Najlepsze filmy przygodowe na Disney Plus, które warto obejrzeć (więcej niż jeden raz)
Filmy / seriale / VOD

Najlepsze filmy przygodowe na Disney Plus, które warto obejrzeć (więcej niż jeden raz)

przeczytasz w 5 min.

Nie masz pomysłu na wieczorny seans? W takim razie rzuć okiem na nasze zestawienie przygodowych filmów, które znajdziesz na platformie Disney Plus. Każdy z nich wypełniony jest akcją, humorem i gwarantuje absolutny brak nudy.

Odkąd Disney+ pojawił się w Polsce, cieszy się niesłabnącym zainteresowaniem. Nic zresztą dziwnego skoro biblioteka tej platformy zawiera tak wiele filmowych hitów, od Gwiezdnych Wojen, przez superhity z uniwersum Marvela i animacje Pixar, aż po szeroki wybór klasyków kina. Zdecydowanie jest w czym wybierać. Aby ułatwić wam wybór interesującego tytułu na wieczorny seans, zebraliśmy w jednym miejscu kilka dobrych filmów przygodowych. Wybór zupełnie autorski, więc śmiało możecie dorzucić w komentarzach swoje propozycje.

Najlepsze filmy przygodowe na Disney+

Łotr 1. Gwiezdne wojny - historie

Pomysłów na rozbudowę uniwersum Star Wars było całkiem sporo. To, co zaczęło się od kultowej trylogii (teraz będącej środkową), rozrosło się niesamowicie. Są kolejne filmy z kanonu, są seriale animowane, są nowe seriale rozbudowujące znane wątki. Poziom ich jest różny, o czym głośno jest w mediach przy okazji premiery kolejnych projektów. I jest też Łotr 1, który jest dla mnie najlepszym przykładem na to, jaki potencjał ma to uniwersum. Łotr 1 chronologicznie rozgrywa się przed filmem Nowa Nadzieja i dzięki niemu możemy się dowiedzieć, jak plany Gwiazdy Śmierci wpadły w ręce rebeliantów. To zamknięta historia, co tylko wychodzi filmowi na dobre. Tempo opowieści jest odpowiednie, akcji sporo, przygód co niemiara, a postaci zdecydowanie da się lubić i im kibicować. Gdyby nowa trylogia miała poziom tej pobocznej historii, to świat byłby zdecydowanie lepszym miejscem.

Piraci z Karaibów (seria)

Jeśli miałbym wymienić tylko jeden film przygodowy, to z bez wahania i z absolutnie czystym sumieniem byliby to Piraci z Karaibów. Szczególnie pierwsza część, czyli Klątwa Czarnej Perły, to wręcz idealnie skrojona opowieść filmowa wypełniona w odpowiednich proporcjach akcją, fabularnymi twistami, humorem, elementami sensacyjnymi, delikatnym poczuciem zagrożenia (ale przecież wiadomo, że wszystko dobrze się skończy - to żaden spoiler) i doskonałą muzyką. W tym filmie zagrało wszystko, co zresztą widać po liczbie kontynuacji. Na ten moment seria liczy aż 5 filmów i kto wie, czy nie będzie kontynuowana (mimo kontrowersji związanych z Johnnym Deppem), gdyż jest kurą znoszącą złote jajka.

Thor: Ragnarok

Jeśli dobrze się zastanowić, to w sumie większość filmów Marvela pasuje do zestawienia filmów przygodowych. Postaram się jednak, aby nie zdominowały one tego rankingu, ale kilka z nich po prostu zasługuje na to, aby się tutaj znaleźć. Przede wszystkim jest trzecia odsłona serii z Thorem. To w dość powszechnej opinii, jeden z lepszych tytułów całego uniwersum, a zarazem świetna przygodowa historia, w której nie brakuje akcji, humoru i niewymuszonego uroku niemal wszystkich postaci pojawiających się na ekranie. Od samego Thora, przez Lokiego (oczywiście), granego przez Jeffa Goldbluma Arcymistrza, czy Hulka. To, co w Ragnaroku wypadało naturalnie, w kontynuacji, czyli filmie "Thor: Miłość i grom" już niekoniecznie. Dlatego polecam właśnie ten tytuł.

