                              Węgiel też był tańszy, paliwo było tańsze, prąd też był tańszy, RTX 4xxx też nie są tanie ;]
                              • avatar
                                diuczysko
                                -2
                                Marudzenie autora a artykuł pierwszej potrzeby...
                                Matematyka na poziomie klasy podstawowej dla przypomnienia: $499 * 5zł = 2495zł netto. Dodajmy 23% Vat otrzymamy 3068 zł brutto za gołą konsolę.
                                • avatar
                                  MokryN
                                  -6
                                  Wolny rynek polega na tym że nikt nie zmusza do kupowania czegoś. Przecież Sony może sobie ustalić dowolne ceny. Chcesz to kupić to płać. Gorzej jakby np. rząd wprowadził nakaz zakupu jakiegoś sprzętu, tak jak zmusza do szczepień...
                                  • avatar
                                    x7nofate3
                                    -7
                                    Polaczki są tępe to niech płaczą. Kupiłem konsole na £450 i jeszcze teraz na tym zarobiłem bo konsola jest droższa anieli wcześniej haha
                                    • avatar
                                      uraharu
                                      0
                                      są pewne granice do których mogą podnosić ceny, po ich przekroczeniu rozjadą im się tabelki w excelu
                                      widocznie obecna cena jest nadal akceptowana przez większość graczy
                                      • avatar
                                        subrock
                                        0
                                        Tydzień temu widziałem kartony z PS5 w jednym z sklepów za 2.8k, zestaw z jednym kontrolerem i tym najświeższym BF. Więc o co chodzi z tą dostępnością?
                                        • avatar
                                          metalmorphosis
                                          0
                                          Mam wrażenie, że ty następuje to samo co w przypadku gier. Gracze narzekają, że kolejna gra wychodzi zabugowana i z wyciętym kontentem by go dodać z powrotem w DLC a za chwilę lecą zamawiać kolejny preorder bo przecież musza w daną grę zagrać już teraz, zaraz no i przecież twórcy bili się w pierś, że to już się nie powtórzy. Więc teraz w przypadku konsol postanowiono wykorzystać ten mechanizm. Gracze będą narzekać, ale i tak kupią PS5 bo przecież "Sony jest najlepsze na świecie".
                                          • avatar
                                            Ghola
                                            0
                                            Czemu w ankiecie niema opcji do wyboru "Konsola ? A po co to komu! PC Master Race!" XD
                                            • avatar
                                              szymcio30
                                              0
                                              Ceny ps5 wystrzeliły podczas kopania krypto i nie wracają do normalności. Natomiast kurs dolara tylko nam pokazuje, ze tanio to sie skończyło. Wzrastające ceny cześć PC nie wróża nic dobrego a to odbija sie tez na cenach konsol. Po co maja sklepy sprzedawać PS5 w cenie MSRP skoro wiedza co się dzieje. Niestety każdy chce zarobić jak najwięcej
                                              • avatar
                                                pawluto
                                                0
                                                Wszystko drożeje...A ceny kart graficznych to nie są szokujące ??? Dla mnie tak...
                                                350 zł za nową grę to trochę drogo ale nikt nie zmusza nas do kupowania w dniu premiery...Wystarczy poczekać a cena spadnie poniżej 300 zł...Cierpliwość popłaca :)
                                                • avatar
                                                  Koriolan
                                                  0
                                                  Czyli gra kosztuje 10% ceny konsoli jak kilka lat temu.
                                                  dodam że jeszcze chwile temu ceny kart graficznych były tak absurdalne, że granie na konsoli mimo wszelkich ograniczeń było bardziej opłacalne.
                                                  • avatar
                                                    Kamil369
                                                    0
                                                    Granie w gry wciąż jest najtańszą rozrywką jaka istnieje, jeśli nie liczyć hajsu, który by można zarobić rezygnując z giercowania.
                                                    • avatar
                                                      skyman
                                                      0
                                                      Polecam grać na komputerze na SteamOS i nie wspierać produkcji kosztujących krocie.