• benchmark.pl
  • Komputery
  • Najtańszy komputer dla gracza? Takich wyników się nie spodziewaliśmy! Recenzja Lenovo V55t
Najtańszy komputer dla gracza? Takich wyników się nie spodziewaliśmy! Recenzja Lenovo V55t
Komputery

Najtańszy komputer dla gracza? Takich wyników się nie spodziewaliśmy! Recenzja Lenovo V55t

Wojciech  Spychała | Redaktor serwisu benchmark.pl
20 komentarzy Dyskutuj z nami

Komputer Lenovo V55t pozornie niczym szczególnym się nie wyróżnia – ot, solidna konstrukcja do pracy i to nie tylko z pakietem Office. W środku jednak umieszczono Ryzen 5 4600G – 6-rdzeniowy CPU od AMD ze zintegrowaną grafiką, niedostępny na rynku detalicznym!

marketplace
Ocena benchmark.pl
  • 4,2/5
Plusy

- Bardzo wysoka wydajność obliczeniowa,; - spory potencjał rozbudowy,; - solidna jakość wykonania,; - wystarczająca wydajność do grania (dla konfiguracji 2x8 GB),; - wzorowa kultura pracy i niski pobór energii,; - licencja na Windows 10 Pro w cenie,; - 3-letnia gwarancja.

Minusy

- Fabryczny zasilacz 180 W nie obsłuży mocniejszych kart graficznych,; - brak złączy USB-C oraz DisplayPort,; - dosyć wolny dysk SSD,; - tylko dwa porty USB 3.1.

Zawartość zestawu

Komputer dotarł do nas solidnie zapakowany, choć biorąc pod uwagę brak dedykowanej karty graficznej oraz masywnego chłodzenia procesora, nie spodziewaliśmy się w tej kwestii problemów. W zestawie, jak na Lenovo przystało, otrzymaliśmy również myszkę oraz klawiaturę.

Lenovo V55t - zawartość zestawu
Lepszy rydz niż nic – choć klawiatura jest nawet niczego sobie.

Oba dołączone peryferia są klasy biurowej i świetnie się w takich zastosowaniach sprawdzą. Znacznie lepsze wrażenie zrobiła na nas klawiatura – jest to model niskoprofilowy, więc bez problemu można się na nią przesiąść z dowolnego laptopa. Klawiatura posiada również 11 skrótów multimedialnych (ponownie duże podobieństwo do laptopów) dostępnych przez kombinację Fn+F1-11.

Lenovo V55t - klawiatura i myszka dołączone w zestawie
Klawiaturze brakuje w sumie tylko podświetlenia klawiszy, choć można założyć, że w miejscu pracy zwykle mamy światło ;)

Myszka jest maksymalnie uproszczona (3 przyciski, w tym jeden w scrollu) i posiada odczuwalny (np. w grach) input lag. Zaletą może być jej bardzo niska masa oraz zdolność pracy na bardzo różnych podłożach.

Mały, ale wariat?

Pora jednak przejść do gwoździa programu, czyli komputera Lenovo V55t – tego po wyjęciu z folii praktycznie od razu możemy używać. W zestawie otrzymujemy licencję OEM na system Windows 10 Pro i system jest gotowy do personalizacji. W naszym przypadku system był w wersji 2004, jednak na potrzeby testów został zaktualizowany do 20H2. Ale nie uprzedzajmy faktów. Zacznijmy od przyjrzenia się samej konstrukcji.

Lenovo V55t -widok z profilu
Czarna obudowa zdecydowanie dodaje stylu.

Format komputera to miniTower, co oznacza bardzo kompaktowy rozmiar, ale również pewne ograniczenia w kwestii modernizacji, o czym za moment. Frontowa ściana jest w całości z plastiku, ten jednak jest przyzwoicie wysokiej jakości. Dolna połowa jest perforowana w celu wentylacji wnętrza.

Lenovo V55t - widok od przodu
Czerwone logo Lenovo dodaje całej konstrukcji charakteru. Przycisk zasilania jest delikatnie podświetlany na biało.

Górna część frontu została wyposażona w 4 gniazda USB, z czego dwa są w szybszym standardzie 3.1 Gen. 1 (5 Gbps). Tutaj również znajdziemy złącza do podpięcia słuchawek i mikrofonu, a w droższych niż przez nas testowany wariantach można również napotkać czytnik kart SD.