Strażnicy Galaktyki

Zostańmy jeszcze przez chwilę w świecie Marvela, bowiem pominąć Strażników Galaktyki byłoby zdecydowanie wielką niestosownością. Historia grupy pozornie niepasujących do siebie kosmicznych piratów, łowców nagród i fantastycznych indywiduów ma w sobie bowiem tyle uroku, humoru, akcji i (ponownie) niewymuszonego wdzięku, że ogląda się ją z wielką przyjemnością. Bohaterowie co rusz wpadają w nowe tarapaty, dzielnie z nich wychodzą, by po chwili mieć jeszcze większe problemy. Fabuła pędzi do przodu, efekty specjalne stoją na odpowiednio wysokim poziomie, a ścieżka dźwiękowa jest jedną z lepszych w całym uniwersum MCU. Obie części zdecydowanie są godnie polecenia, a trzecia ma trafić do kin już w 2023 roku.

Skarb Narodów

Dla wielu osób (w tym dla niżej podpisanego) kwintesencją filmu przygodowego jest Indiana Jones. Nieokrzesany archeolog uparcie dążący do odkrywania kolejnych legendarnych skarbów, to samo sedno kina przygody. Niestety nie ma go w ofercie Disney+, ale na szczęście jest coś, co niewątpliwie miało ambicje dorównać oryginałowi. Skarb Narodów z Nicolasem Cagem i Diane Kruger to kolejna wariacja na temat poszukiwań mitycznych artefaktów. Mamy tutaj więc ukryte wskazówki, szyfry, zagadki, złych ludzi chcących przejąć cenne znalezisko dla siebie, a którym nie można pozwolić, aby wpadło w ich ręce. Jest szybka akcja, humor i dobre tempo. W sam raz do obejrzenia w nudny jesienny wieczór, aby poczuć się jak błyskotliwy i nieustraszony łowca skarbów. Warto przypomnieć sobie ten tytuł przed premierą serialu Skarb Narodów: Na skraju historii, który wkrótce pojawi się w serwisie.

60 sekund

Skoro jesteśmy już przy Nicolasie Cage'u to chciałbym wymienić tutaj jeszcze jeden film z najlepszego okresu jego kariery. Nie jest to może arcydzieło kinematografii, ale do dziś ogląda się go z przyjemnością. Tytułowe 60 sekund to czas, jaki potrzebuje główny bohater, aby ukraść dowolny samochód. Tak, Nicolas Cage jest złodziejem aut, który swe zdolności będzie musiał wykorzystać, aby ratować swego brata z rąk mafii. Pomagać mu będzie między innymi Angelina Jolie, więc można się spodziewać, że operacja zakończy się sukcesem. Zanim do tego dojdzie, będziemy mogli podziwiać mnóstwo dobrej akcji, pościgów, wspaniałych samochodów, a całość okraszona jest doskonałą ścieżką dźwiękową.

Armageddon

Cofnijmy się jeszcze nieco dalej, do końcówki lat dziewięćdziesiątych, kiedy na ekranach kin królował prawdziwy bohater kina akcji - Bruce Willis. To człowiek, który uratował już tyle istnień, zdemolował tyle miast, że przebić to mogła tylko kosmiczna katastrofa. I to z nią właśnie zmierzył się w tym filmie. Pewnie każdy już widział go przynajmniej raz, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby zrobić sobie tę przyjemność i włączyć go ponownie. To świetny przykład rozrywkowego kina hollywoodzkiego w najlepszym wydaniu. Olbrzymi rozmach produkcji, nieograniczony budżet, gwiazdy na ekranie, wybuchy, patos, wzruszenie, elementy humorystyczne, wątek romantyczny, zwroty akcji, więcej patosu i amerykańskiej flagi i w przedziwny sposób, to wciąż trzyma się kupy. Rzadko się teraz kręci takie filmy (chyba tylko Top Gun: Maverick zdołał to osiągnąć), więc tym bardziej należy się szacunek. A kto, widząc ten tytuł w zestawieniu, nie zanucił sobie w głowie przeboju Aerosmith, niech pierwszy rzuci komentarzem.

