Systemy operacyjne

Intel X25-V 40 GB – test nośnika SSD

z dnia

Intel jest zazwyczaj czarnym koniem w tego typu zmaganiach, lecz czy jego 40-gigabajtowy model X25-V MLC rzeczywiście da radę w pracy jako wydajny dysk systemowy? Postaramy się na to pytanie odpowiedzieć, ale rozpocznijmy tradycyjnie od opisu jakości urządzenia.

Obudowa wykonana jest z aluminium częściowo pokrytego gumą, która ma na celu wytłumienie wibracji pochodzących z zewnątrz i dostosowanie grubości nośnika do standardu 2,5 cala. Jej jakość wykonania jest znakomita.

W opakowaniu wraz z urządzeniem znajdziemy: czarno-białą naklejkę „MY SSD ROCKS!”, instrukcję w formie drukowanej i elektronicznej (na płycie) oraz aluminiową ramkę wraz z kompletem śrubek, pozwalającą przymocować nośnik wewnątrz standardowej obudowy komputera PC.

Podstawowa specyfikacja

Pojemność 40 GB
Interfejs SATA II 3 Gb/s
Deklarowany zapis maks. 35 MB/s
Deklarowany odczyt maks. 170 MB/s
Deklarowany pobór prądu 0,15 W (praca)
0,075 W (brak aktywności)
Format szerokości 2,5 cala
Waga 68 g
Gwarancja brak danych

 

Wydajność jest w przypadku tego urządzenia dość dużym zaskoczeniem. Deklarowane przez producenta poziomy zapisu i odczytu są niższe od tych zmierzonych w trakcie rzeczywistego przesyłu danych. Transfer serii plików o objętości od kilku do kilkuset megabajtów dawał rezultaty średnie 70 MB/s przy zapisie (dwa razy lepiej niż deklaruje producent) i 175 MB/s przy odczycie.

Różnicę między wydajnością przesyłu „do” i „z” urządzenia można określić jako dużą, ale jak pokazały testy praktyczne - takie jak instalacja gier lub transfer muzyki i filmów - można liczyć na bardzo komfortową pracę. Nawet w porównaniu do klasycznego, talerzowego Samsunga F4, który teoretycznie oferuje lepszą prędkość zapisu (około 130 MB/s), mały Intel wypadał niekiedy korzystniej. Było to spore zaskoczenie, ale można tę ponadprzeciętną sprawność wytłumaczyć bardzo niskim czasem dostępu do plików w nośniku flashowym. Pozwala on lepiej radzić sobie z wyszukiwaniem i przesyłaniem ogromnej ilości małych plików, tak jak ma to miejsce na przykład w czasie instalacji gier, lub z drugiej strony w czasie ładowania programów.

Dodatkowo testowany Intel X25-V w czasie intensywnej pracy zużywa tylko 0,15 W energii elektrycznej i praktycznie wcale się nie nagrzewa. Podczas testów wewnątrz obudowy peceta jego temperatura wynosiła po kilku godzinach pracy zaledwie 26 stopni Celsjusza, nawet gdy temperatura otoczenia wynosiła ok. 22-23 stopnie. W notebooku należy liczyć się ze wzrostem temperatury o kilka stopni. Dysk twardy Samsunga nagrzewał się do temperatury ok. 45-47 stopni zarówno w czasie pracy samodzielnej jak, i w macierzy RAID.

Na razie wszystko wygląda całkiem dobrze, a przecież jest to tylko pojedynczy dysk. Pojawia się więc pytanie jak wyglądałaby sytuacja w czasie jego pracy w układzie RAID? Odpowiedź jest prosta i krótka – dużo, dużo lepiej!

X25-V w trybie RAID0

Po połączeniu dwóch dysków X25-V o pojemności 40 GB w RAID0 otrzymaliśmy wirtualny układ, który fizycznie działa jak jeden nośnik o znacznie przyspieszonej wydajności zapisu i odczytu danych. W takim trybie pracy wyniki realnego zapisu oscylowały średnio wokół poziomu 120-130 MB/s (choć benchmarki programowe pokazywały tylko 85 MB/s). Jest to wartość dość niska w porównaniu do dużo droższych i dużo wydajniejszych urządzeń, ale całkiem niezła w klasie małych i relatywnie tanich nośników przeznaczonych do powszechnego zastosowania.



Teraz czas na najbardziej soczystą wisienkę na tym torcie, czyli wydajność układu w trakcie odczytu. Na początku zaznaczyć należy, że Intel X25-V kosztuje średnio ok. 490 zł. To nie jest mało w porównaniu do dysków talerzowych, ale jest to dość przyzwoita cena jak na SSD o tej pojemności, wydajności i jakości. Biorąc więc dwa takie nośniki otrzymujemy układ wart trochę poniżej tysiąca złotych.

Porównaliśmy dysk Intela do dysku twardego Samsung SpinPoint F4 o pojemności 320 GB, zarówno w układzie pojedynczym, jak i podwójnym (RAID0). Rezultaty nie są absolutnie jednoznaczne, ale nie biorąc pod uwagę ceny i skupiając się jedynie na wydajności łatwo jest dostrzec, że nawet przedstawiciel półki ekonomicznej wśród dysków SSD jest w stanie skutecznie rywalizować z teoretycznie wydajniejszym (w zapisie) Samsungiem.

Technologia proponowana przez firmę Intel jest bardzo dobra i dopracowana w najdrobniejszych szczegółach, tak aby mała i niepozorna rzecz mogła zaskakiwać przy wielu okazjach. ;-)

Odczyt uzyskiwany przez nas w sytuacjach realnego przesyłu plików o wielkości od kilku do kilkuset megabajtów w układzie RAID0 składającym się z dwóch dysków Intel X25-V przekraczał momentami 400 MB/s, a średnia wydajność wynosiła od 370 do 385 MB/s. W czasie testu dwóch połączonych Samsungów wyniki odczytu z kolei oscylowały wokół wartości 230-240 MB/s, czyli były dużo mniejsze od współpracujących ze soba dysków Intela. Jedynym tak naprawdę dużym plusem dwóch Samsungów w RAID0 jest bardzo dobry zapis.

Za niecałe 1000 zł raczej nie dostaniemy dysku, który osiągnie ok. 400 MB/s w odczycie i równocześnie będzie absolutnie bezgłośny, energooszczędny, lekki, odporny na wstrząsy i nie będzie się nagrzewać do wysokich temperatur.

System składający się z dwóch (i więcej) dysków twardych będzie wydajny w zapisie, ale i prądożerny, a ponadto powodował będzie wzmożone wibracje oraz duże dawki ciepła rozprzestrzeniające się wewnątrz obudowy. Oczywiście dużą zaletą będzie pojemność, niemniej to już czynnik do rozważenia dla każdego użytkownika. Niektórzy potrzebują szybkiego rozwiązania, inni takiego, które pomieści ich kolekcje muzyki, filmów czy zdjęć.

Z kolei jeden dysk SSD za ok. 1000 zł da na pewno dużą wydajność i zapewni mały pobór prądu, ale nie osiągnie w odczycie więcej niż ok. 250-260 MB/s. Jedynie w zapisie może okazać się lepszy niż układ dwóch Inteli X25-V, tymczasem warto wiedzieć, że w systemie Windows 7 zdecydowana większość operacji to odczyt.

Zapraszamy do analizy testów, które przedstawią sytuację w sposób jasny i czytelny.