Lenovo V55t posiada wysuwaną podstawkę na kubek, ale została ona zorientowana pionowo, przez co sprawdzi się tylko, gdy komputer położymy na boku ;)

Boczny panel po lewej stronie posiada dodatkowy otwór wentylacyjny, podczas gdy panel z drugiej strony jest całkowicie gładki. Różnią się jeszcze jedną istotną rzeczą – panel po lewej stronie można zdjąć, aby dostać się od podzespołów w środku, a panel z prawej strony jest przymocowany przy pomocy nitów.

Lenovo V55t - widok z boku
Zasilacz na dole komputera – niczym w topowych rozwiązaniach dla entuzjastów!

Złącza i opcje rozbudowy „prawie jak w PC”

Z tyłu komputera znajdziemy resztę portów:

  • USB 2.0 - 2 szt.
  • Wejście audio - 1 szt.
  • Wyjście audio - 1 szt.
  • Wejście mikrofonowe - 1 szt.
  • RJ-45 (LAN) - 1 szt.
  • VGA (D-sub) - 1 szt.
  • HDMI - 1 szt.
  • AC-in (wejście zasilania) - 1 szt.

Nasz egzemplarz nie został doposażony w adapter Wi-Fi, ale jest taka możliwość i podejrzewamy, że w takim przypadku z tyłu dodatkowo znalazłoby się złącze do podpięcia anten. Warto też zaznaczyć obecność analogowego złącza obrazu (D-Sub), co pozwoli wykorzystać nawet bardzo stary monitor z tym nowiutkim sprzętem (a wiadomo, że monitory znacznie wolniej się starzeją). Ciekawiej robi się, gdy zajrzymy do środka.

Lenovo V55t - widok z tyłu
Procedura otwierania tego PC jest zaskakująco intuicyjna i nie wymaga specjalistycznych narzędzi (jedynie 2 śrubki trzymające boczny panel wymagają śrubokręta).

Pierwsze, co rzuca się w oczy, to bardzo niestandardowy format płyty głównej. Rozciąga się ona od frontu do tyłu obudowy, tak że przednie złącza USB są również wyprowadzone bezpośrednio z niej. Na odchylonej części obudowy widać również miejsca na montaż dodatkowego dysku (albo nawet dwóch, choć wtedy trzeba będzie zrezygnować z napędu optycznego, gdyż płyta główna dysponuje tylko dwoma złączami SATA).

Lenovo naprawdę dba o szczegóły – w środku obudowy znajdziemy nawet dodatkowy przewód SATA do podpięcia kolejnego dysku!

Skoro już przy dyskach jesteśmy, to warto opisać dysk, który faktycznie zastosowano – jest to oczywiście SSD, ale na złączu M.2 z obsługą NVMe (konkretnie to Samsung PM991). Co ciekawe, wykonano go w formacie 2242, podczas gdy radiator, jaki na nim osadzono, nie tylko bez problemu obsłuży pełnowymiarowe SSD M.2 2280, ale również poradzi sobie termicznie z najszybszymi dyskami.

Lenovo V55t - dysk SSD
Radiator SSD, podobnie jak wszystko w tej konstrukcji, bardzo łatwo można samemu zdemontować, aby wymienić dysk.

Nieopodal dysku mamy zasilacz, więc pora nieco o nim powiedzieć. Najprościej byłoby go opisać jako „skrojony na miarę” – 180 W mocy, jakie jest w stanie dostarczyć, wystarczy do bezstresowej pracy całego zestawu, a w razie potrzeby nie będzie problemu, jeśli dołożymy karty rozszerzeń w sloty PCI-E (z wyłączeniem może mocniejszych kart graficznych).

Obudowa mimo swoich kompaktowych rozmiarów ma wygospodarowane miejsce na kartę graficzną z dwusplotowym chłodzeniem - fizycznie zmieścimy tutaj nawet kartę klasy GeForce RTX 3060!

Niestety nie jest to zasilacz ATX i obudowa nie przewiduje montażu takiego zasilacza, więc gdybyśmy chcieli kiedyś komputer doposażyć w nieco mocniejszą kartę, to pozostaje wymiana PSU na mocniejszy od Lenovo (np. 450 W z wtyczką 6+2 pin do zasilania karty właśnie).

