Słuchawki BT

Bose Sleepbuds II - najfajniejsze zatyczki do uszu na noc. Czy w końcu bez poważnej wady?

z dnia
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Bose ma w swojej ofercie słuchawki wszelkiej maści. A wśród nich takie przeznaczone dla osób, którym zaśnięcie sprawia kłopot. Spiochy tego nie docenią, cierpiący na bezsenność jak najbardziej.

Bose Sleepbuds pierwszej generacji zadebiutowały w 2019 roku. Tak szybko jak się pojawiły zostały zdjęte z oferty. Zadecydowała o tym nie ich kiepska jakość wykonania, a perfekcjonizm na jaki pozwolili sobie inżynierowie Bose.

Tak bardzo dążyli do stworzenia słuchawek, które nie tylko są wygodne dla uszu, ale i maksymalnie bezpieczne dla zdrowia podczas snu, że stworzyli produkt, w którym akumulator słuchawki ulegał degradacji. W efekcie, niedługo po zakupie słuchawki podczas pracy zaczynały szybko się rozładowywać. Tak, że ich używanie traciło sens. Przynajmniej według Bose, skoro wycofało produkt.

Bose Sleepbuds II sen

Mogę to potwierdzić z autopsji (najbardziej problemowa okazała się lewa słuchawka), dlatego tym bardziej jestem zainteresowany Bose Sleepbuds II, które mają eliminować najbardziej dotkliwe wady pierwszej generacji. W zasadzie, jeśli Bose nie wycofa ich z rynku do dopiero model z numerem II należałoby uznać za pierwszą generację. Ale pamiętajcie, to nie są słuchawki, które trafią do zestawienia najlepszych słuchawek Bluetooth. A z Samsung Galaxy Buds mają niewiele wspólnego. Oto dlaczego.

Czym są Bose Sleepbuds II

Tak jak poprzednik to słuchawki, które odtwarzają dźwięki kojące nasz umysł w trakcie zasypiania i snu. Do dyspozycji mamy tym razem 35 darmowych ścieżek dźwiękowych. Część z nich to dźwięki wspomagające maskowanie zewnętrznych odgłosów, część tak zwane odgłosy natury, które są przyjemne dla ucha.

Bose Sleepbuds II zadziałają jak poprzednik w trybie bez telefonu odtwarzając stale jeden wybrany dźwięk

Ten element Sleepbuds sprawdził się już poprzednio, na tyle, że Bose chwali się pozytywnymi wynikami klinicznych testów zdolności wspomagania zasypiania i utrzymywania zdrowego snu.

Tym razem nowe akumulatory pozwolą na pracę przez 10 godzin, a tyle trwa już bardzo długi sen. Etui ładujące pozwoli naładować je jeszcze trzykrotnie. Ładowanie do pełna zajmuje 6 godzin.

Nie tylko wspomaganie dobrego snu jest przeznaczeniem Bose Sleepbuds II. Wygodna dla ucha bezprzewodowa konstrukcja, może maskować także rozpraszające odgłosy w czasie pracy. To dość odważne założenie, bo pies potrafi szczekać głośno, koledzy rozmawiać jeszcze głośniej, a impreza za ścianą dudnić tak, że nic nie pomoże. Ale przynajmniej pozostaje nadzieja.

Bose Sleepbuds II

Wizualnie na pierwszy rzut oka nie zmieniło się wiele. Wciąż dostajemy pudełko ładujące z wygodną informacją o stanie naładowania i ładowaniu poszczególnych słuchawek. Mam trochę zastrzeżeń do wygody umieszczania ich w tym pudełku, bo w poprzedniku łatwo było ułożyć słuchawkę krzywo tak, że nie zaczynała się ładować. Teraz jest jednak więcej styków na każdej ze słuchawek, a być może i blokada w etui została usprawniona.

Bose Sleepbuds -etui

Słuchawki są minimalnie większe niż poprzednio. Ta zmiana to wynik poprawionych parametrów wydajności akumulatora, ale też zmienionej konstrukcji akustycznej. Każda słuchawka ma wymienne wkładki dokanałowe i gumki ułatwiające dopasowanie do małżowiny usznej.

Profesjonalne słuchawki, na których jednak nie posłuchasz muzyki z Tidala

Po założeniu Sleepbuds II (obie słuchawki ważą niespełna 5 gramów) będziemy wyglądać jak ktoś, kto w uszach umieścił sobie profesjonalne zatyczki. O równie profesjonalnej cenie 1199 złotych, zważywszy na fakt że Bose Sleepbuds II to nie są słuchawki, przez które posłuchamy muzyki z Tidala czy jakiejkolwiek innej. Będzie to muzyka, ale taka specjalna o leczniczym charakterze.

Źródło: Bose, inf. własna

Więcej na temat słuchawek:

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    deseczka
    "Tym razem nowe akumulatory pozwolą na pracę przez 10 godzin, a tyle trwa już bardzo długi sen. Etui ładujące pozwoli naładować je jeszcze trzykrotnie. Ładowanie do pełna zajmuje 6 godzin."
    Znaczy się używamy w sumie cztery razy i 1200zł do kosza? :-P
  • avatar
    piccardo
    Każde ucho jest inne... Jedynie dopasowane do konkretnych uszu pozbawia wad taką zabawkę.
  • avatar
    Konto usunięte
    A jaka to profesja trudni się zatykaniem sobie uszu do snu?