Karty graficzne

TOP-10 karty graficzne - grudzień 2008

Czwarty kwartał zdominowany został przez kryzys ekonomiczny. Tym razem my także pośrednio dostaliśmy po kieszeniach - znacznie podrożała elektronika. Można nawet powiedzieć iż początki podwyżek wzbudz

Czwarty kwartał 2008 roku zdominowany został przez kryzys ekonomiczny za oceanem, który odbił się szerokim echem również w europie oraz na rynkach azjatyckich. Chociaż w Polsce nie był on tak głęboki, głównie przez mniejszą zależność naszej gospodarki od kursów dolara, tym razem my także pośrednio dostaliśmy po kieszeniach - znacznie podrożała elektronika. Można nawet powiedzieć iż początki podwyżek wzbudziły niemały szok oraz niedowierzanie. Po kolejnych dwóch tygodniach, sytuacja się nieco ustabilizowała, co pozwoliło na częściowe korekty wcześniej mocno zawyżonych cen zalegającego na magazynach sprzętu.

Tak było dotychczas, nieubłaganie zbliżają się jednak święta. Biorąc pod uwagę szczególny okres w jakim się obecnie znajdujemy, wiele osób zadaje sobie pytanie czy warto teraz rozbudować swoje PC o pojemniejsze pamięci, mocniejszy CPU, czy też wydajniejszą kartę graficzną. Wbrew pozorom, pomimo z reguły wielu przedświątecznych „promocji” jakimi raczą nas sprzedawcy, święta takim operacjom bardzo sprzyjają.

Na początek, tradycyjnie kilka najistotniejszych faktów odnośnie najważniejszych premier kart graficznych w ostatnim czasie. Co się zmieniło w tym zakresie od ostatniego zestawienia TOP-10?

Chyba najważniejszej premiery doczekaliśmy się w segmentach średnim – niskim oraz budżetowym. Mowa o kartach opartych o nowe układy RV710 (Radeon HD4350) oraz RV730 – Radeony serii HD4600. Konstrukcje, oparte o pamięci GDDR3 (HD4670) oraz DDR2 (HD4650), dosyć dobrze wpasowały się ceną oraz prezentowaną wydajnością w okupowany do tej pory segment przeznaczony dla najuboższych graczy. Co prawda nvidia również zaprezentowała „nowe” karty w podobnym segmencie rynku, jednak w tym przypadku wciąż mamy do czynienia z „wiekową” architekturą G92. Wspomniane układy to z jednej strony bardzo budżetowe G96, wyposażone w pamięci typu DDR2 (GeForce 9400GT), a z drugiej mocniejszy odpowiednik Radeona HD4650 – GeForce 9600GSO 512MB, czyli 48 stream procesorowa wariacja G94, wspomagana przez 256-bitową szynę pamięci.

Kolejna karta, która całkiem niedawno ujrzała światło dzienne, to Radeon HD4830 bazujący na układzie RV770LE (a więc charakteryzujący się pomniejszonym w stosunku do HD4850 o 2 klastry blokiem procesorów strumieni). Tym produktem ATi skutecznie „zabrało” się więc za GeForce'y z serii 8800GT/9800GT.

Do najciekawszych nowości można także zaliczyć Radeona HD4850X2 – bardzo wydajną dwuprocesorową konkurencję dla GeForce GTX280, zaprezentowaną przez Sapphire'a; a także liftingowanego GTX260-core216, czyli nieco mniej okrojoną w stosunku do wersji 192-u procesorowej, notabene nie mogącej skutecznie rywalizować z wydajnym Radeonem HD4870, rewizję rdzenia GT200.

W wyższych segmentach, choć nie wprowadzano wielu nowych konstrukcji, dało się zauważyć duży pęd producentów do wypuszczania fabrycznie podkręcanych autorskich rozwiązań, doposażanych w zmienione względem kart referencyjnych, systemy chłodzenia oraz sekcje zasilania.

Co nas czeka w najbliższej przyszłości? Na pewno wielu użytkowników ostrzy sobie zęby na konstrukcje wyposażone w układy GT200 produkowane już w technologii 55nm. Powinno być nie tylko chłodniej podczas pracy, ale także nieco wydajniej (podniesione zegary, kilka optymalizacji). Karty wyposażone w układy GT200b, teoretycznie powinny także posiadać większy zapas  pod kątem dalszego overclockingu. W przypadku planów ATi, niestety nie mamy jeszcze do końca sprecyzowanych doniesień. Wiadomo jednak, iż producent nie zamierza chować głowy w piasek i zbyt długo dłużny nie pozostanie. Jak to będzie zobaczymy, tymczasem zorientujmy się co obecnie dzieje się na rynku kart graficznych i w co, w zależności od posiadanych środków, warto będzie teraz zainwestować.