Karta graficzna z koparki kryptowalut? To niekoniecznie dobry pomysł
Karty graficzne

Karta graficzna z koparki kryptowalut? To niekoniecznie dobry pomysł

przeczytasz w 5 min.

Czy warto kupić kartę graficzną z koparki kryptowalut? Okazuje się, że nie jest to sprawą tak oczywistą, jakby się mogło wydawać. W naszym poradniku wyjaśniamy na co zwracać uwagę przy zakupie takiego sprzętu.

Jeśli chcieliście kupić kartę graficzną do gier, to wiecie, że sytuacja na rynku (lekko mówiąc) nie wygląda najlepiej. Nie dość, że w sklepach ciągle brakuje towaru, to na dodatek dostępne modele są sprzedawane w horrendalnie wysokich cenach. Problemy wynikają z ograniczonych mocy produkcyjnych względem zainteresowania sprzętem. I niestety, prognozy na przyszłość też nie wyglądają zbyt optymistycznie, bo wiele na to wskazuje, że kryzys utrzyma się co najmniej przez kilka najbliższych miesięcy.

W takiej sytuacji spora część osób planujących zakup karty (np. do budowy nowego komputera do gier) zastanawia się, czy warto kupić używany model z koparki kryptowalut. W sieci można znaleźć atrakcyjne oferty sprzedaży „pokoparkowego” sprzętu, który jest reklamowany jako idealna propozycja dla graczy szukających taniej alternatywy dla nowych kart. Czy aby na pewno? No właśnie... nie do końca.

Karta graficzna z koparki kryptowalut - o co chodzi?

Ok, nie każdy jest ekspertem w dziedzinie komputerów. W takiej sytuacji na początku należałoby wyjaśnić, czym jest koparka kryptowalut i dlaczego montuje się w niej karty graficzne (a potem odsprzedaje po niższej cenie).

Koparka kryptowalut z kartami graficznymi

Najprościej mówiąc koparka kryptowalut to specjalny komputer, który przeprowadza obliczenia związane z weryfikowaniem transakcji przeprowadzanych w wirtualnej walucie (kryptowalucie). Kluczową rolę odgrywa tutaj porządkowaniem informacji w tzw. bloki i zaszyfrowanie (zahashowanie) każdej transakcji w puli. Za odkrycie hasha przyznawana jest nagroda w postaci kryptowaluty, którą można wymienić na normalne pieniądze.

Szybkość odkrycia hasha (a więc też otrzymania nagrody i zarobienia pieniędzy) jest uzależniona od użytej mocy obliczeniowej. W przypadku niektórych kryptowalut (najpopularniejszą z nich jest Ethereum) świetnie sprawdzają się koparki bazujące na kartach graficznych z mocnymi procesorami graficznymi. Przy odpowiednio wysokim kursie kryptowaluty i odpowiednio niskiej cenie prądu, taka koparka pozwala wygenerować spory zysk (oczywiście im bardziej rozbudowana koparka tym ten zysk jest wyższy).

Koparka kryptowalut z kartami graficznymi
Profesjonalni górnicy często tworzą farmy zbudowane z kilkudziesięciu lub kilkuset kart graficznych (foto: Bits Be Trippin')

Z tego też powodu osoby zajmujące się kopaniem kryptowalut (tzw. górnicy) coraz chętniej konstruują koparki kryptowalut bazujące na układach graficznych. Często są to konstrukcje oparte o kilka, kilkadziesiąt, a w przypadku profesjonalnych farm nawet kilkaset kart graficznych. Starsze modele są zastępowane nowszymi, efektywniejszymi konstrukcjami. Karty są też wyprzedawane przy zmianie na rynku kryptowalut, gdy kopanie staje się nieopłacalne (górnicy próbują w ten sposób odzyskać część zainwestowanych pieniędzy).

Przy okazji warto wspomnieć o nadchodzących zmianach na rynku kryptowalut. Jakiś czas temu zapowiedziano, że Ethereum ma przejść z protokołu Proof-of-Work na Proof-of-Stake. Oznacza to zmianę mechanizmu funkcjonowania sieci i zmiany w kopaniu kryptowaluty - nie będzie tutaj konieczne angażowanie dużej mocy obliczeniowej, więc koparki kryptowalut oparte o karty graficzne staną się bezużyteczne. Można zatem podejrzewać, że po transformacji górnicy zaczną masowo wyprzedawać używane karty, by odzyskać część poniesionych kosztów.

