Karty graficzne

W przedziale do 1000 zł

  • 3Dmark Vantage GPU Score PERFORMANCE ~ 8000-8800 punktów
  • 3Dmark Vantage GPU Score HIGH ~ 5500-5800 punktów
  • zalecany zasilacz: 500W

Przedział do około 1000zł będzie najbardziej kontrowersyjnym przedziałem jaki wystąpi w tym podsumowaniu TOP-10. Dlaczego? Otóż wycofywanie z rynku kart GTX260 w wersji ze 192-oma procesorami SP i zastąpienie ich nową rewizją wyposażoną w 216 takich jednostek, a także podniesienie kursu dolara wobec naszej rodzimej waluty, spowodowały znaczne podwyżki kart opartych o te częściowo „okrojone” układy GT200. Jak by tego było mało, ich opłacalność w zestawieniu z Radeonem HD4870 cały czas pozostawia bardzo wiele do życzenia. 200zł różnicy w przypadku najtańszych kart referencyjnych dodatkowo potęguje ten niekorzystny obraz. Dochodzą do tego także zapowiedziane obniżki kart HD4870 sięgające korekty na poziomie -15euro.

Biorąc jednak pod uwagę, iż ta odsłona GTX260 jest wyraźnie mocniejsza od swojego poprzednika, oraz to że po podkręceniu wydajnościowo dogania referencyjnego GTX280, można będzie tę kartę polecić, ale znów jak w przypadku GeForce 9800GTX+ właściwie tylko osobom, które z jakiegoś powodu wciąż nie ufają produktom ATi/AMD. Karta GTX260-core216 to niewątpliwie dobry produkt, niestety w parze z wydajnością, w opozycji do konkurencji, nie idzie obecnie jej cena.

Druga z tzw., w cudzysłowie, „kontrowersji” może wydawać się jeszcze bardziej niesprzyjająca. Mowa tu o styczniowych premierach kart z serii GTX200 wyposażonych w nowy 55-nanometrowy układ GT200b. Biorąc pod uwagę te proste fakty, decydujące się na nie osoby muszą same odpowiedzieć sobie na pytanie, czy warto teraz kupować produkt który już w lutym może stracić sporo na wartości?

 

Abstrahując od tych złowieszczych zapowiedzi (moją intencją nie jest tu w żadnym wypadku straszenie, tym bardziej że Halloween mamy już za sobą :P), spośród dużej ilości konstrukcji wyposażonych w GTX260-core216 występujących obecnie na rynku, wyróżniają się przede wszystkim referencyjna EVGA (program 90-day Step-Up), dobrze wyposażony Zotac, oraz stosunkowo „tani” ale równie wydajny Gainward. Na karty podkręcone fabrycznie, przy ich dzisiejszych znacznie zawyżonych cenach, nie ma raczej sensu „rozpruwać” sobie kieszeni. Tym bardziej, że w większości przypadków mamy do czynienia z referencjałami, w których  dokonano podejrzanie „drogiego” nadpisania biosu wyższymi taktowaniami.

EVGA GeForce GTX260-core216 896MB GDDR3

Same karty, to na pewno produkty warte zauważenia. Optymalne wsparcie dla PhysX'a, duża moc układu w grach oraz niemal wzorowo skonstruowany moduł „puszkowego” chłodzenia nadaje im dodatkowego uroku. Podobnie, w odróżnieniu od topowego GTX280, karty te są zdecydowanie cichsze podczas pracy oraz nie osiągają aż tak wysokich temperatur. Konstrukcje oparte o GTX260-core216 wydają się więc stosunkowo kuszące, choć całą tę pozytywną otoczkę psują trochę z jednej strony ich obecna cena (na którą patrzymy przecież z pozycji Radeona HD4870), a z drugiej wspomniana styczniowa premiera nowych układów GT200b.


Wykresy wydajności (karty do 1000zł):