Huawei Watch GT 3 - stylowy na pewno, ale czy dobry?
Akcesoria do telefonów

Huawei Watch GT 3 - stylowy na pewno, ale czy dobry?

przeczytasz w 13 min.

Ten smartwatch jest trochę jak przystojniak, który imponuje wyglądem, a pytany o swoje wady charakteru stara się nadrabiać gadką. Czy dasz się oczarować, to już zależy od Twoich preferencji i potrzeb. Ponad pół roku po premierze przyglądamy się Huawei Watch GT 3.

ocena redakcji:
  • 4,4/5

Huawei Watch GT 3 premierę miał już ponad pół roku temu, jednak wciąż budzi spore zainteresowanie użytkowników smartwatchy. Choć mamy do czynienia z chińską marką, a te, jak wiemy, potrafią ciskać nowościami szybciej niż Iga Świątek zagrywa bekhend, to następcy serii na horyzoncie wciąż nie widać, a w sferze smart zegarków kierowanych do pań GT 3 nadal pozostaje jedną z najciekawszych propropozycji na rynku. Zatem, nie zwlekając dłużej, przyjrzyjmy się bliżej temu urządzeniu i oceńmy na bazie kilkunastu tygodni użytkowania, czy jest ono warte Waszych ciężko zarobionych pieniędzy.

Huawei Watch GT 3 a poprzednia generacja

Choć "trójka" jest na rynku już wiele miesięcy, jej porzedniczka, seria GT 2, wciąż cieszy się zainteresowaniem z uwagi na pozorne podobieństwo i niższą cenę. Wizualnie oba modele rzeczywiście są bardzo zbliżone - nowszą generację odróżnimy jednak na pierwszy rzut oka dzięki górnemu przyciskowi, mającemu postać obrotowej koronki z haptyką. W Huawei Watch GT 3 znajdziemy nowe funkcje (rozmowy telefoniczne, opcja pomiaru temperatury skóry i pomiar SpO2), lepszy zestaw sensorów do pomiaru rytmu serca (TruSeenTM 5+), a także minimalnie większy ekranbezprzewodowe ładowanie. Zegarek wyposażony jest ponadto w inny procesor, który zdecydowanie poprawił responsywność i szybkość działania urządzenia.  

Podsumowując: jeśli miałabym wybierać pomiędzy modelem GT 2, a droższym o około 400zł modelem GT 3, wybrałabym zdecydowanie ten drugi, zarówno z uwagi na możliwość rozmów telefonicznych, jak i na znacząco płynniejsze działanie. Huawei Watch GT 3 Pro to już z kolei zupełnie inna półka cenowa, a o Huawei Watch GT 2 Pro lepiej nawet nie wspominać - jego damska wersja nie istnieje.

Huawei Watch GT 3 unbox

Huawei Watch GT 3 dostępny jest na rynku polskim w czterech wersjach. Panom zadedykowano dwie z nich o rozmiarze 46mm, przy czy wersja active została wyposażna w opaskę z tworzywa sztucznego, natomiast wersja elite przypomina stylem klasyczne zegarki, dzięki bransolecie ze stali nierdzewnej. Panie mogą liczyć na rozmiar koperty 42mm (niestety z mniejszą baterią), przy czym w wersji eleganckiej zegarek jest oferowany ze złotą magnetyczną bransoletą, a w wersji active z paskiem z naturalnej skóry. Nam przypadła do testów ta ostatnia wersja.

Mocny duet, czyli piękny wygląd i wzorowa wygoda

Pewne rzeczy dobrze widzieć w parze, na przykład banany i masło orzechowe, albo litr benzyny i pięciozłotówkę. Tak samo jest z estetyką i wygodą. Choć gusta są różne i trudno z nimi dyskutować, o Huawei Watch GT 3 powiedzieć można zdecydowanie, że jest smartwatchem bardzo, ale to bardzo estetycznym.