Ceny kart graficznychCeny nowych kart graficznych wystrzeliły w kosmos (foto: Komputronik)

Karta karcie nierówna, czyli pokoparkowy sprzęt w różnym stanie

Czy karta graficzna z koparki jest gorsza od "nówki" ze sklepu? Górnicy różnie podchodzą do konstruowania koparek kryptowalut, więc dużo w tej kwestii zależy od sposobu eksploatacji karty.

Warto tutaj podkreślić jedną istotną sprawę. Aby koparka kryptowalut generowała duże zyski (a o to przecież w niej chodzi), sprzęt musi działać możliwie jak najdłużej, najlepiej non stop - 24 godziny przez 7 dni w tygodniu. Oznacza to, że karta graficzna jest poddawana długotrwałemu, mocnemu obciążeniu.

Uszkodzona karta graficzna
Długotrwała praca w złych warunkach może doprowadzić do uszkodzenia karty - na zdjęciu przedstawiono bardzo skrajny przypadek uszkodzenia chłodzenia (foto: Aspiration Technology)

Długotrwała praca może niekorzystnie wpływać na żywotność sprzętu. Mocno eksploatowane karty, które pracują w podwyższonej temperaturze, często mają problemy z systemem chłodzenia, co wpływa na pogorszenie kultury pracy. Dodatkowym kłopotem jest przyspieszone utlenianie połączeń lutowanych, co może prowadzić do usterki procesora graficznego czy kości pamięci.

Oczywiście są też górnicy, którzy dbają o dobre warunki pracy kart graficznych, a do tego odpowiednio dostrajają ich parametry. Takie modele często pracują z obniżonym napięciem zasilającym, dzięki czemu oferują jeszcze lepszą efektywność (a więc generują większy zysk). Karta pracująca z obniżonymi ustawieniami pracuje z mniejszym obciążeniem, co teoretycznie powinno przełożyć się na wydłużoną żywotność sprzętu.

Jak sprawdzić, czy karta była w koparce kryptowalut?

No dobrze, a czy w ogóle można sprawdzić, czy dany model pracował w normalnym komputerze, czy służył do kopania kryptowalut?

Tutaj pojawia się problem, bo w praktyce nie można zweryfikować do czego służyła karta graficzna i jak bardzo była obciążona. Jeśli sprzedający tego nie powie, nie będziemy wiedzieć jaką historię miał sprzedawany towar i jak mocno jest „zajechany”. Producenci sprzętu też nie dysponują narzędziami pozwalającymi to zweryfikować, co teoretycznie pozwala oddać uszkodzoną, pokoparkową kartę na gwarancję.

Koparka kryptowalut z kartami graficznymi

Warto jednak zaznaczyć, że niektóre rodzaje uszkodzeń mogą na to jednoznacznie wskazywać i wówczas należy liczyć się z utratą gwarancji. Dużo tutaj zależy od polityki producenta, ale gwarancja zwykle zostaje unieważniona w przypadku ingerencji w kartę graficzną. Dotyczy to demontażu układu chłodzenia, wymiany wentylatorów i termopadów, a tym bardziej przelutowania procesora graficznego czy kości pamięci (takim modyfikacjom często są poddawane właśnie pokoparkowe modele).

Karty graficzne dla górników – na takiej nie pograsz

Osobną kategorią są karty graficzne (chociaż tutaj lepszym określeniem byłby akcelerator obliczeniowy) do koparek kryptowalut. Mowa tutaj np. o modelach Nvidia CMP (Cryptocurrency Mining Processor).

Gigabyte CMP 30HX
Karty graficzne do koparek kryptowalut zostały pozbawione wyjść wideo, więc w praktyce są bezużyteczne dla zwykłych użytkowników

Czym się różnią takie karty? To specjalne konstrukcje, które zostały zaprojektowane specjalnie z myślą o koparkach kryptowalut. Producenci zoptymalizowali napięcia i zegary, co przełożyć się ma na lepszą efektywność energetyczną koparek (i większe zyski). Karty mają być tanie i działać, więc zwykle wykorzystują podstawowe chłodzenie bez zbędnych „wodotrysków”.