Lenovo V55t - wnętrze obudowy
Cable management oceniamy na dostateczny z plusem ;)

Jest jeszcze jedna rzecz, na którą warto tutaj zwrócić uwagę – Lenovo zastosowało w przypadku zasilacza rozwiązanie z nadchodzącej dopiero do PC epoki zasilaczy ATX12V – czyli przeniesienie przetwornicy napięcia dla 3,3 V i 5 V na płytę główną. Innymi słowy zasilanie do dysku SATA i napędu DVD prowadzimy bezpośrednio z płyty głównej.

Lenovo V55t - zasilacz
Certyfikat 80 Plus Bronze to miły dodatek, choć w konfiguracji, jaką testujemy komputer pobiera tak mało prądu, że zwykle nawet wentylator zasilacza się nie odpala…

Ostatecznie pora skierować spojrzenie na centrum płyty głównej, gdzie znajdziemy ukrytego pod raczej skromnym chłodzeniem Ryzena 5 4600G. Zaraz obok czai się największa bolączka naszego zestawu – zastosowana fabrycznie pojedyncza kość RAM – to oczywiście w zamyśle ma ułatwić rozbudowę do 16 GB (po prostu dokupujemy drugą kość). Ale o ile nie każdy potrzebuje 16 GB RAM, tak każdy odczuje różnicę z używania Dual Channel, zwłaszcza na zintegrowanej karcie graficznej.

Lenovo V55t - podzespoły
W całym komputerze znajdziemy łącznie 3 wentylatory – na procesorze, w zasilaczu i z tyłu obudowy.

Niemniej należy oddać, że fabryczna kość jest dosyć szybka (3200 MHz, ale CL22). Poniżej chłodzenia CPU widać jeszcze oba sloty PCI-E, jakie mamy do dyspozycji (x1 oraz x16) – niestety montaż karty graficznej zwykle wykluczy możliwość używania tego drugiego slotu. 

Specyfikacja testowanego techniczna Lenovo V55t

Procesor: AMD Ryzen™ 5 4600G - 3,7 GHz;
(4.2 GHz w trybie Boost);
8 MB cache;
6 rdzeni/12 wątków
Pamięć: 8 GB (1x8 GB 3200 MHz CL22);
łącznie 2 sloty DIMM;
max 32 GB;
Karta graficzna: Radeon Vega 7;
pamięć współdzielona z RAM
Dysk: 256 GB SSD M.2 NVMe 
System operacyjny: Windows 10 Pro
Klawiatura: membranowa, niskoprofilowa, z blokiem numerycznym;
przewodowa USB
Myszka: optyczna, 3 przyciski + scroll;
przewodowa USB
Zasilacz: 180 W, 80 Plus Bronz
Napęd optyczny: DVD+/-RW
Wolne złącza wewnętrzne: PCI-E x1 - 1 szt.;
PCI-E x16 - 1 szt;
M.2 PCI-E (2240) - 1 szt;
SATA III - 1 szt.
Wymiary: 360 (W) x 275 (G) x 145 (Sz) mm
Waga: 5,6 kg
Materiały obudowy: czarne, stal + plastik 
Komunikacja: 1 GbE Ethernet
Złącza z przodu: 2x USB 3.1 gen. 1 typu A;
2x USB 2.0 typu A;
1x RJ45;
1x wejście mikrofonowe;
1x wyjście słuchawkowe
Złącza z tyłu: 2x USB 2.0 typu A;
1x HDMI 1.4;
1x VGA (D-sub);
1x RJ45;
1x wejście liniowe audio;
1x wyjście głośnikowe stereo;
1x wejście mikrofonowe
Cena w dniu testu: 2549 zł
Gwarancja: 3 lata

Jak Lenovo V55t radzi sobie z zastosowaniach biurowych i profesjonalnych?

Pora na omówienie testów. Jako że komputer ten w głównej mierze dedykowany jest stanowiskom pracy, to od takich pomiarów zaczniemy. Na początek zobaczmy, jak wypada na tle typowych biurowych laptopów (ponieważ nie mamy w naszej bazie wyników innych PC tego typu), w teście PCMark 10.