Koperta zegarka wykonana została ze stali nierdzewnej o delikatnie złotym odcieniu, a ekran pokryto szkłem 3D i zaokrąglono na brzegach, dodając tym samym urządzeniu klasy i lekkości. Oprócz przycisku funkcyjnego, zegarek wyposażono w nieco mocniej wystającą koronkę, która jednak w żaden sposób nie zburzyła subtelności całej konstrukcji. Właściwie jedyne miejsce, które pod kątem jakości materiałów nieco odstaje od efektu premium, to spód koperty wykonany z tworzywa sztucznego, ale i ten wybór jest bardzo trafiony - z pewnością nie uczuli, ani nie odparzy skóry. 

Huawei Watch na ręce  Dobrego ułożenia na ręce nie można mu odmówić.

Pod kątem estetyki jest to zegarek ogromnie uniwersalny. Wygląda dobrze zarówno ze strojem sportowym, jak i z bardzo eleganckim ubiorem, a co ważne dla wielu pań, dobrze komponuje się także z ozdobami noszonymi na ręce. Wymienny pasek (należy zaznaczyć, że bardziej jasnobeżowy niż biały) według deklaracji producenta wykonany został z prawdziwej skóry, co dla mnie akurat było miłym zaskoczeniem, ale dla osób z wegańskim zacięciem będzie faktem wysoce niepożądanym.

Niestety ów skórzany pasek, choć miękki i elegancki, okazał się nienajlepszym wyborem pod kątem uprawiania sportu. Oczywiście spisywał się lepiej, niż metalowa bransoleta dostępna w wersji 'elegant', jednak regularne moczenie go pod prysznicem i przepocenie w trakcie przebieżki nie wpływało na niego pozytywnie. Jeśli jesteście bardzo aktywni na co dzień, warto pomyśleć o silikonowej alternatywie, gdyż niestety w zestawie z zegarkiem takiej nie uświadczymy. Skórzany pasek po przemoczeniu warto natomiast ściągać z ręki i pozwolić mu podeschnąć - inaczej po jakimś czasie może nas przywitać delikatna, ale jednak nieprzyjemna woń wilgoci. Nazwa "active" wydaje się być w tym kontekście terminem mało przemyślanym. 

Zbliżenie na pasek GT 3 Po kilkunastu tygodniach zawziętego użytkowania, skórzany pasek wygląda nienajgorzej. 

Pod kątem wodoodporności mówimy o klasie szczelności 5 ATM, a więc w praktyce możemy spokojnie pozwolić sobie na pływanie w zegarku w płytkich wodach czy na branie kąpieli, choć na wszelki wypadek odpuściłabym eksperymenty w stylu "pomoczę go w wiadrze z 10 minut i zobaczę co się stanie".  

Wracając do ogólnych wrażeń po założeniu Watch GT 3 na rękę - moje odczucia są naprawdę pozytywne. Urządzenie jest wygodne, nie uwiera, a solidna acz niezbyt gruba koperta (nieco ponad 10mm) jest przez większość czasu niemal niewyczuwalna na ręce. Szczerze mówiąc, może to być jeden z najwygodniejszych zegarków, jakie miałam w ostatnim czasie okazję przymierzać i w mojej pamięci ustępuje chyba tylko sportowemu Suunto 5 Peak.    

Wyświetlacz AMOLED? Tak, poproszę!

W modelu GT 3 mamy do czynienia z naprawdę fantastycznym wyświetlaczem AMOLED o przekątnej 1,32 cala. Kolory i czerń są głębokie, wyraziste i efektowne, nie ma też problemu z odczytywaniem tarczy nawet w pełnym słońcu. Szkło ekranu jest bardzo przyjemne pod palcem dzięki wypukłemu profilowi i zaokrągleniom na brzegach. Producent nie podaje jakiego szkła użył w zegarku, stąd nie należy się spodziewać niczego szczególnie pancernego. Z drugiej strony, przez cały czas testowania zegarka nie pojawiła się na nim żadna rysa, choć nieszczególnie ostrożnie sie z nim obchodziłam. Przez "nieszczególnie ostrożnie" mam na myśli zarówno ześlizgujące się po ekranie wielkie psie zębiska, jak i parokrotne zahaczenie o metalowy stojak na siłowni i o framugę w domu. 