Warto jednak zaznaczyć, że taki sprzęt najczęściej jest pozbawiony wyjść wideo, więc z punktu widzenia graczy jest bezużyteczny (nie można do niego podłączyć monitora). Dodatkowo, z uwagi na przeznaczenie kart, takie modele są objęte krótszą gwarancją producenta (najczęściej 3-miesięczną).

Warto kupić kartę graficzną z koparki kryptowalut?

Czy warto kupić kartę graficzną z koparki kryptowalut? To zależy. Górnicy kuszą ciekawymi ofertami pokoparkowego sprzętu, które bardzo często wyglądają dużo atrakcyjniej od nowych kart w sklepie. Biorąc pod uwagę kryzys na rynku i mocno zawyżone ceny u dystrybutorów, takie propozycje wydają się świetną propozycją dla osób chcących przyoszczędzić na komputerze.

Zakup karty graficznej z koparki kryptowalut jest loterią - zdarzają się dobrze utrzymane modele, ale można też trafić na wadliwą sztukę

Główną zaletą pokoparkowych kart jest właśnie atrakcyjna cena. Warto jednak pamiętać, że zakup takiego sprzętu często jest loterią. Nie wiadomo w jakich warunkach pracowała konstrukcja i jak długo będzie jeszcze bezawaryjnie pracować. Może się zdarzyć, że sprzęt spokojnie „pociągnie” jeszcze kilka lat. Można też trafić na wadliwą sztukę, która „padnie” po kilku tygodniach – pozostaniemy wtedy z uszkodzoną kartą i bez gotówki.

Koparka kryptowalut z kartami graficznymi

Pewnym rozwiązaniem wydają się nowe karty graficzne ze sklepu. Jeśli jednak koniecznie chcecie kupić pokoparkową kartę, obowiązkowo musi być to zwykły model dla graczy (nie model do koparki). Ponadto warto się upewnić w jakich warunkach pracował sprzęt, czy nie został zmodyfikowany i czy przysługuje na niego jeszcze gwarancja producenta (a jeśli nie, to wynegocjować u sprzedawcy długą gwarancję rozruchową). Takie podejście na pewno pozwoli zminimalizować ryzyko wpadki.

Koniecznie dajcie znać w komentarzach, czy kupiliście kiedyś kartę graficzną z koparki kryptowalut (a jeśli tak to jakie mieliście z nią doświadczenia).

Komentarze

60
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    skrzypek281
    13
    "W sieci można znaleźć atrakcyjne oferty sprzedaży „pokoparkowego” sprzętu" - poproszę redakcję o link do takich "okazji" tylko nie starych śmieci ale coś pokroju 3070 i wzwyż - chętnie sprawdzę ceny i sam wyrobię opinię o atrakcyjności.
    • avatar
      kryspin34
      5
      Oczywiscie najlepiej kupic karte nowa, najlepiej z jednego ze sklepow sponsorujacych Benchmarka, np. Komputronik
      • avatar
        marcooprodigy
        5
        Kupiłem pół roku temu kartę z koparki MSI GTX 1080 GamingX - wyglądała jak ze sklepu, plompa nie ruszona czyli nie była rozbierana. Rozebrałem, wyczyściłem w środku, wymieniłem pastę i termopady i działa do dziś bez najmniejszego zarzutu i ma niską temperaturę pracy. Oczywiście jedna karta drugiej nie równa. Jeżeli jest sprawna na dzień zakupu i będzie ogarnięta pod kątem pasty i termopadów to będzie działała długi czas. Dodatkowo obecnie na YT jest cała masa tutoriali jak bezpiecznie rozebrać kartę i wymienić samemu więc problemu nie widzę. Kolejny nieprzemyślany artykuł ze strony autora. CZemu tak straszycie ludzi takimi kartami. Czy macie jakiekolwiek podstawy by twierdzić że karty z koparek są złomami i że nie podziałają zbyt długo? Na podstawie jakich testów opieracie swój tok myślenia??
        • avatar
          Wroobelek
          5
          Ech, autor artykułu przesadza. Jakby w artykule o rynku samochodów używanych na taksówkach dać zdjęcie Mercedesa po czołówce z TIR-em. A paść może każda karta, jeśli kupimy używaną i bez gwarancji to ryzykujemy niezależnie od jej pochodzenia. Ja sam kupiłem 6 lat temu w komisie używaną 1060 3GB, przy której po rozwinięciu z folii bąbelkowej (oczywiście nie było pudełka) znalazłem kartkę z notatkami po ukraińsku. Jej historia jest dla mnie zagadką, ale wali mnie to - ważne, że działa bezawaryjnie do dziś. Raz w roku wymieniam jej pastę i czyszczę z kurzu w miarę potrzeby - to wszystko.
          • avatar
            Visar
            4
            W 2018 kupiłem pokoparkowego gtx 1080 ti Gigabyte Aorus Xtreme Edition, Do dzisiaj działa.
            • avatar
              Dudi4Fr
              3
              Wszystko zależy do górnika, jak gość leciał na 130% Power Target z OC na rdzeniu i pamięciach w jakieś klitce bez obiegu powietrza/klimatyzacji to wiadomo że sprzed jest zajechany. Za to jeśli sprzęt jest w miarę nowy, jeszcze z gwarancją i kopał na obniżonych zegarach i Power Target to grafika nie rożni się za bardzo od zwykłej używki po kimś kto grał kilka godzin dziennie.