pc mark 10

PC Mark 10
[punkty] wynik ogólny

Asus ROG Strix Scar II GL504GV-ES043TE
Core i7-8750H, RTX 2060
6241
Razer Blade 15
Core i7-8750H, GTX 1070 Max-Q Design
6151
Asus ROG Strix GL702ZC
Ryzen 7 1700, Radeon RX 580
5842
Acer Helios 500
Core i7-8750H, Geforce GTX 1070
5637
Lenovo V55t (desktop)
Ryzen 5 4600G, Vega 7, 8 GB
 5421
Asus FX505DU
AMD Ryzen 7 3750H, GTX 1660 Ti
5399
Dream Machines GS1060-15PL22
Core i7-7700HQ, GTX 1060
5022
Lenovo Legion Y530-15ICH
Core i7-8750H, GTX 1050Ti
4913
HP Omen 15
Core i5-8300H, GTX 1050 Ti
4870
Dream Machines G1050Ti-17PL32
Core i7-8750H, GTX 1050Ti
4855
Acer Predator Helios 300
Core i7-7700HQ, GTX 1050Ti
4725

Prawie 5500 pkt plasuje go w towarzystwie 2x droższych laptopów, co zaskoczeniem nie jest, ale warto na ten ekonomiczny aspekt zwrócić uwagę. Jako że potencjalni nabywcy mogą chcieć porównać taki nowy sprzęt ze znacznie starszymi konstrukcjami, to poniżej przedstawiamy wyniki ze starszej wersji tego testu.

Pomiar Lenovo V55t w PCMark 8

Urządzenie: Lenovo V55t
Ryzen 5 4600G + Vega 7
Desktop
Lenovo Y530
i7-8750H + GTX 1050Ti
Laptop
Huawei Matebook X PRO
i7-10510U, MX250
Ultrabook
PCMark 8 - Home: 4549 3996 3678
PCMark 8 - Creative: 6404 5396 5203
PCMark 8 - Work: 5524 5325 4642

Dla kontekstu do tabeli daliśmy wyniki ostatniego sprzętu, który załapał się u nas na te testy – ultrabook Lenovo IdeaPad S540 oraz Gamingowy laptop Lenovo Legion Y530 – oba z okolicy 2019 roku, więc wcale nie stary sprzęt. Jak widać, testowany dziś Lenovo V55t bez problemu z oboma wygrywa pod względem wydajności. Ostatnim takim ogólnym testem całego PC będzie PassMark 9.0.

Lenovo V55t - wyniki PassMark 9.0
Procesor bardzo mocno wyróżnia się na tle reszty podzespołów, a wynik miałby jeszcze wyższy, gdyby nie wolna pamięć. 

Tutaj już widać, jak nasz zestaw mocno potrzebowałby dodatkowej kości, aby aktywować dwukanałową pracę pamięci – zwłaszcza pod względem wydajności 3D, gdyż ta wypada znacznie poniżej oczekiwań wobec układu Vega 7, w jaki wyposażono zastosowany tu procesor. Wydajność dysku również mogłaby być wyższa, więc to jemu teraz przyjrzymy się bliżej.

Lenovo V55t - pomiar AS SSD poniżej połowy zapełnieniaLenovo V55t - pomiar AS SSD powyżej 90% zapełnienia
Po lewej pomiar przy dysku zapełnionym w 44% a po prawej w 93% (co dla dysku 256 GB nie jest wielkim wyzwaniem). 

Lenovo V55t - pomiar CrystalDiskMark poniżej połowy zapełnieniaLenovo V55t - pomiar CrystalDiskMark przy 90% zapełnienia
Po lewej pomiar przy dysku zapełnionym w 44% a po prawej w 93%.

Dysk nie jest ogromny, choć do pracy biurowej starczy aż nadto (a jeżeli potrzeba większego, to oczywiście podczas zamawiania komputera można wybrać większy nośnik). Jednak prędkością bardzo mocno rozczarowuje jak na M.2 NVMe – wyniki nawet dla zapełnionego poniżej połowy dysku są na poziomie dysków SSD SATA (lub nieco poniżej, oczywiście poza liniowym odczytem, tutaj dyski PCI-E mają zawsze znaczną przewagę). A jeżeli dysk zapełnimy w znacznym stopniu, to prędkości zapisu (również liniowego) spadną bardzo znacząco.

Lenovo V55t - wynik PCMark Storage
Tutaj tylko pomiar dla 50% zajętego dysku.

