
Planujesz zakup komputera? Pospiesz się. Szefowa AMD, Lisa Su, ostrzega: rosnące ceny pamięci uderzą nas po kieszeni. Podczas konferencji Morgan Stanley 2026 zapowiedziała, że druga połowa roku przyniesie wyraźnie droższy sprzęt PC.
Kolejna wielka firma technologiczna przerywa milczenie i otwarcie mówi o nadchodzących trudnościach, które mogą zwiastować nowy kryzys cenowy na rynku elektroniki. Tym razem to AMD, ustami swojej szefowej Lisy Su, ostrzega przed zawirowaniami, które uderzą nas bezpośrednio po kieszeni.
Podczas konferencji Morgan Stanley Technology, Media & Telecom Conference 2026 padły słowa, które rzucają nowe światło na kondycję branży. Okazuje się, że optymizm dotyczący nieskończonego postępu musi obecnie ustąpić miejsca twardej rzeczywistości związanej z rosnącymi kosztami produkcji i problemami z dostawami.
Pamięć operacyjna jako źródło problemów
Główną przyczyną prognozowanych podwyżek jest sytuacja na rynku pamięci operacyjnej (RAM), czyli niezbędnego elementu każdego komputera. Lisa Su wskazała, że ceny modułów stały się obecnie wyjątkowo niestabilne. Ten wzrost kosztów poszczególnych komponentów ma bezpośrednie przełożenie na to, ile ostatecznie zapłacimy za gotowy laptop czy komputer stacjonarny. Producenci, zmuszeni płacić więcej za podzespoły, będą przenosić te koszty na klientów, co sprawia, że elektronika użytkowa staje się coraz większym obciążeniem dla domowego budżetu.
Wyhamowanie na rynku w drugiej połowie roku
Prognozy na drugą połowę 2026 r. wskazują na to, że rynek komputerów osobistych może stać się “bardziej stonowany”. W praktyce oznacza to, że ze względu na presję kosztową i zmienność cen pamięci, możemy spodziewać się mniejszej liczby atrakcyjnych promocji oraz ogólnego wzrostu cen sprzętu.
Sytuacja ta jest o tyle trudna, że dotyka głównie zwykłych konsumentów, podczas gdy wielkie korporacje i centra danych, mimo wyższych rachunków, wciąż zamawiają ogromne ilości technologii, dodatkowo napędzając popyt.
Trzeba będzie głębiej sięgnąć do portfela
Za wysokimi cenami kryje się również problem z dostępnością towaru. Rynek procesorów zmaga się obecnie z tzw. “ciasnotą podaży”, ponieważ zapotrzebowanie na moc obliczeniową przerosło prognozy sprzed zaledwie kilku miesięcy. Łańcuchy dostaw potrzebują czasu, by nadążyć za rynkiem, a zanim to nastąpi, ograniczona dostępność towaru będzie sprzyjać utrzymywaniu się wysokich cen.
Dla osób planujących modernizację sprzętu domowego oznacza to, że najbliższe miesiące mogą być okresem dużej niepewności i konieczności głębszego sięgnięcia do portfela.





Komentarze
6w takim tempie to tym nowym serwerowniom zaczną odmawiać przyłączania do sieci. do pewnego stopnia można to ogarnąć agregatami na ropę, ale to też ma swój limit.
Na pewno bedzie fala bankructw, bo duzo centrow danych jest dzis stawianych pod nierentowne uslugi AI i pod nierentowna, rozbuchana analize big data.
Sprzet wracajacy na rynek plus rozpedzone fabryki...
Obstawiam, ze bedziemy pod koniec 2028 kupowac 64GB RAM po 500 PLN.
Ciekawe jak sie ten post zestarzeje...