              PS.
              Szkoda że grafiki nie mają systemu podobnego do SMART z dysków z danymi na temat czasu pracy, max temperatura rdzenia i modułów GDDRx, średnie obciążenie itd.
              • avatar
                Ziomboy451
                3
                Jak ros chce zainwestować w "górnictwo" będzie dbać o to, aby to jak najdłużej działało. Jednak jeśli trafimy, na kogoś kto ma jedną sztukę i katuje kartę do granic możliwości bez odpowiedniego chłodzenia i warunków to można się zdziwić. Osobiście znam osoby, które kupiły karty z koparki jakieś 5 lat temu i nadal one działa
                • avatar
                  PerfectDAY
                  2
                  W akcie desperacji można się skusić na jakieś sensowne tańsze modele za kilka stówek a nuż może się dobra trafi. Tych droższych jednak bym nie kupił.
                  • avatar
                    brudney
                    2
                    Niestety to loteria. Jedna karta od kopacza była ok, inna ze zmasakrowanym chłodzeniem i padami do wymiany (oczywiście w opisie prawie nówka sztuka), czyt. dwutygodniowa męka ze sqrwysynem i bezsensowne przerzucanie się mailami po to, żeby oddał kasę, a kartę sobie wsadził.
                    • avatar
                      fonzie
                      2
                      "W sieci można znaleźć atrakcyjne oferty sprzedaży „pokoparkowego” sprzętu"
                      Jedyne co widzę z "atrakcyjnych" ofert to uszkodzona 3070ti...za 3600zł.
                      jprd
                      • avatar
                        MartinMax
                        2
                        Wg mnie akurat ten artykuł jest wyważony - są podane za i przeciw zakupowi karty z koparki. Tak jak tu ktoś napisał - to loteria, jednemu trafi się dobrze utrzymana karta, a drugiemu szrot. Widać, że zleciała się cała masa górników, bo im artykuł psuje rynek zwrotu wyeksploatowanych kart. Każdy sprzedawca swój towar zachwala, a ukrywa wady. Sam bym nie kupił czegoś takiego - nie jestem graczem, ale już co kto lubi....
                        • avatar
                          szydas
                          2
                          STarsi czytelnicy pamiętają "okazje" z bazarów - "nowe" magnetowidy. Naprawdę nowe, data produkcji sprzed 3-4 miesięcy, pełne oryginały. Tyle, że wcześniej przez 2 miesiące pracowały 24/7 przy pirackim kopiowaniu kaset. I tak naprawdę mimo oryginalnych folii na wyświetlaczach były złomem z zajechanymi głowicami i napędem. Elektronika, np. w kartach graficznych też się "zużywa". Wysokie temperatury i rozszerzalność cieplna męczą luty i PCB, kondensatory elektrolityczne też tracą swoje właściwości. Gdyby nie sprawiały problemów żaden kopacz by się ich nie pozbył, bo to inwestycja. Nie wyrzucają działającego sprzętu, nowy dokupują by mieć jeszcze więcej. Szczerze wątpię ponadto by ktoś, kto wtopi kupę kasy w sprzęt, który mu padnie zaraz potem głośno przechwalał się w sieci, jakim jest naiwniakiem...
                          • avatar
                            Marucins
                            1
                            Karta karcie nie równa. Tak jak z każdym używanym sprzętem.
                            • avatar
                              KMN123
                              1
                              Wyznacznikiem zakupu (lub podjęcia próby zakupu) jest oferowana cena. Mnie osobiście przekonałaby cena na poziomie 50% zakupu nowej karty z 14 dniowym możliwością zwrotu. 2 tyg. to wystarczający czas na to, ażeby sprawdzić stan karty. Z rodzimych ofert będzie to raczej trudne (sprzedawcy świadomie ukrywają fakt, że sprzedają karty pokoparkowe), a z ofert chińskich raczej niemożliwe (możliwość zwrotu, koszty wysyłki zwrotnej). Dlatego jako użytkownik końcowy nie zaprzątam sobie tym głowy.
                              • avatar
                                MrRadeonXT
                                1
                                Jezu jakie bzdury. tego się nie da czytać, jest wiele testów kart pokoparkowych, są testy RX 580 które działały 23//7/365 przez 5-6 lat i nic im nie jest temperatury w normie.... Trzeba być debilem jeśli ktoś myśli że górnicy o te karty nie dbają. Koparkowe gpu są często modyfikowane, bios z niższymi napięciami, wentylatory na 100% all time, wymiana past termoprzewodzących. do tego gigantyczne hale z ciągłym obiegiem powietrza. duża część prądu pobieranego przez kopalnie to chłodzenie pomieszczeń z koparkami. Sam mam pokoparkowego RX 580 który kopał 3 lata. był to najtańszy armor. jako że to tani msi to był głośny. zmieniałem chłodzenie na accelero xtreme IV. Zmodyfikowałem bios (był bios pod etherum) i karta trzyma 1450/2350 +50mv 150% PL karta działa non stop kolejne 2 lata do dzisiaj nic jej nie jest. A wymienię dopiero jak padnie. górnik pierwsze co robi w gpu to modyfikuje bios karty, często są obniżane napięcia a nawet i zegary. Jedynymi minusami pokoparkowej karty to częsty przymus zmiany biosu, zatarte łożyska wentylatorów, brak gwarancji, brak oryginalnego opakowania
                                • avatar
                                  que_pasa
                                  1