Wyniki te potwierdza test z pakietu PCMark – poniżej 1000 pkt to zdecydowanie rejony dysków SATA. Niemniej jednak zaznaczamy, że to takie trochę skrzywienie zawodowe, aby ponarzekać, bo w tej klasie sprzętu to i tak więcej niż potrzeba, i nawet gdyby faktycznie Lenovo zastosowało SSD SATA, to nie byłby to powód do narzekań. Ważne, że nie ma tu dysku mechanicznego :)

Pomiar wydajności Lenovo V55t z Ryzen 5 4600G w zastosowaniach profesjonalnych

Laptop: Lenovo V55t
Ryzen 5 4600G
Vega 7, 8 GB SC
2549 zł
MSI Prestige 14 Evo
Core i7-1185G7
Intel Iris Xe
Cena 5499 zł
Razer Blade Pro 17
Core i7-10875H
RTX 2080 Super Max-Q
13 999 zł
Cinebench R15
Single Core:
191 N/A N/A
Cinebench R15
Multi Core:
1464 N/A N/A
Cinebench R20
Single Core:
490 589 485
Cinebench R20
Multi Core:
3480 2243 3479
Cinebench R23
Single Core:
1254 N/A N/A
Cinebench R23
Multi Core:
8992 N/A N/A
Blender (CPU)
BMW [minuty]:
4:31.04 7:32.28 4:32.22
Blender (GPU)
BMW [minuty]: 
12:48.92 9:00.10 6:44.35
Blender (GPU)
Barcelona [minuty] :
54:30.43 23:50.31 14:58.76
 GeekBench 5.2.4
Single Core:
1237 1517 1291
 GeekBench 5.2.4
Multi Core:
8075 5420 7625
  GeekBench 5.2.4
CUDA:
N/A N/A 115 624
 GeekBench 5.2.4
OpenCL:
11 135 19 277 97 626
 GeekBench 5.2.4
Vulkan:
12 018 18 464 65 398
7-Zip [MIPS] 48 662 35 071 54 845
 SPECviewperf 2020
FHD 3DSMax 07:
5.99 14.87 92.14
 SPECviewperf 2020
FHD Catia 06:
7.54 12.95 59.4
 SPECviewperf 2020
FHD Creo 03:
17.18 1.58 86.64
 SPECviewperf 2020
FHD Energy 03:
0.78 5.28 20.35
 SPECviewperf 2020
FHD Maya 06:
31.18 55.01 314.92
 SPECviewperf 2020
FHD Medical 03:
7.75 6.24 31.02
 SPECviewperf 2020
FHD SNX 04:
26.23 5.13 22.66
 SPECviewperf 2020
FHD Solidworks 05:
15.52 8.51 217.31

Testy w narzędziach do pracy dobrze pokazują, jak mocnym procesorem jest ten niepozorny Ryzen 5 4600G. Dość powiedzieć, że w teście Cinebench R20 uzyskaliśmy o 1 pkt lepszy wynik niż w kosztujący 14 tysięcy złotych studyjnym laptopie Razer Blade Pro 17… Analogicznie wygląda test renderowania w Blenderze. Wyniki z pakietu SPECViewPerf 2020, tam gdzie znaczenie ma procesor, znacząco przodują na tle konkurencji, ale przez ograniczenie wydajności 3D jednym kanałem pamięci, znacznie odstają od tego, co oferują laptopy z najnowszymi układami Intel XE zintegrowanymi z procesorami 11 generacji Core.

Czy Lenovo V55t nadaje się do grania?

To pytanie obecnie zadaje sobie pewnie bardzo wielu graczy, chcących kupić zestaw za 2-3 tysiące złotych, jako że obecnie ceny zestawów z kartami graficznymi znacznie poszły do góry. Lenovo V55t karty graficznej dedykowanej nie ma, więc jego cena jest obecnie bardzo kusząca, ale czy obroni się wydajnością? O ile we wcześniejszych testach jednokanałowa pamięć jeszcze była do zaakceptowania, tak w przypadku gier już nie wytrzymaliśmy i do naszego zestawu dołożyliśmy drugą kość o teoretycznie takim samym taktowaniu (XMP) oraz pojemności.

Układy grafiki zintegrowane z procesorem nie dysponują zwykle dedykowną pamięcią i korzystają z pamięci RAM do wykonywania swoich operacji – dlatego Dual Chanel jest tak ważny!

Okazało się jednak, że płyta główna nie pozwala na wykorzystanie profilu pamięci, więc uzyskaliśmy finalnie 2x8 GB 2400 MHz CL20... Na wykresach zawsze znajdą się wyniki dla konfiugracji domyślnej oraz z dołożoną kością. Oczywiście gdybyśmy dysponowali drugą identyczną kością, która bez XMP osiąga 3200 MHz, to wyniki oznaczone na pomarańczowo byłyby jeszcze wyższe. 

