Nauka

Niebywała okazja dla leniwych! Patrząc w chmury pomożesz skolonizować Marsa!

przeczytasz w 3 min.

Powierzchnia Marsa jest pełna śladów wody. Sondy i łaziki zlokalizowały tam koryta rzeczne i baseny oceaniczne. Dlaczego wody w nich już nie ma, nie jest pewne, ale odpowiedzi mogą udzielić marsjańskie chmury. W jaki sposób i na czym polega projekt Cloudspotting on Mars?

Projekt Cloudspotting on Mars ma na celu identyfikację marsjańskich chmur. Dzięki temu naukowcy mają nadzieję dowiedzieć się jak funkcjonuje atmosfera Marsa i czy sprzyja usuwaniu wody z powierzchni planety. Czy gapienie się w chmury może doprowadzić do kolonizacji Marsa?

Na czym polega projekt Cloudspotting on Mars?

Cloudspotting on Mars to jeden z najnowszych projektów NASA. Został uruchomiony pod koniec czerwca, a jego uczestnikiem może być każdy internauta, skłonny do poświęcenia swojego czasu danym obserwacyjnymi sondy Mars Reconnaissance Orbiter. Dotyczą one zawartości lodu i pyłu oraz temperatur marsjańskich chmur.

materiał do obróbki cloudpotting on mars nasaKadr z przykładowego marteriału do obróki dla uczestnika projektu NASA Cloudspotting on Mars. Źródło: materiały dla uczestników projektu

Chętny uczestnik otrzymuje obrazy czterogodzinnych obserwacji pozyskanych przez  instrument Mars Climate Sounder z pokładu sondy MRO. Celem jest oznaczenie na materiale obserwacyjnym charakterystycznych łuków, które tworzą chmury na dużych wysokościach:

czym jest łuk chmury marsjańskiejCzym są poszukiwane łuki chmur marsjańskich. Źródło: materiały dla uczestników projektu NASA Cloudspotting on Mars

łuk chmury marsjańskiejOznaczanie łuku chmury marsjańskiej. Źródło: materiały dla uczestników projektu NASA Cloudspotting on Mars

Po porcje danych oraz instrukcje należy zgłaszać się na platformie Zooniverse

Czy marsjańskie zachmurzenie podpowie co się stało z marsjańską wodą?

Klimat Marsa diametralnie różni się od ziemskiego. Jest tam wściekle zimno, brakuje wody, a promieniowanie nie ułatwia życia nawet łazikom. Ostrzących sobie zęby na kolonizacje Marsa pocieszają jednak doniesienia, że w przeszłości było inaczej. Na powierzchni tej planety są pozostałości rzek, jezior i oceanów, a według naukowców nie byłoby to możliwe bez atmosfery podobnej do tej, jaką mamy na Ziemi.

Co więcej, przypuszczają oni, że współczesna atmosfera Marsa stała się po prostu mniej wydajna i tylko to pozbawia go warunków przyjaznych życiu. Jedna z teorii sugeruje, że odpowiedzialne za osuszenie jego zbiorników wodnych są niewystarczająco znane mechanizmy atmosfery. Jeśli cząsteczki wody wynoszone są zbyt wysoko, mogą ulegać rozbiciu przez promieniowanie słoneczne. Wytrącony w ten sposób wodór jest pierwiastkiem bardzo lekkim i jeśli odłączy się od tlenu w granicznej warstwie atmosfery, to niewiele powstrzyma jego cząsteczki przed podróżą w przestrzeń kosmiczną.

Zamarznięta woda w marsjańskich chmurach

Hipoteza ta nie jest pewna między innymi dlatego, że na Marsie zaobserwowano chmury, które tak jak ziemskie, tworzą się z zamarzniętych cząsteczek wody. Oznaczają one, że czasem na Marsie występują warunki, które nie dopuszczają do ucieczki wodoru. W ten sposób dane, które wypracuje projekt Cloudspotting o Mars mają wskazać przyczyny tej anomalii lub obalić teorię.

Chcemy dowiedzieć się, co powoduje powstawanie chmur, zwłaszcza chmur lodu wodnego. Mogą nas one nauczyć, jak wysoko w atmosferze Marsa i w jakich porach roku występuje para wodna.

– wyjaśnia Marek Slipski, naukowiec NASA Jet Propulsion Laboratory.

Marsjańskie chmury z dwutlenku węgla

Sonda Mars Recognize Orbiter pełni rolę marsjańskiej pogodynki od 16 lat. Dzięki niej wiemy, że w centralnym pasie Marsa atmosfera rozpościera się na wysokość 50 – 80 km i występują w niej dwa rodzaje chmur. Te typowo marsjańskie obłoki są zbudowane z zamarzniętego dwutlenku węgla. Nie oznacza to, że wiemy o nich wszystko, a ich obserwacje nie wymagają uwagi. Naukowcy liczą jednak na mniej rewolucyjne wyniki.

Dwutlenek węgla potrzebuje bardzo niskich temperatur, żeby osiągnąć stan stały. Na Marsie zjawisko zamarzania atmosfery jest częste, ale nie jest pewne co sprzyja jego powstawaniu. Naukowcy chcą to ustalić i wyniki projektu Cloudspotting on Mars mają w tym pomóc.

Dlaczego identyfikacją marsjańskich chmur nie może zająć się algorytm?

Udział w Cloudspotting on Mars to nie tylko przeglądanie danych. Uczestnicy mogą liczyć na webinaria podczas których dowiedzą się jakie są postępy projektu. Regularna aktywność pozwoli też przekonać się osobiście jak pracują naukowcy NASA. Z drugiej strony zadanie robocze, jakie otrzymają uczestnicy, wydaje się być w zasięgu programu komputerowego.

Jest to prawda, ale istnieje powód dla którego tworzenie odpowiednio trafnego algorytmu nie wyszło poza fazę testów. NASA potrzebuje ludzkich badaczy, ponieważ jednym z istotnych problemów było zbyt mało danych niezbędnych do szkolenia algorytmu. W przyszłości wyniki projektu Cloudspotting on Mars mogą pomóc w jego udoskonaleniu, ale nie jest to bieżącym celem. Jeśli będzie się to zmieniać, uczestnicy zostaną o tym poinformowani z wyprzedzeniem.

Źródło: NASA

Komentarze

1
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Gnom_Z_Piany2
    1
    zadanie wydaje się banalne, nie wiem niby czemu algorytm miałby temu zadaniu nie sprostać, nawet jeśli wskaże punkty podejrzanie. w sumie nie rozumiem tego podejścia NASA. do tego zadania nawet AI nie trzeba zaprzęgać, bo można to zrobić tradycyjnym algorytmem.