Wyprawa do dżungli

Co jest elementem dobrego filmu przygodowego? Cóż, odpowiedź jest już zawarta w samym pytaniu. Musi być przygoda! A czy może być coś bardziej ekscytującego niż wyprawa w egzotyczny zakątek świata, aby w sercu amazońskiej dżungli odnaleźć legendarne drzewo życia? To może przekonujące będzie to, że im bliżej będzie do celu, tym trudniejszym i niesamowitym przeciwnościom trzeba będzie stawić czoło. No to może dorzućmy jeszcze gromadkę zupełnie niedobranych do siebie bohaterów, którzy muszą działać razem, aby cel osiągnąć. Czegoś brakuje? Ależ proszę, kilka znajomych twarzy na ekranie, szybką akcję doprawioną szczyptą humoru i dobre tempo akcji. W sam raz na weekendowy seans.

Free Solo: ekstremalna wspinaczka

Kolejną propozycją jest film, który zdecydowanie jest przygodą (i to ekstremalną), a w dodatku, wcale nie jest fikcyjną fabułą, ale dokumentem. Oglądamy w nim próbę osiągnięcia czegoś, co pozornie wydaje się niemożliwe. Wspinaczka na ścianę El Captain w Parku Narodowym Yosemite. Wydawać by się mogło, że to nic takiego, ale tylko do momentu, kiedy do świadomości dojdzie fakt, że ściana jest niemal pionowa, szczyt jest na wysokości ponad 2300 m n.p.m, a cała wspinacza ma się odbyć bez zabezpieczeń. Szaleństwo? Prawdopodobnie tak, ale ogląda się to niczym najlepszy film sensacyjny, a widoki są wprost fenomenalne.

Trzej muszkieterowie

Na koniec jeszcze jeden powrót do przeszłości. I to odległej, bo do czasów, kiedy MTV była stacją muzyczną, a Nirvana królowała na szczytach list przebojów. To właśnie wtedy powstała jedna z najlepszych adaptacji powieści Alexandre Dumasa. W rolach głównych młodzieżowi idole tamtych czasów (Charlie Sheen, Kiefer Sutherland, Chris O'Donnell), w promocji filmu wykorzystano piosenkę przez kolejnych trzech muszkieterów (Sting, Rod Stewart, Bryan Adams), ale najważniejsze jest to, że sam film się broni (nawet po tylu latach). To jeden z tych tytułów, które nawet znając na pamięć, można oglądać po raz kolejny i bawić się równie dobrze.

Inne fajne filmy przygodowe na Disney Plus

Jak zawsze problemem takich zestawień jest, po pierwsze osobisty gust i preferencje redaktora, a po drugie, konieczność mocnego ograniczania się w wyborze, aby zmieścić w 10 najlepszych filmach. Dlatego sporo godnych polecenia filmów przygodowych się tutaj nie znalazło. O czym więc jeszcze warto wspomnieć? Zawsze z wielką przyjemnością oglądam serię Toy Story, która jest fenomenem utrzymującym wysoki poziom przez tyle lat (łącznie powstało 4 części). W sumie do tego grona można dołączyć jeszcze inne filmy animowane, np. Epokę lodowcową, czy nowsze tytuły Disneya i Pixara.

Dorzucić można by też inne tytuły z logo Marvel, ale też takie filmy jak John Carter, Więzień labiryntu i wiele, wiele innych. Śmiało możecie je wpisać w komentarzach.

Komentarze

1
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    kombajn
    0
    Wszystko rozumiem ale co na tej liście pośród naprawdę dobrych filmów robi Wyprawa do dżungli??? Bo już nawet ten Thor się jakoś tam broni