3d mark time spy

3D Mark - Time Spy
[punkty] wynik ogólny

Lenovo Legion Y540
Core i7-9750H, GTX 1650
 3657
Dream Machines G1050Ti-17PL32
Core i7-8750H, GTX 1050Ti
 2515
Lenovo V55t (desktop)
Ryzen 5 4600G, Vega 7, 16 GB (DC)
 1245
Asus ZenBook UX430U
Core i7-8550U, Geforce MX150
1041
Asus ZenBook UX434
Core i5-10210U, Geforce MX250
 999
Huawei MateBook X PRO 2020
Intel Core i7-10510U, GeForce MX250 2GB
977
Asus ZenBook UX433FN
Core i7-8565U, Geforce MX150
937
Lenovo V55t (desktop)
Ryzen 5 4600G, Vega 7, 8 GB (SC)
 873
Huawei MateBook X Pro
Core i7-8550U, Geforce MX150
792
HP Envy x360 13
AMD Ryzen 5 3500U, AMD Radeon Vega 8
 723
HP Spectre x360 13-aw0011nw
Core i7-1065G7, Intel Iris Plus Graphics
 675
Dell Inspiron 15 5570
Core i5-8250U, AMD Radeon 530
540

Pierwszy test już całkiem dobrze obrazuje, że pod względem wydajności 3D zintegrowanego z procesorem układu graficznego, przepustowość pamięci ma krytyczne znaczenie. Ponad 40% zysku z punktów to już nie przelewki! Zobaczmy, jak wypada reszta testów.

Pomiar wydajności Lenovo V55t w testach 3DMark

Laptop: Lenovo V55t
Ryzen 5 4600G
Radedon Vega 7

8 GB Single Channel
3200 MHz
Lenovo V55t
Ryzen 5 4600G
Radedon Vega 7

16 GB Dual Channel
2400 MHz
HP Spectre x360
Core i7-1065G7
Intel Iris Plus 
MSI Prestige 14 Evo
Core i7-1185G7
Intel Iris Xe
Lenovo Y530
i7-8750H
GTX 1050Ti
3DMark Night Raid: 8977 12 966 7822 14 789 N/A
 3DMark Fire Strike: 2108 3283 2711 4550 7025
3DMark Sky Diver: 8341 11 581 N/A 15 111 21 152

Tendencja się utrzymuje. Bazowy wynik na jednej kości wypada na poziomie starszych układów zintegrowanych Intela, co raczej nie pozwala zagrać nawet w kilkuletnie tytuły z dobrą płynnością. Po dołożeniu kości sytuacja drastycznie się zmienia i już gonimy znacznie droższe komputery z nowym Intel Xe Graphic na pokładzie! To już poziom wydajności podstawowych kart graficznych nawet obecnej generacji.

Pomiar wydajności Lenovo V55t w grach [FPS]
najniższe ustawienia, bez wygładzania 

Legenda  8 GB Single Channel średni FPS
 8 GB Single Channel 1% Low FPS
16 GB Dual Channel średni FPS
 16 GB Dual Channel 1% Low FPS
Assassin's Creed: Valhalla
720p
28
14
37
30
Borderlands 3
720p
41
21
59
32
Borderlands 3
1080p
22
14
32
20
CS:GO
1080p
73
7
117
12
Cyberpunk 2077
720p
15
1
25
13
Doom Eternal
720p
33
22
54
35
Fortnite
720p (+ Epicki zasięg)
89
23
122
50
Fortnite
1080p (+ Epicki zasięg)
58
18
85
57
Shadow of the Tomb Raider
720p
38
33
53
46
Shadow of the Tomb Raider
1080p
24
21
33
29
Watch Dogs: Legion
720p
27
19
37
28
Watch Dogs: Legion
1080p
16
13
21
16