Ekran jest dotykowy, a na jego responsywność nie można narzekać - opóźnień praktycznie nie uświadczymy, nawet po kilkunastu tygodniach użytkowania. Oprócz posługiwania się dotykiem, liczyć możemy na dwa przyciski funkcyjne po prawej stronie, z czego dolny jest niewielki i klasyczny (a do tego programowalny), a górny ma postać koronki z funkcją przycisku. Sama korzystałam z niej rzadko, jednak doceniam to sympatyczne udogodnienie, zwłaszcza że dodaje zegarkowi nieco charakteru.

Zbliżenie na tarczę Huawei Watch GT 3 Mnogość tarcz niejedną osobę tutaj zaskoczy.

Funkcja wybudzania wyświetlacza ruchem ręki działa dobrze, bez porównania szybciej niż w tańszych smartwatchach czy popularnych opaskach fitness. Opcja "always on display" również jest dostępna, choć liczba tarcz z których można w tym wypadku skorzystać jest mocno ograniczona, a wpływ tej funkcji na czas ogólny użytkowania zegarka na jednym ładowaniu jest wyraźnie dostrzegalny. Automatyczna jasność ekranu działa doskonale, choć zdarzają się irytujące opóźnienia, gdy wybudzamy zegarek w pełnym słońcu.  

Od interfejsu po aplikację

Domyślnym menu w Watch GT 3 jest siatka ikon, po której można w ciekawy sposób nawigować przy pomocy koronki i dotyku. Podejrzewam przy tym, że 99% użytkowników i tak przełączy się na klasyczne menu w postaci listy i szybko o tej ciekawostce zapomni. Intefejs jest bardzo intuicyjny i przejrzysty, pomijając rozmieszczenie kilku funkcji jakby nastawione na zmylenie przeciwnika. Na przykład ogromna część dostępnych trybów treningowych ukryta pod nic nie znaczącym plusikiem w ustawieniach niestandardowych, a funkcja always on display wrzucona została do podmenu ekranu głównego i tarczy, zamiast do podmenu wyświetlacza.

A jeśli już o tarczy wspominamy, to ogromny wybór tarcz jest jedną z największych zalet tego zegarka. Do wyboru mamy ich przysłowiowy milion, nie mówiąc o dodatkowych tarczach płatnych. Właściwie można je sobie zmieniać codziennie, a pod kątem stylistyki zarówno fani minimalizmu, jak i zwolennicy podręcznego centrum informacji znajdą tutaj coś dla siebie.

Tarcze 1Tarcze 2Tarcze 3

Do pełnej obsługi zegarka niezbędna jest aplikacja Huawei Health (Huawei Zdrowie), wymagana jest również instalacja AppGallery, czyli sklepiku Huawei z aplikacjami. Łączenie z telefonem jest bezproblemowe, na ogromny plus należy zaliczyć także prędkość synchronizacji aplikacji z zegarkiem. Aplikacja działa sprawnie i raczej bez problemu można w niej namierzyć statystyki codziennych aktywności czy główne ustawienia. Warto też zaznaczyć, że jeżeli nie zależy Wam na regularnym analizowaniu swoich treningów biegowych lub na sprawdzaniu średniej dziennej liczby kroków (u mnie ponad czternaście tysięcy, jakby ktoś pytał), to zaglądać do apki będziecie pewnie raz na kwartał, aby sprawdzić co tam nowego po aktualizacji. 

Aplikacja Zdrowie 1Aplikacja Zdrowie 2Aplikacja Zdrowie 3

Ale jak to tak panie, tak bez Google?

Jak wiadomo, Huawei w żargonie fanów technologii oznacza "bez usług Google". Nie ma ich w smartfonach marki, nie ma więc też w zegarkach. Dla jednych będzie to wada nie do przeskoczenia, czyniąca z Watch GT 3 smartwatch niekompletny, ot, taki drogi monitor aktywności z dodatkiem GPS, przebrany w zegarkowe ubranko. Jest to całkowicie zrozumiałe, a argument ten zyskuje na znaczeniu zwłaszcza po zestawieniu go z zasobem aplikacji dostępnych w AppGallery. Zasób ten, aby już się nadmiernie w tym wątku nie pastwić, nazwać można srodze rozczarowującym. Z drugiej strony, jeśli aplikacje w rodzaju Spotify czy map Google nie są Ci w zegarku zupełnie potrzebne, to nie ma zbytnio o co kruszyć kopii. Każdemu według potrzeb.