                                  Moja kopalnia jest niewielka, raptem 60 kart graficznych. Ponieważ zarabiam na nich to dbam o odpowiednie warunki pracy dla nich. Elektronika najczęściej się psuje przy włączeniu zasilania lub przy przegrzaniu, w innych przypadkach jest praktycznie nieśmiertelna.
                                  • avatar
                                    Stig779
                                    1
                                    Ja zdania o kryptowalutach nie zmieniam i nie zmienię, nadal jestem do nich nastawiony sceptycznie i mam nadzieję że nadal takie gigantyczne farmy jak np ta w Chinach będą likwidowane, w całej Azji powinien być zakaz kopania kryptowalut do końca świata a każdym innym kontynencie ograniczony do max 80 kart bo przez taką głupotę czyli kupowanie kart graficznych niededykowanych do kopania np GeForce RTX 3080 Ti zwykła ich ceny dziś są tragiczne, tyle w temacie. Niedawno pisali o likwidacji farmy kryptowalut - i bardzo dobrze. A karta po koparce to loteria - albo ci się trafi sztuka dobra albo zniszczona, chłodzenie może być niedobre, pasta termoprzewodząca zużyta, to jest loteria
                                    • avatar
                                      Bonaducci
                                      1
                                      Karty są na tyle drogie i słabo dostępne, że w koparkach pracują na obniżonych napięciach i mają stosunkowo dobre warunki do żywotnej pracy. Szczególnie kupując modele z wyższej półki z lepszymi kondensatorami można spokojnie je brać. Najwyżej będzie trzeba wymienić pastę termoprzewodzącą w kilkuletniej karcie co i tak jest dosyć normalne. Mam GTX 1070 OC od nowości i też wymagał wymiany pasty jakieś 2 lata temu, bo temperatury miał już wysokie (była sucha i się już kruszyła). Jak karta jest wadliwa, to padnie jeszcze w trakcie użytku i wróci do producenta na gwarancji. Jak jest sprawna, to będzie długo działać i można brać bez obaw.
                                      • avatar
                                        danieloslaw1
                                        0
                                        mozna kupic pokoparkowe ale z minimum roczną gwarancją.
                                        • avatar
                                          Mario2k
                                          0
                                          3 Lata temu sprzedałem jakieś 12 sztuk GTX 1060 po znajomych i ich rodzinie , stąd wiem że wszystkie chodzą do dziś w komputerach swoich właścicieli . U mnie karty chodziły przez ponad rok czasu nonstop kopiąc ETH a średnia temperatura GPU oscylowała w okolicach 52'C
                                          • avatar
                                            biuro74
                                            -1
                                            Heh, po komentarzach wychodzi, że sprzęt pokoparkowy jest lepszy, niż zwyczajne, "prosto ze sklepu" modele fabrycznie OCnięte. Tych zawsze się wystrzegałem, jak i nie rekomendowałem ze względu na podwyższone takty w takim stopniu, że po jakimś czasie procesor albo pamięci przestawały chodzić dobrze na stockowych napięciach i albo wymagały dowoltowania, albo nawet z nim nie pracowały dobrze. Fizyka. Jeśli więc sprzęt pokoparkowy jest fabrycznie undervoltowany, to jest szansa, że będzie chodził lepiej, niż owe sklepowe, fabrycznie OCnięte karty - przynajmniej w dziedzinie trwałości rdzenia i pamięci. Bo dławiki, kondensatory, czy drivery układu zasilania szlag może zawsze trafić - prawem serii - tak samo, jak każdy inny komponent. W sumie największym wrogiem elektroniki jest zawyżone napięcie i temperatura, a nie czas pracy.
                                            • avatar
                                              PITUCH3
                                              -1
                                              i pisze gość który nie ma o tym pojęcia
                                              taki bajt dla ubogich !
                                              kupiłeś chociaż 1 pokoparkową kartę, Paweł ?
                                              • avatar
                                                bizon
                                                -1
                                                Artykuł w stylu "Nowe, to nowe". Rozumiem.
                                                Karty z koparek mogą być zajechane, ale nie muszą. Przed zakupem warto popytać sprzedawcę o stan i ewentualne ingerencje w sprzęt. Takie straszenie, żeby jednak kupować nówki. Nówki, które są w absurdalnych cenach.
                                                • avatar
                                                  bullseye
                                                  -2
                                                  Szczerze to dla mnie zakup karty z koparki, najlepiej z takiej zadbanej to większa pewność że się kupi dobrą kartę :)
                                                  Czemu ? Przeciętny gracz nie używa karty w takim stopniu co koparka więc jej wady mogą wyjść po gwarancji i dupa.....
                                                  Karta z koparki jak ma jakieś wady to w ciągu pół roku one wyjdą i karta będzie wymieniona na sprawną.
                                                  Sam mam taką kartę i działa już 5 rok, ile wcześniej w koparce nie wiem.