Tutaj dołożenie pamięci daje jeszcze więcej niż w testach syntetycznych. I to nie tylko zwiększa nam średni FPS, ale przede wszystkim usuwa z gry irytujący microstuttering (choć to może wynikać z pojemniejszego RAM w przypadku Dual Chanel). Ale czy da się grać? Po dołożeniu kości – tak, i to bardzo przyjemnie. Z jedną kością? No nie bardzo – to co dla dwóch kości jest najniższym FPS, dla jednej często jest nieosiągalne, nawet jako średni wynik... Dodatkowo najlepiej jeżeli mamy do pracy monitor, jak Lenovo Q27H-10 i rozdzielczość natywną 1440p zmniejszymy o połowę do 720p (tak aby każde 4 fizyczne piksele matrycy odpowiadały za jeden renderowany przez kartę). Zobaczcie sami, jak zmienia się wydajność w grze Cyberpunk 2077 po dołożeniu drugiej kości:


Powyższy film możecie potraktować, jako zapowiedź większego testu dotyczącego tego zagadnienia :)

Co z tego wynika? Jeżeli zależy Wam na wydajności 3D, to należy zamówić od razu zestaw z 16 GB RAM. W takiej konfiguracji Lenovo V55t może posłużyć za świetną bazę do przyszłej rozbudowy jako komputer dla gracza i w przeciwieństwie do alternatyw z grafiką UHD 630 zintegrowaną z procesorem, pozwoli już teraz bez karty graficznej cieszyć się płynną rozgrywką nawet w najnowszych tytułach, i to nie zawsze w najniższych ustawieniach detali.

Lenovo V55t to niespodziewanie łakomy kąsek dla graczy – zwłaszcza w czasach, gdy nie sposób dostać karty graficznej w normalnej cenie!

Jeżeli więc znacie kogoś, kto od miesięcy już czeka aż spadną ceny kart (a jak teraz już wiemy, nie nastąpi to pewnie w tym roku…), to śmiało możecie mu podesłać ten artykuł. Niekoniecznie konkretnie V55t musi być tym idealnym wyborem (choćby ze względu na dopłatę do systemu w wersji Pro), ale za około 2500 zł można dostać Lenovo IdeaCenter z tym samym procesorem, 16 GB RAM i dyskiem 512 GB – konstrukcyjnie są dosyć zbliżone i oferują takie same możliwości ulepszania w przyszłości.

Czy Lenovo V55t to kulturalny komputer?

Na koniec szybko jeszcze przeanalizujmy kwestię zachowania samego PC podczas użytkowania. Pod względem głośności jest absolutnie bezgłośny. I dotyczy się to zarówno pracy typowo biurowej, jak i pod pełnym obciążeniem w grach. Jedynie przed momentem ładowania systemu wszystkie wentylatory pracują z pełną prędkością i nawet wtedy jest to bardzo cichy komputer. W związku z tym w kwestii poboru energii wyniki nie powinny Was zaskoczyć.

Pomiar zużycia energii przez Lenovo V55t

Spoczynek 17,5 W
Obciążenie renderem CPU  39 W 
Obciążenie grą  53 W  

Mimo że mówimy tu o komputerze stacjonarnym, to okazuje się, że wiele laptopów o zbliżonej wydajności może będzie mniej oszczędna dla naszego portfela. Co jeszcze wynika z tak małego zużycia energii? Bardzo niskie temperatury – i faktycznie, V55t w ogóle się nie nagrzewa, wentylator z tyłu nawet pod pełnym obciążeniem dmucha co najwyżej letnim powietrzem. Aha, i jeszcze jedna rzecz – procesor praktycznie bez problemu utrzymuje wyższy niż określony w specyfikacji boost – 4,3 GHz na wszystkich rdzeniach pod pełnym obciążeniem :)

Czy warto kupić Lenovo V55t?

Nie skrywamy, że ten mały niepozorny komputer bardzo nam przypadł do gustu. Dzięki niemu dosyć mocno zmieniło się nasze zdanie o „gotowcach”, bo o ile nie wszystko w Lenovo V55t można wymienić na powszechnie dostępne podzespoły, tak jednak nie ma większego problemu z rozbudową takiego zestawu w przyszłości, czy to przez dołożenie dysków, pamięci czy nawet karty graficznej (to ostatnie po wymianie zasilacza, jeśli karta miałaby być faktyczynie mocna).

Lenovo V55t razem z Lenovo Q27H-10 - z boku
Design taki, że pasuje nie tylko do biura, ale nawet gracza nie będzie odtrącać.

Z pewnością Lenovo należy pochwalić za dobrze przemyślaną konstrukcję. Mimo że komputer jest bardzo małych rozmiarów, to niczego mu nie brakuje (i nadal ma wspomniany potencjał rozbudowy). Jakość wykonania stoi również na wysokim poziomie, blacha obudowy jest przyzwoicie gruba, a plastiki są dobrze z nią spasowane.