Przegląd funkcji: monitorowanie aktywności i snu

Codzienne monitorowanie aktywności w przypadku Huawei Watch GT 3 działa znakomicie. Sprowadza się do pomiaru kroków przebytych w ciągu dnia, podliczania aktywnie spędzonego czasu, a także monitorowania czasu i jakości snu. Kroki naliczane są wzorowo - nie ma tutaj mowy o oszukiwaniu i nabijaniu liczby kroków poprzez machanie ręką, co zdarza się w przypadku wielu urządzeń z kategorii wearables, i to nie tylko tych tanich. 

Monit snu 1Monit snu 2Monit snu 3

Odnośnie snu - tu również "mucha nie siada". Zegarek doskonale oznaczał czas zaśnięcia i pobudki, bardzo dobrze wykrywał też moje nieliczne drzemki, praktycznie nie myląc ich z czasem spędzonym na kanapie przy książce czy filmie. Codzienne raporty snu potrafiły z kolei zaskoczyć swoją trafnością, sugerując picie mniejszej ilości wody przed snem (by ograniczyć ilość nocnych wycieczek do toalety) czy zalecając podniesienie poduszki w celu poprawienia drożności dróg oddechowych (w okresie pylenia traw i nasilonej alergii). Szczerze mówiąc, gdyby te raporty zaczęły być jeszcze bardziej adekwatne, chyba zdjęłabym zegarek z ręki i wyrzuciła go do Warty z okrzykiem "ty mały, szpiegowski chochliku". W końcu wiemy, jakie to czasy. 

Przegląd funkcji: aktywności sportowe

Huawei Watch GT 3 nie jest zegarkiem sportowym, jednak nacisk na funkcje treningowe jest tutaj na tyle duży, że dla przeciętnej, aktywnej fizycznie osoby, będzie to najprawdopodobniej zupełnie wystarczające narzędzie pomiarowe. Co więcej, porównując "trójkę" z niższymi modelami zegarków sportowych wiodących producentów, chiński smartwatch całkiem nieźle się broni. Sama uprawiam regularnie trening siłowy, sporo spaceruję i sporadycznie biegam, a przestawienie się z zegarka sportowego na smartwatch Huawei przyszło mi bez większego problemu. 

Do dyspozycji mamy kilkadziesiąt aktywności sportowych, przy czym widać tutaj szczególny ukłon w stronę biegaczy - zarówno pod kątem analizy danych, jak i opcji dodatkowych. Użytkownik może liczyć na stałe podświetlenie ekranu, dostosowanie danych na ekranach treningowych do swoich preferencji, wybór gotowych planów treningowych, skomponowanie własnego treningu interwałowego, automatyczne wstrzymanie treningu czy ręczne oznaczanie okrążeń. Zegarek w trakcie aktywności informuje też o czynionych postępach (regeneracja, utrzymanie, progres), przy czym algorytm jest raczej surowy i na poprawę statusu trzeba sobie naprawdę solidnie zapracować. 

Tarcza zegarka w słońcu 1Powrót do punktu startuTarcza zegarka w słońcu 2

W przypadku tras rowerowych, spacerów czy biegu można liczyć na pomoc w postaci powrotu do punktu startu, zarówno po śladzie, jak i w linii prostej. Każdą zarejestrowaną trasę można odtworzyć w postaci animacji (tzw śledzenie dynamiczne).

Słabo w GT 3 wypada wskaźnik czasu niezbędnego do regeneracji organizmu po wysiłku. W zestawieniu z odczuwanym samopoczuciem właściwie większość czasu wydawał mi się nietrafiony. Wiąże się to zapewne z faktem, że algorytm nie bierze pod uwagę zmęczenia generowanego przez lekkie, ale długo trwające aktywności czy przez kiepsko przespaną noc. Nie ma co ukrywać - Polar i Garmin robią to o niebo lepiej. 

