Ciekawostki

Nie prosiłem o AI. To rewolucja, za którą wszyscy (za)płacimy [OPINIA]

przeczytasz w 2 min.

Sztuczna inteligencja to rewolucja, która rozwija się w imponującym tempie. I tak – bez wątpienia ułatwia nasze codzienne życie. Problem w tym, że nie zdawaliśmy sobie sprawy z jej negatywnych skutków, za które płacimy w drożejącym sprzęcie. Albo wkrótce zapłacimy.

Narzędzia bazujące na sztucznej inteligencji jeszcze do niedawna były zabawkami dla „nerdów”, ale z biegiem czasu trafiły do mainstreamu i dziś są powszechnie wykorzystywane przez ogół społeczeństwa – chociażby w chatbotach takich jak ChatGPT, Grok czy Gemini. Nie ma się co dziwić. Takie narzędzia potrafią znacząco ułatwić codzienne obowiązki, a coraz częściej usprawniają także pracę. Nowa technologia często jednak służy do mniej ambitnych zadań, typu generowanie śmiesznych kotków czy przeróbki zdjęć.

Niewątpliwie można to już nazwać rewolucją… a na moje oko to raczej dopiero początek rewolucji. Problem w tym, że ta rewolucja trafiła do nas niepytana. Kuszeni jej pozytywnymi aspektami, nie dostrzegaliśmy negatywnych skutków. Skutków, które coraz dotkliwiej widać w rosnących cenach sprzętu i zapowiedziach problemów z jego dostępnością.

Wszystko pożera AI

Rozwój narzędzi opartych na sztucznej inteligencji wymaga rozbudowy infrastruktury obliczeniowej. I mówimy tu o prawdziwym wyścigu zbrojeń, który pochłania ogromne ilości sprzętu – układów obliczeniowych, pamięci operacyjnej i dysków. To trend, którego nie spodziewali się nawet producenci. A co gorsza – trend ten zdaje się przyspieszać. Co chwilę słyszymy o gigantycznych zamówieniach składanych przez technologicznych gigantów inwestujących w AI.

Efekt? Firmy nie nadążają z produkcją, bo wszystko wyprzedawane jest na pniu. Oczywiście pod wielkie kontrakty dla centrów danych – rynku, który stanowi główną część biznesu największych producentów. Segment konsumencki, tak istotny dla nas, w praktyce jest jedynie niewielką częścią ich przychodów, więc naturalnie staje się dla nich mniej priorytetowy. Mili państwo, tak działa biznes.

Rośnie AI. Rosną ceny. Tanio to już było

Efekty widać w sklepach. Ceny pamięci RAM w ostatnich miesiącach wzrosły do absurdalnych poziomów – przykładowo zestaw 2×16 GB DDR5-6000 w październiku 2025 r. można było kupić za 400 zł, a dziś kosztuje ok. 1500 zł. Drożeją również dyski HDD i SSD oraz karty graficzne. Może nie aż tak drastycznie jak pamięci, ale wzrosty są wyraźne. Przynajmniej na ten moment, bo spekuluje się o kryzysie trwającym rok, pięć lub nawet dziesięć lat, co naturalnie może oznaczać jeszcze większe wzrosty cen.

Patriot Venom - ceny pamięci DDR5 RAM
Ceny pamięci RAM do komputerów wzrosły w ostatnich miesiącach kilkukrotnie (źródło: Ceneo)

Jeśli planowaliście złożenie nowego komputera lub zakup laptopa, musicie przygotować się na wydatek wyższy o kilkaset, a nawet kilka tysięcy złotych. Co więcej, w kuluarach mówi się o opóźnieniach premier dysków, kart graficznych i laptopów, spowodowanych kryzysem na rynku komponentów. Producenci wolą wstrzymać się z premierami, niż ryzykować słaby odbiór i mniejsze zainteresowanie nowym sprzętem. Gracze, próbując uchronić się przed podwyżkami, często decydują się na składanie komputerów ze starszych komponentów. Mówimy tu o realnym spowolnieniu rynku.

Nie prosiłem o rewolucję AI

To cena za rewolucję AI. Rewolucję, która z jednej strony ułatwia codzienne obowiązki, a z drugiej stała się narzędziem do przepalania miliardów dolarów – często po to, by masowo generować śmieszne kotki czy fejkowe fotki. Już nie wspominam o zalewie dezinformacji i oszustw.

Rewolucja AI pozornie jest darmowa. W praktyce – już niekoniecznie. Chcąc czy nie, będę musiał za nią zapłacić. Zapłacić w cenie nowego laptopa i jego sztucznie drożejących komponentów. Zapłacić gorszym sprzętem – efektem ostrożności producentów i spowolnienia rynku.

Czy ludzie, znając realne konsekwencje wdrożenia i rozwijania sztucznej inteligencji, podchodziliby do tej rewolucji z takim samym entuzjazmem? Nie wiem, jak Wy, ale ja o tę rewolucję nie prosiłem. Podejrzewam, że nie tylko ja i przynajmniej część osób mogłaby się nad tym zastanowić.

Problem w tym, że nikt nas nie pytał o zdanie. Rozwój technologiczny potoczył się własnym torem. W niektórych obszarach życia przyniósł realne usprawnienia. W innych – już niekoniecznie.

Czy świat bez AI byłby lepszy? Może tak. A może wtedy narzekałbym na brak rewolucji na miarę… sztucznej inteligencji. Tego chyba nigdy się nie dowiemy.

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login