• benchmark.pl
  • newsy
  • Miniaturowy Canon Powershot N z matrycą 12 Mpix - niemal jak fotograficzny iPod Nano

Miniaturowy Canon Powershot N z matrycą 12 Mpix - niemal jak fotograficzny iPod Nano

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
6 komentarzy Dyskutuj z nami

Pomyślany jako towarzysz smartfona

Canon Powershot N

Teza, że lepiej mieć jeden wypasiony smartfon, który zastąpi odtwarzacz MP3, aparat cyfrowy z funkcją wideo i wiele innych urządzeń, nie przekonuje każdego. Nie chodzi tu tylko o argument pod tytułem jakość, ale też o zużycie akumulatora podczas pracy smartfona jako kamery Full HD czy aparatu. Dlatego oprócz, wszystko potrafiących, cyfrowych aparatów z Androidem, pojawiają się niewielkie kompakty z rozbudowanymi funkcjami współdzielenia się zdjęciami i filmami. Wśród nich uwagę zwraca nowiutki Canon Powershot N.

Zastosowanie literki N ma zapewne głębsze uzasadnienie. Naszym zdaniem dobrym wytłumaczeniem jest "N jak nano". Bo Canon Powershot N to faktycznie malutki aparacik, który można uznać za fotograficznego iPoda Nano. Czy jednak to maleństwo zdobędzie dużą popularność tak jak produkt Apple? Szanse są spore, gdyż podobny aparat, aczkolwiek o bardziej prostokątnym kształcie, Samsung MV900, jest bardzo dobrze oceniany przez fachowców, jak i zwykłych użytkowników.

Najbardziej oryginalną cechą, poza prawie kwadratową i niewielką (78,6 x 60,2 x 29,3 mm) aluminiową obudową, jest odchylany do góry ekran LCD. Dzięki temu mamy bardzo dużą swobodę trzymania aparatu, również w pozycji, gdy obiektyw znajduje się na tej samej wysokości jak trzymane swobodnie dłonie. Zapewnia to ciekawą perspektywę podczas wykonywania zdjęć. Canon wspomaga fotografującego specjalnym trybem Creative Shot. Oferuje on gotowe zalecenia dla konkretnych sytuacji fotograficznych. Po wykonaniu zdjęcia, mamy do wyboru 5 wersji.

Canon proponuje także swoją wersję ruchomego zdjęcia, tym razem jako tryb Hybrid Auto (58 predefiniowanych scen). Tak wykonanym zdjęciom towarzyszy 4 sekundowe wideo 720p, które rejestrowane jest przed wykonaniem zdjęcia. To tak jakby w trybie fotograficznym zastosować tryb pre-recording znany z kamer wideo.

Canon Powershot N dłonie
Schowanie nawet tak niewielkiej konstrukcji, w smukłej obudowie smartfona jest obecnie niewykonalne.

Aparat skonstruowano tak by przesyłanie zdjęć i filmów poprzez Wi-Fi było bezproblemowe. Obrazy można wgrać na Facebooka, YouTube lub do chmury internetowej, ale również przesłać do pamięci smartfona. Dlatego też Canon widzi w Powershot N dobrego foto-towarzysza dla smartfonów. Jakość zdjęć i filmów, przyglądając się specyfikacji, powinna być znacznie wyższa niż to, co uzyska najlepszy nawet smartfon.

A jak prezentuje się Canon Powershot N od strony technicznej? Oto jego podstawowe parametry:

  • sensor 12,1 Mpix, CMOS 1/2,3"
  • procesor Digic 5, HS System
  • obiektyw zoom 28 - 224 mm, jasność f/3.0-5.9, optyczna stabilizacja (skuteczność 3,5 EV)
  • zmiana ogniskowej za pomocą pierścienia na obiektywie
  • przycisk łączenia z urządzeniem przenośnym
  • wideo 1080p, kodek H.264
  • autofokus: 9-punktowy AiAF, rozpoznawanie twarzy, dotykowy wybór punktu
  • ekran 2,8" odchylany, orientacja rejestrowanego obrazu dostosowuje się do orientacji aparatu
  • czułość ISO: od 80 do 6400
  • karty pamięci: microSDHC, micro SDXC
  • wbudowane Wi-Fi, możliwość wykorzystania danych GPS ze smartfona
  • złącze USB, HDMI

Źródło: Canon

Komentarze

6
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Gaudeamus
    Jak lubię Canona, to ta propozycja do mnie nie trafia. Widać, że ten aparat to zabawka o większej dozie "funu" niż jakikolwiek aparat z serii PowerShot. Czyli wygoda i możliwości nie przekraczają zbytnio aparatów ze smartfonów. Bynajmniej nie chodzi tu o szkło i matrycę, a o ergonomię i możliwości swobodnego regulowania parametrów. A jak nie wykracza w tej materii zbytnio poza smatfony, to nie widzę sensu tego kupować. Zwykły aparat typu "idiotencamera" za ok. 500 PLN ma takie parametry jak ten tu wynalazek. Zadaję zatem pytanie - ile to cudo ma kosztować? No i jeszcze jedno - gzie jest info o akumulatorze i o tym ile fotek, jak długi film da się tym zrobić na jednym ładowaniu?
    3
  • avatar
    Konto usunięte
    samsung MV900 jest tragiczny. Na pierwszy zut oka wydaje sie byc niezlym bajerem, specyfikacja tez robi wrazenie, ale jak sie nim pobawic troche to okazuje sie, ze to straszna kaszana :/... zwlaszcza jak ktos juz uzywa sredniej klasy cyfrowke i przyzwoitego smartfona.
    3
  • avatar
    Saur0n
    Wyglada fajnie i ciekawie - ale z bardzo duzym prawdopodobienstwem canon zajedzie go cena...
    -2