                                                  Macie czysty przykład z dyskami, jak producenci kłamali z czasem bezawaryjnej pracy, gdzie chwila w koparce pokazała że dysk nawet w 1/4 nie spełniał tego co obiecał producent..... Bo przecież większość przeciętnych kowalskich nie jest w stanie aż tak eksploatować dysku jak producent zapewnia o gwarancji.
                                                  • avatar
                                                    dexiji
                                                    -2
                                                    i to piękne foto "spalonych" karty z pożaru ;) jedyne co moze byc zajechane w takich kartach to wentylatory do wymiany po 4latach pracy non stop :):):)
                                                    • avatar
                                                      bumper7204
                                                      -2
                                                      Gry jakie wychodzą na PC to mega sit....strzelasz...strzelasz....tniesz ....strzelasz....i za taką rozrywkę masz zapłacić 7.500 zł,żeby gierki nie cieło lol +procek + + + + i na koniec wyłazi 15.000zł a można kupić playstation 5 i mieć radoche z grafy.
                                                      • avatar
                                                        Mandalorian
                                                        -3
                                                        Brat ma pokoparkowego RX 580, dziewczyna RX 480. Karty już hulają dobrych kilka lat i nic im nie ma.
                                                        Myślę że znaczna ilość osób która kupiła używane gpu ma właśnie taki pokoparkowy sprzęt i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy.
                                                        • avatar
                                                          digitmaster
                                                          -3
                                                          Miałem w rękach setki kart z koparek i naprawdę wystarczy zdrowy rozsądek żeby nie wleźć w g.
                                                          Po pierwsze, trzeba się rozejrzeć, ponieważ w większości dużych miast powinni być pośrednicy handlujący takimi kartami. Ci zazwyczaj zamawiają całe partie i prowadzą selekcję. Nierzadko są to osoby prowadzące serwisy specjalizujące się w naprawie kart graficznych i niesprawne modele traktują jako dawcy części. Jeśli takiej opcji nie ma, to trzeba zarchiwizować ofertę i robić unboxing pod kamerą, żeby nie okazało się, że sprzedawca dał co innego niż oferował na zdjęcia. O czytaniu ze zrozumieniem oferty i sprawdzeniem czy sprzedawca funkcjonuje w kraju nie wspomnę.
                                                          Jak karta już przyjdzie to trzeba jej zrobić pełną konserwację - wyczyścić, wymienić pasty i termopady i sprawdzić układ chłodzenia. Po tym trzeba sprawdzić czy nie był modyfikowany firmware, a w przypadku kart LHR FPGA który znosi ograniczenie. Dopiero po tym można sprawdzić czy karta funkcjonuje poprawnie w benchmarku kontrolując temperatury i prędkości obrotowe wiatraków. Najlepszym sposobem na weryfikacje kondycji karty graficznej będzie porównanie renderingu z użyciem samego CPU oraz CPU + GPU. Porównywanie wyniku powinno opierać się o szukanie artefaktów, zwłaszcza na wierzchołkach i różnorakim wygładzaniu, zwłaszcza czcionek. Karta zajechana w zdecydowanej większości będzie sypała artefaktami i jakość renderu będzie widocznie gorsza od tego zrobionego przy użyciu wyłącznie CPU.
                                                          Jak karta okazałaby się szrotem, to nawet jeśli nie ma ona żadnej gwarancji, to mamy kodeks cywilny, który chroni kupującego. Jeśli więc oferta odbiega od stanu faktycznego (np. sprzedany został model uszkodzony bez jawnej informacji o tym w ofercie) i to udowodnimy, ryzykujemy w zasadzie tylko straconym czasem na kwestie procesowe.
                                                          Warto wspomnieć, że płacąc na Allegro dobrze jest korzystać bezpośrednio z karty płatniczej. W przypadku wałka mamy wtedy furtkę w postaci Charge Back (która dostępna jest w każdym polskim banku) gdzie po udowodnieniu wałka, bank (albo samo Allegro) stosunkowo szybko zwraca nam kasę na konto, a sam prowadzi dalej obsługę roszczenia.
                                                          • avatar
                                                            fujiyama
                                                            -4
                                                            Co za bzdury. Kopałem na wielu kartach, kilku używałem ich potem jeszcze wiele lat.
                                                            Mam nawet 100% sprawnego Radeona 7970, który kiedyś wykopał 25BTC.