Co z jakością GPS? Według deklaracji producenta Huawei Watch GT 3 korzysta z dwóch pasm częstotliwości i aż pięciu systemów nawigacji. Jak to się ma do rzeczywistych osiągów? Łapanie fixa trwa rzeczywiście imponująco krótko, nawet w nowych lokalizacjach. Zegarek nie gubi też sygnału, stąd nie musimy się obawiać problemów pod wiaduktem czy przy częstej zmianie kierunków. Z samym zarejestrowanym śladem bywało natomiast rożnie, w zależności od terenu - całokształt GPS określiłabym zatem jako dobry.

Ślad GPS 1Ślad GPS 2Aplikacja Zdrowie 3

O ile w terenie otwartym zegarek radził sobie doskonale, a ślad był bardzo dokładny nawet po zejściu z parkowych czy leśnych ścieżek, o tyle w gęstej, miejskiej zabudowie GPS często na chwilę kapitulował. W efekcie na mapach widać ścięte zakręty, a nawet sugestie że wpadłam do budynku i wybiegłam burząc ścianę, niczym A-Train z serialu The Boys. Oczywiście większość smartfonów czy zegarków sportowych też cierpi na tą przypadłość, a rozbieżności w metrach nie są tutaj bardzo duże, wciąż jednak dla osób przywiązujących wagę do dystansu mierzonego co do metra będzie to wskazówka do nabycia bardziej precyzyjnego urządzenia pomiarowego. 

Zegarek wyposażono również w przydatną dla zapominalskich funkcję automatycznego wykrywania aktywności treningowej (spaceru, biegu czy wyjścia na rower), choć należy mieć na uwadze, że aktywuje się ona dość leniwie.  

Statystyki z zegarka 1Statystyki z zegarka 2Statystyki z zegarka 3

Ocenę spalonych kalorii oceniłabym z kolei jako bardzo wiarygodną. Zdarzało się, że inne urządzenia sugerowały mi spalenie 400 kalorii w trakcie półgodzinnego joggingu czy 450 kalorii przy trzech kwadransach majtania hantlami i sztangą, co przy mojej wadze i wzroście jest praktycznie niemożliwe. Podawana przez Watch GT 3 orientacyjna liczba spalonych kalorii wygląda naprawdę bardzo realistycznie.

Przegląd funkcji: pomiar tętna 

Watch GT 3 oferuje użytkownikowi całodobowy pomiar tętna, mam jednak duże wątpliwości, czy pomiar tętna "w czasie rzeczywistym" można rzeczywiście tak nazywać. W gruncie rzeczy mamy tu do czynienia z tym samym problemem, co w innych smartwatchach nie wyłączając topowowych urządzeń takich jak Apple Watch. Pomiar pulsu rzeczywiście jest częsty, jednak nie następuje sekunda po sekundzie i ma w związku z tym spore ograniczenia. Tak więc o ile możemy liczyć na ostrzeżenie o podwyższonym przez dłuższy czas tętnie w sytuacji pozatreningowej, o tyle już aby wykryć krótkie napady tachykardii czy inne pulsowe anomalie muslielibyśmy mieć sporo szczęścia.

Pocieszenie stanowić może informacja, że pod kątem śledzenia prawidłowości tętna w skali całego dnia zegarek spisuje się bardzo dobrze. Na wykresach w aplikacji nie będziemy mieli najmniejszego problemu w rozpoznaniu czasu snu, treningu czy czasu spędzonego na siedząco w pracy. Podobnie nie umkną naszej uwadze zmiany w naszym organizmie na przestrzeni wielu dni, na przykład wyższe niż zwykle tętno spoczynkowe. Co warto również zaznaczyć, Watch GT 3 nie cierpi na przypadłość wielu słabszych smartwatchy, które potrafią liczyć nam fikcyjne tętno nawet po zdjęciu z nadgarstka i odłożeniu na stolik. 

