Ciekawostki

Co twórca iRobotów myśli o humanoidach?

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
2 komentarze Dyskutuj z nami

Colin Angle dodaje również kilka zdań na temat tego, jak jego zdaniem będzie wyglądać przyszłość robotyki.

Colin Angle

iRobot jest obecnie jedną z największych, a jednocześnie najbardziej cenionych firm zajmujących się rozwojem robotów, zarówno domowych, jak i militarnych. Jej założyciel, Colin Angle, pokusił się o wypowiedź na temat tego, jakie jest jego zdanie odnośnie do tworzenia humanoidów. 

Amerykanin, który jeszcze jako student MIT założył w 1990 roku firmę iRobot, przyznaje, że jego motywacją było pragnienie, aby zmienić świat na lepsze. Według niego tworzenie i rozwój robotów na wzór człowieka (humanoidów) zupełnie się w to nie wpisuje. Celem robotyki, zdaniem Angle’a, jest bowiem projektowanie realnych rozwiązań, to jest takich, które odciążają człowieka i ułatwiają jego egzystencję, a nie – nieporadnie zresztą – próbują go naśladować.

Humanoidy? Nie tędy droga

„Dorastając byłem jak każdy dzieciak fanem Star Wars, Blade Runner, Battlestar Galactica oraz Jetsonów, którzy posiadali robopokojówkę. Jednak w całej swojej karierze nigdy nie pragnąłem stworzenia robota humanoidalnego. Tworzenie robotów na wzór człowieka jest bezcelowe, choć zgodne z powszechnym wyobrażeniem. Moim wyobrażeniem oraz obsesją są natomiast roboty, które realnie pomagają ludziom” – mówi Angle.

„Funkcjonalność robota jest dużo ważniejsza niż jego forma” – kontynuuje i dodaje, że roboty humanoidalne to przerost formy nad treścią. Tego typu urządzenia generują bowiem ogromne koszty, a jednocześnie mają niewielki wpływ na ludzkie życie. – „Stworzenie robota poruszającego się na dwóch nogach jest trudne i niepraktyczne. O wiele lepiej sprawdza się zastosowanie kół bądź gąsienic”.

Konwencjonalne roboty się sprawdzają

iRobot Warrior

Roboty o niehumanoidalnych formach firmy iRobot zyskały uznanie ze strony rządu i naukowców. Sprawdziły się podczas odgruzowywania terenu World Trade Center, badania skutków katastrofy w Fukushimie oraz tzw. misji stabilizacyjnej na Bliskim Wschodzie. Niemniej roboty taktyczne i militarne stanowią obecnie jedynie 8 proc. działalności amerykańskiego przedsiębiorstwa. Większość produkcji wciąż przypada na roboty sprzątające, takie jak Roomba.

„Ideą powstania iRobot Corporation było zrobienie kroku naprzód i zerwanie z dotychczasowym pojęciem czym robot jest i jak powinien wyglądać. Dzięki iRobotowi Roomba udało się tę percepcję postrzegania robota zmienić. Oczywiście jeżeli porównać nasze pierwotne założenia z tym, gdzie jesteśmy dzisiaj to te dwie drogi rozmijają się. Współczesny świat nie ma nic wspólnego z moimi wyobrażeniami sprzed lat” – nie ukrywa Angle i tłumaczy: 

„Myślałem, że roboty będą przemierzały ulice czy też robiły nam hamburgery. Jednak 25 lat w przyszłość to wieczność. Łatwo jest napisać scenariusz filmu czy powieść science fiction, jednak zrobienie robota to już inna bajka. Jesteśmy dumni z tego, gdzie jesteśmy, z tego że nasze produkty zmieniają postrzeganie robotów, które niejako zaprogramowało nam Hollywood w latach 70. i 80.”

Jest jeszcze sporo do zrobienia

Niektórzy uważają, że humanoidy to jedyna możliwa przyszłość robotyki. Angle się z tym nie zgadza i twierdzi, że w przypadku standardowych form także jest jeszcze wiele do zrobienia. Wraz z firmą iRobot zamierza on kontynuować rozwój technologii robotów taktycznych i militarnych – sprawiać, by stawały się coraz zwinniejsze i bardziej przydatne w zadaniach specjalnych. By z powodzeniem mogły być wysłane tam, gdzie dla człowieka stanowi to zbyt duże zagrożenie.

iRobot Roomba

Colin Angle chce także ulepszać roboty sprzątające. Na liście najważniejszych funkcji znajdują się przede wszystkim mapowanie całych pomieszczeń i odciążenie ludzi w codziennych czynnościach. – „Mapowanie pomieszczeń w wymiarze rzeczywistym to kolejny krok na drodze do stworzenia robotów, które w przyszłości będą m.in. potrafiły zrobić pranie i je poskładać, a nawet opróżnić zmywarkę, co znacząco ułatwi nam życie”.

„Warto również pochylić się nad problemem starzejącego się społeczeństwa. Już w niedalekiej przyszłości będzie brakowało rąk do opieki nad osobami w podeszłym wieku. Tacy ludzie wymagają większej uwagi, wówczas może okazać się, że roboty będę jedyną alternatywą. Przed robotami naprawdę długa i ekscytująca droga, której mam nadzieję będziemy częścią” – zakończył Colin Angle.

Źródło: iRobot, inf. własna

Komentarze

2
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    Podoba mi się takie podejście do tematu, tworzenie robotów dla ludzi, które będą nam pomagać, wspierać nas i wyręczać.
    5
  • avatar
    usuniety_b274873f01f4
    „Stworzenie robota poruszającego się na dwóch nogach jest trudne i niepraktyczne. O wiele lepiej sprawdza się zastosowanie kół bądź gąsienic”.
    Już widzę jak ten robot na gąsienicach pokonuje schody w domu i rozjeżdża zabawki w dziecięcym pokoju :)