                                                            Uprzedzając następne pytanie, niestety dawno temu sprzedałem te bitcoiny i nie zostałem milionerem. :)
                                                            • avatar
                                                              hary76
                                                              -4
                                                              Typowy artykuł na ZAMÓWIENIE.Jako że mamy totalne zidiocenie społeczeństwa to 90% OWIEC łyknie tą papke za utajnioną prawdą bu ha ha.Ciekawe ile i od kogo dostali za wysmarowanie tych internetowych bzdur.Prawda jest taka że tylu już życie wygrało becalując z 5k za gpu że przeraża mnie durmota społeczna OWIEC.Gier niema ,ci ich robią w jajco z połykiem,a ci wygrywają życie za 5k albo i więcej bu ha ha .Moron OWCOM pogania ,ludzie oni was robią w jajco od 2 lat.A wy bierecie im z połykiem.Na szczęście już idzie reset i wam utrze wszystkim wasze durne 4litery.
                                                              • avatar
                                                                highend
                                                                -4
                                                                Chętnie kupię wszelkie pokoparkowe karty - dziekuje, a autor artykułu niech idzie ziemniaki sadzić i kopać bo pojęcie ma ZEROWE.
                                                                • avatar
                                                                  marcin1ja1
                                                                  -4
                                                                  Większe zaufanie mam do karty graficznej z profesjonalnej kopalni niż od karty od typowe użytkownika. Dla elektroniki zawsze lepiej jest pracować ciągle w stałych warunkach niż w interwałach o zmiennej temperaturze. W kopalniach często karty pracują przy undervoltingu w dobrze wentylowanych pomieszczeniach. Ja już nie raz widziałem co się dzieje wewnątrz obudowy u typowego Kowalskiego.
                                                                  • avatar
                                                                    kitamo
                                                                    -4
                                                                    "W naszym poradniku wyjaśniamy na co zwracać uwagę przy zakupie takiego sprzętu."