Monitorowanie pulsu 1Monitorowanie pulsu 2 Monitorowanie pulsu 3

A jak z treningami? Przy włączonej aktywności sportowej tętno mierzone jest w trybie o wiele częstszym, praktycznie co sekundę. Precyzja pomiaru tętna jest na dobrym poziomie i odczyt nieznacznie odbiega od wyników na innych urządzeniach nadgarstkowych w tej klasie cenowej. Odstępstwa wynoszą kilka punktów, stąd przeciętny biegacz czy amator fitnessu nie ma na co narzekać, a Ci prawdziwie wkręceni w analitykę i tak użyją opaski na klatkę piersiową, która jest dokładniejsza od każdego sprzętu nadgarstkowego. Bardzo udanym dodatkiem do treningu jest również pomiar normalizacji tętna po dużym wysiłku, który daje nam pojęcie o tym, jak szybko po intensywnej aktywności nasze serce wraca do normalnego rytmu i stanowi praktyczną wskazówkę dotyczącą kondycji ogólnej naszego organizmu.

Robi się nieco cukierkowo? Bez obaw. Otóż pomiar pulsu w GT 3 ma też poważną słabostkę, o której nie sposób nie wspomnieć. Przy nagłych przyrostach tętna, a więc na przykład przy podbiegach albo przy rozpoczęciu kolejnego interwału, nie liczcie na błyskawiczną reakcję urządzenia. 

Przegląd funkcji: rozmowy i powiadomienia 

Tu docieramy do punktu, gdzie Huawei Watch GT 3 lśni jak diament. W trakcie prowadzenia rozmów telefonicznych zegarek spisuje się koncertowo. Nasi rozmówcy słyszą nas bardzo dobrze, podobnie jak my rozmówców. Otoczenie nie zakłóca rozmowy, a przynajmniej nie zakłóca jej bardziej, niż miałoby to miejsce przy rozmowie przez telefon. Możemy również zainicjować połączenie do konkretnego odbiorcy z poziomu zegarka, pod warunkiem, że wcześniej już z nim rozmawialiśmy, albo kontakt ten został przez nas dodany do książki telefonicznej poprzez aplikację. Oczywiście sam telefon musi być w zasięgu Bluetooth i nie mamy tu opcji eSIM, więc zegarek zmienia się nie tyle w drugi telefon, co w rodzaj inteligentnego zestawu głośnomówiącego. 

Prowadzenie rozmów przez zegarek

Powiadomienia z telefonu działają w GT 3 sprawnie i są dostępne również w trakcie treningów. Na noc można je wyciszyć. Na sms-y i powiadomienia z komunikatorów typu Messeger czy Whatsapp możemy odpowiadać ikonami emoji lub przy pomocy predefiniowanych w aplikacji krótkich wiadomości tekstowych. 

Licha trójca, czyli funkcje wątpliwie użyteczne

Oprocz wspomnianej funkcji odbierania połączeń, mamy w Watch GT 3 jeszcze dwie inne "nowe" funkcje: pomiar SpO2 oraz pomiar temperatury skóry. Ten drugi jest dla mnie wynalazkiem absolutnie kuriozalnym, bowiem jest zupełnie czymś innym niż pomiar temperatury ciała, a jego przydatność diagnostyczna plasuje się blisko zera. Z kolei funkcja pomiaru natlenienia krwi, teoretycznie przydatna w czasach pandemii i w trakcie wysokogórskich wędrówek, działa zupełnie w kratkę. Zdarzały się pomiary prawidłowe (co ironiczne, w trakcie przechodzonej infekcji covid), ale bywało i tak, że urządzenie sugerowało stan natlenienia bliższy raczej osobnie bez jednego płuca, wiezionej właśnie do szpitala w karetce na sygnale. Nawet bez porównań z profesjonalnym urządzeniem medycznym trudno tu o zaufanie do uzyskiwanych wyników.

Trzecia niezbyt udana funkcja zegarka to tzw pomiar stresu. Algorytm jego określania jest dość zagadkowy, jednak wiem z całą pewnością, że żadne z mocno stresujących wydarzeń w moim życiu nie znalazło odbicia w odczytach zegarka, za to sprzęt potrafił wykazać lekkie zestresowanie w trakcie zwykłego dnia w pracy, kiedy nic się właściwie nie działo.  

