Internet

Chiny odpuszczają, Google dalej bez cenzury

Damian  | Redaktor serwisu benchmark.pl
Autor: Damian
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Wszystko wskazuje na to, że Chińczycy w dalszym ciągu będą mogli korzystać z wyszukiwarki Google w wersji bez cenzury.

Na oficjalnym blogu Google oraz na stronie agencji AFP można wyczytać, iż na początku lipca Google odnowiło umowę ICP (Internet Content Provider) na mocy której przeglądarka Google będzie w dalszym ciągu obecna w Chinach. Co ciekawe po ostatnich perypetiach Chińskiego rządu z Google, ci pierwsi jak widać zdecydowali się na mały kompromis. Po marcowej groźbie jakoby Google miało się wycofać z Chin a następnie po przekierowaniu chińskiej wersji Google na stronę z Hongkongu która nie jest objęta cenzurą, władze państwa środka wyraźnie zaczęły naciskać na Google.

Teraz jak się okazuje, rząd Chin poszedł na ugodę, zezwalając - aczkolwiek nie oficjalnie na niecenzurowanie wyników wyszukiwania. Co prawda sprawa dalej dotyczy wyszukiwarki z Hongkongu do której teraz po naciśnięciu jakiegokolwiek przycisku na stronie Google.cn są przekierowywani wszyscy użytkownicy. Teoretycznie chińska wersja wyszukiwarki jest w dalszym ciągu cenzurowana, lecz aby ją ominąć wystarczy jedno kliknięcie myszką.

Jak widać, Chiny postanowiły wyjść z kompromitującej sytuacji z twarzą, chcąc nie chcąc zezwalając na omijanie ustawowej cenzury. Czy jednak taki stan rzeczy utrzyma się długo? O tym zapewne przekonamy się niebawem.

Źródło: Wired

Polecamy artykuły:    
Najlepsze bezpłatne gry do pobrania Test GPGPU: NVIDIA Fermi vs ATI Evergreen Chłodzenie przy 4.0 GHz - woda vs powietrze

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    hideo
    brawo Google :) gdybyście jeszcze tylko przestali cenzurować niektóre rzeczy w Polsce i USA to w ogóle była by bajka :)
  • avatar
    Damian Szymański
    Mnie denerwuje ich ten Youtube, nie mogę oglądać wielu teledysków no bo... materiał niedostępny dla mojego kraju...