Lenovo kolejny raz pokazało, że wie jak robić komputery, które są przede wszystkim opłacalne, choć V55t nie można również odmówić uroku

Największą jednak zaletą testowanego zestawu będzie jego wydajność. Nie jest to wbrew pozorom kolejny zestaw biurowy, który ledwo podoła pakietowi Office, ale naprawdę wydajna maszyna do pracy nawet w bardziej wymagających środowiskach. Ba! Nawet w grach okazuje się, że radzi sobie wyśmienicie (o ile wybierzemy wariant z dwoma modułami RAM).

Lenovo V55t razem z Lenovo Q27H-10 - od przodu
Nawet zgrana para z tego Lenovo Q27H-10 oraz V55t 

Ostatecznie to świetna propozycja na modernizację komputerów w firmie, ale jest na tyle uniwersalna, że z ceną 2500 zł jest również świetnym pomysłem na prezent na komunię (w tych trudnych dla graczy czasach). Z tego też powodu dodatkowo przyznajemy odznaczenie superopłacalności.

Ocena Lenovo V55t

  • Bardzo wysoka wydajność obliczeniowa
  • Spory potencjał rozbudowy
  • Solidna jakość wykonania
  • Wystarczająca wydajność do grania (dla konfiguracji 2x8 GB)
  • Wzorowa kultura pracy i niski pobór energii
  • Licencja na Windows 10 Pro w cenie
  • 3-letnia gwarancja
     
  • Fabryczny zasilacz 180 W nie obsłuży mocniejszych kart graficznych
  • Brak złączy USB-C oraz DisplayPort
  • Dosyć wolny dysk SSD
  • Tylko dwa porty USB 3.1

88%4,4/5

Dobry ProduktSuper Opłacalność

Co jeszcze warto przeczytać:

Komentarze

20
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    arkadeusz
    Jak podbić nie tylko biznesowy rynek? Najlepiej brakiem złączy USB-C oraz DisplayPort ;)
    5
  • avatar
    Irrlicht
    Z zalet to jedynie gabaryty, choć i tu w wielu wypadkach IMHO wygrałby NUC czy inne maluchy. Na komputer do księgowości niby się nada, choć cenowo też nie robi szału.
    3
  • avatar
    baertus11
    Jeden problem: zasilacz musi być od Lenovo znaczy z ich wtyczką do płyty głównej. Standard nie pasuje! Dodatkowo autorskie wtyczki z płyty głównej na kable zasilające dyski Sata... Niestety problem w większości SFC Lenovo. W przypadku awarii zasilacza mamy problem.
    1
  • avatar
    silentwind
    Do autora artykułu - super że zwróciliście uwagę na problem pamięci Single i dual channel. Ja osobiście go aktualnie ignorowałem. Warto poszerzyć temat (wraz z testami) - czy dotyczy to tylko obecnej generacji Ryzenów, czy też i5 np. serii 10, - czy znaczenie ma tylko w grach, czy też w operacjach biurowych (zip, kopiowanie, instalacja, otwarcie na PS 200 zdjęc) - jak z prockami do laptopów sprawa wygląda. Ogółem fajny artykuł, bo mimo nudnego tematu można wiele fajnych rzeczy pobocznych się dowiedzieć.
    1
  • avatar
    ARTMAX
    Obecnie ze względu na sytuację, lepiej brać gotowca z kartą graficzną. Za 1000zł więcej można dostać kompa od MSI z i5 10400F i GTX 1650, zasilacz 500W, znacznie lepszy wybór, także pod dalszą rozbudowę.
  • avatar
    silentwind
    Do autora artykułu - super że zwróciliście uwagę na problem pamięci Single i dual channel. Ja osobiście go aktualnie ignorowałem. Warto poszerzyć temat (wraz z testami) - czy dotyczy to tylko obecnej generacji Ryzenów, czy też i5 np. serii 10, - czy znaczenie ma tylko w grach, czy też w operacjach biurowych (zip, kopiowanie, instalacja, otwarcie na PS 200 zdjęc) - jak z prockami do laptopów sprawa wygląda. Ogółem fajny artykuł, bo mimo nudnego tematu można wiele fajnych rzeczy pobocznych się dowiedzieć.