Inne funkcje - szybki przegląd

Oprócz szerzej omówionych funkcji, Huawei Watch GT 3 oferuje sporo innych drobnostek, z których większość działa bez zarzutu. W menu urządzenia znajdziemy jeszcze między innymi:

  • Barometr - dla fanów sprawdzania ciśnienia i jego wpływu na swoje samopoczucie
  • Zdrowe Życie - jeśli ktoś lubi tlumaczyć się przed zegarkiem z ilości wypitej wody czy czasu pójścia spać, może mieć swojego własnego, zdrowotnego nadzorcę
  • Ćwiczenia oddechowe
  • Prognoza pogody - bardzo przyzwoicie działająca prognoza, uwzględnia także fazy księżyca oraz wschody i zachody słońca
  • Kalendarz miesiączkowy  
  • Wgrana muzyka - zegarek nie umożliwia instalacji aplikacji w rodzaju Spotify, jednak można nim sterować muzyką z telefonu
  • Kompas 
  • Stoper i minutnik - bardzo wygodne w użytkowaniu, wiele obiadów zostało w moim domu ocalonych 
  • Alarm - delikatne wibracje może nie obudzą śmiertelnie zmęczonych, jednak większość osób delikatnie wyciągną z objęć Morfeusza
  • Latarka - nazwa nieco na wyrost, jednak rzeczywiście opcja ta generuje wystarczającą ilość światła by znaleźć po ciemku klucze w torebce czy doświetlić sobie miejsce pod kanapą w poszukiwaniu zaginionej słuchawki TWS
  • Znajdź mój telefon - pomaga znaleźć nam zgubę, o ile znajduje się w promieniu kilku(nastu) metrów od nas

Kropka nad "i"... czyli czas pracy na baterii

Deklarowany przez producenta czas pracy na jednym ładowaniu to nawet 14 dni dla zegarka o rozmiarze 46mm, jednak w przypadku wersji damskiej 42mm czas ten zmniejsza się do tygodnia. Owego tygodnia nie udało mi się uzyskać, jednak 5 dni przy trzech treningach, stałym pomiarze tętna, krótkich rozmowach i włączonych powiadomieniach, to dla tak cienkiego smartwatcha z jasnym ekranem AMOLED wynik naprawdę bardzo dobry. Samo ładowanie jest wygodne z uwagi na opcję bezprzewodową,przy czym ładowarka indukcyjna na USB załączona jest w zestawie, ale można wykorzystać także inne ładowarki tego typu. 

Zdjęcie zegarka na ręku

Podsumowanie

Jak finalnie ocenić Huawei Watch GT 3? To dość trudne pytanie, więc odpowiem klasycznym "to zależy". Od czego? Od gustu, od oczekiwań, od wymagań, od zasobności portfela. Dla jednych będzie to produkt o zdecydowanie zbyt wysokiej cenie w stosunku do możliwości, dla innych zegarek o wysokiej estetyce, który ma tak wiele zalet, że można mu wszystko wybaczyć.

Nie jest to zegarek sportowy, jednak do codziennego monitorowania aktywności sprawdzi się znakomicie. Nie jest to także smartwatch pełną gębą, ale wszechstronności nie można mu odmówić. Stąd finalny werdykt brzmi mniej więcej tak: jeśli jesteś zaangażowanym biegaczem, albo bardzo zależy Ci na pełni możliwości, które dają WearOS i płatności zbliżeniowe, nie będzie to zakup satysfakcjonujący. Jeśli jednak są to dla Ciebie rzeczy raczej drugorzędne, a szukasz urządzenia ze znakomitym ekranem, dobrą baterią i wygodnym monitorowaniem dziennej aktywności, a to wszystko w oprawie bardziej eleganckiej niż niejeden Samsung lub inszy Apple, to Huawei Watch w wariancie GT 3 jest propozycją zdecydowanie wartą polecenia. 