                                                                    "sprzęt musi działać możliwie jak najdłużej, najlepiej non stop - 24 godziny przez 7 dni w tygodniu. Oznacza to, że karta graficzna jest poddawana długotrwałemu, mocnemu obciążeniu."
                                                                    Zacznijmy od tego ze musisz dowiedziec sie najpierw jak sie kopie eth, jak dziala algorytm i o co sie opiera bo potem wlasnie takie bzdury sie wypisuje.
                                                                    Druga kwestia to karta graficzna dużo zywotniejsza bedzie jak pracuje pod pełnym obciązeniem 24/7 niz jak gra się za jej pomocą w gry i dostarcza jej fluktuacji na sekcji zasilania.
                                                                    Tak wiec koparkowa karta ktora pracuje nonstop bedzie mniej sie zuzywala niz taka która słuzyła w komputerze gamingowym.
                                                                    Jedyne co w przypadku niektorych kart trzeba zrobic to wgrac normalny bios bez zdjetej blokady zeby w przyszlosci nie bylo problemu ze sterownikami itp.

                                                                    Oczywiscie najlepiej to niech kazdy oleje rynek wtórny i boi sie go jak ognia a juz w ogole najlepiej niech pobiegnie do komputronika i kupi nowy sprzet.
                                                                    • avatar
                                                                      Dejwit2
                                                                      0
                                                                      Widzę, że ta krytyka artykułu też nie jest niczym absolutnie motywowana. Heh dobre Znalazło siuę wielkie grono kopaczy górników zwał jak zwał i postanowili zachwalać jakie karty z koparek są dobre> Super pomysł najpierw zarabiacie potęźny haj i nic mi do tego, ale zachwalać zajechane pokoparkowe karty to już przesada. Wiadomo że jakby nie dbać to karta od zwykłego Kowalskiego nie chodzi przez 24/dobę przez kilka lat. Wszystko w temacie. Opowiadanie w dzisiejszych czasach że karty psują się tylko przy włączaniu albo po przegrzaniu jest totalną bzdurą. Gratulacje dla górników którzy chcą wycisnąć zyski z karty i jeszcze sprzedać ją jako "prawie" nową buaaahhaaaa :). Nawijanie makaronu na uszy Januszom żeby łykali te karty jak świeże bułki. Uśmiałem się dobrze czytając te wasze opowieści o tych sumiennych i pracowitych górnikach co niby obchodzą się z kartami jak z jajkiem. Pozdrawiam znamienite grono górników które się tu zebrało i postanowiło zasypać te komentarze w ramach zachwalania zajebistych długowiecznych i niezniszczalnych kart z koparek.
                                                                      • avatar
                                                                        levusek1992
                                                                        0
                                                                        I dobry i nie dobry. Kupiłem 3 lata temu używaną RX570 z koparki za 350 zł, wgrałem inny bios i śmiga. Przez ten czas zatarły się wiatraczki ale na trytytki zamontowałem dwa wiatraki SPC i smiga już kupę czasu