Internet

Google Currents - duchowy następca Google+... ale nie do końca

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
Dyskutuj z nami

Google Currents jest nowym serwisem społecznościowym amerykańskiego giganta. Wygląda jednak na to, że przestał się on łudzić, że uda mu się stworzyć alternatywę dla Facebooka czy Twittera. Czego więc powinniśmy się spodziewać?

Google Currents to kolejne podejście giganta z Mountain View do tematu serwisów społecznościowych. Ale choć on sam nazywa go następcą Google+, w rzeczywistości jest to usługa nieco innego rodzaju – kierowana do biznesu. Prowadzenie merytorycznych dyskusji i wymiana informacji wewnątrz organizacji wychodzą tutaj na pierwszy plan.

Co to jest Google Currents? 

Google Currents to nowy serwis społecznościowy firmy Google, kierowany do użytkowników biznesowych. Należałoby więc w nim wypatrywać nie tyle konkurencji dla Facebooka czy Twittera, lecz na przykład dla usługi LinkedIn albo – nawet bardziej – dla Yammer, ponieważ głównym zastosowaniem będzie komunikacja wewnątrz organizacji

Google Currents logo

Tak jak wspomniany Yammer jest elementem pakietu Microsoft 365, tak Google Currents będzie serwisem społecznościowym dla użytkowników G Suite, czyli abonamentowej usługi Google’a dla przedsiębiorstw. 

Serwis Google Currents ma zacieśniać relacje wewnątrz firmowej społeczności. Angażować pracowników, tworzyć pole do dyskusji i wymiany pomysłów, ale też zbierania cennych informacji zwrotnych, a także umożliwiać pozostawanie na bieżąco ze sprawami organizacji i pracujących w jej ramach zespołów. Wszystko to bez zalewania wiadomościami e-mailowych skrzynek odbiorczych.

Google Currents to nie pierwszy serwis społecznościowy Google. Wcześniej były:

  • Orkut, 
  • Dodgeball, 
  • Latitude, 
  • Jaiku, 
  • Google Buzz, 
  • Google Wave 
  • i wreszcie: Google+

Google Currents - czy ten serwis społecznościowy to duchowy następca Google+?

Wiemy już, że pod względem zastosowania nie będzie to następca Google+, ale już pod względem interfejsu czy (znajdującej się u rdzenia) technologii – jak najbardziej. Amerykański gigant zbudował swoją nową usługę na fundamentach, jakie pozostały po zamkniętym już „Plusie”

Google Currents post

Można jednak liczyć na odświeżony wygląd i dodatkowe funkcje, a także rozszerzone opcje związane z moderacją treści i uprawnieniami administracyjnymi. Najwyższy priorytet w strumieniu wiadomości otrzymają wpisy od kierownictwa, a do tego pojawi się możliwość udostępniania tekstu, linków i obrazów z Dysku Google, wraz z ankietami

Google Currents tag

Dzielenie się treściami ma być nie tylko wygodne, ale też efektywne. Dlatego zawartość będzie można oznaczać tagami – tak, by określony post na pewno trafił do osób z konkretnego działu czy też rozwijających dany projekt. Pomoże to także w personalizacji doświadczenia, czyli dbaniu o to, by każdy pracownik otrzymywał te informacje, które są dla niego istotne. 

Z kolei administratorzy będą mogli śledzić popularność postów i zaangażowanie pracowników na całej platformie, co również może być dla nich cenną informacją zwrotną. 

Ciekawostka:

To nie pierwszy raz, kiedy słyszymy nazwę Google Currents. Od 2011 roku gigant z Mountain View używał jej dla swojej aplikacji, dającej dostęp do elektronicznych wydań magazynów. W 2013 roku połączył ją z Google Play Magazines, tworząc Google Play Newsstand. Teraz nazwa została przywrócona do życia, ale nowa usługa społecznościowa nie ma poza tym nic wspólnego z tamtą aplikacją. 

Kiedy premiera Google Currents? 

Google Currents zadebiutuje w poniedziałek, 6 lipca 2020 roku, ostatecznie zastępując serwis Google+, który teoretycznie został zamknięty 2 kwietnia 2019 roku, ale od tamtego czasu pozostawał dostępny dla użytkowników biznesowych. Na razie nie wiadomo, co z premierą w Polsce.

Istniejące linki prowadzącego do Google+ pozostaną aktywne, ale zostaną przekierowane na Google Currents. Podobnie użytkownicy „Plusa” w ramach G Suite zostaną automatycznie przeniesieni na tę nową platformę

Źródło: Google Blog, The Verge, 9to5Google, informacja własna

 

Czytaj dalej o usługach Google: 

Komentarze

0
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!