Ocena końcowa:

88% 4.4/5

Opinia o Huawei Watch GT 3 42mm Active

Plusy
  • znakomity wyświetlacz AMOLED,
  • bardzo dobre monitorowanie aktywności i snu,
  • opcje treningowe (zwłaszcza dla biegaczy),
  • dobre szacowanie spalanych kalorii, doskonały krokomierz,
  • świetna jakość rozmów,
  • długi czas pracy na baterii,
  • dobre wykonanie i piękny design o uniwersalnym zastosowaniu,
  • szybko znajdujący pozycję GPS,
  • ogromny wybór tarcz,
  • płynność działania i intuicyjna obsługa,
  • wygodna w użytkowaniu koronka,
Minusy
  • brak WearOS i dostępu do aplikacji typu Spotify, mapy Google,
  • brak płatności zbliżeniowych,
  • brak eSIM i łączności Wi-Fi,
  • mało wiarygodny pomiar SpO2 i stresu,
  • brak silikonowego lub gumowego paska dedykowanego do aktywności sportowej,
  • brak integracji z zewnętrznymi aplikacjami typu Strava
  • Wyróżnienie "Dobry Produkt" - benchmark.pl
  • Wyróżnienie "Super Design" - benchmark.pl

 

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    pawluto
    2
    Ile to już lat są na rynku i nadal nie skusili mnie do zakupu...
    Nadal słabo wypada bateria...
    Tak jakby ten segment rynku stał w miejscu...Zero naprawdę nowości....
    Coś co zaskoczy na plus.
    • avatar
      megale_s
      -1
      Nie polecam zakupu jakiegokolwiek smartwatch a ze stajni Huawei. Zakupiłem dwa egzemplarze, pierwszy GT 2 Pro dla siebie oraz mojej GT2 Elegant. Oboje mamy ciągłe problemy z aplikacją "Zdrowie" (Huawei Health), raz na jakiś czas potrafi się sam rozparować. Nie mówię już, że aktualizacje są tylko w formie linku do sklepu Huawei który nie zawsze działa, a jeśli działa i zaktualizujemy aplikacje traci się cała poprzednia historia treningów/jakiejkolwiek aktywności. Pomijam ustawianie na nowo ulubionych kontaktów i ciągle wywalanie aplikacji bo nie jest wspierana przez sklep Google. Zakładam, że po ich decyzji opuszczenia rynku zachodniego każdy sprzęt z ich stajni to szrot.
      • avatar
        skibax84
        -1
        Autor chyba nie miał nigdy GT2 w ręku ... Wybrałby :" zdecydowanie ten drugi, zarówno z uwagi na możliwość rozmów telefonicznych(...) GT2 ma rozmowy telefoniczne , warsja damska nie ma. Co do cen o "GT2 PRO nie wspominając " ale ze co ? GT2 pro jest tańszy od GT3 ,więc o czym Autorze piszesz ?
        • avatar
          falisty
          -1
          Zegarek wykonany jakościowo na piątkę, ale:
          1. Automatyczne wykrywanie aktywności to porażka. Np. chód - po 3 kilometrach zaczyna zliczać, ale dwie osoby obok, każdy ma taki zegarek i każdej w innym czasie zaczyna liczyć - róznica 1,5 km....Często w ogóle nie rozpoznaje chodu, nawet po kilku km.
          2. Jeżeli nie masz telefonu Huawei to go nie kupuj - oprogramowanie na smartfon (zdrowie) nie radzi sobie z priorytetami połączeń w innych smartfonach niż ich - dzwoniąc z zestawu samochodowego rozmowa jest przekierowywana na smartfon i nie ma dźwięku w samochodzie, natomiast odbierając połączenie już jest - firma zna problem ale go zlewa.
          Powyższe dwa punkty stawiają ten zegarek na równi z tanimi Chińskimi zegarkami za max 200 zł.
          • avatar
            WaldeKo
            0
            Witam
            Mam GT2 PRO i sa tutaj rozmowy telefoniczne. Oraz cena tez jest nizsza niz gr3 pro wiec jak mam traktowac reszte artykulu skoro tutaj sa juz takie niescislosci?