Crimson Desert miało być niczym GTA VI dla tych, którzy poszukują magicznej przygody osadzonej w uniwersum Black Desert Online. Tytuł stawiający na rozgrywkę pojedynczego gracze i wielowątkową fabułę od początku reklamowano jako ambitne, wypełnione mechanikami rozwiązanie z filmowym stylem walki i wieloma aktywnościami poza faktycznym przechodzeniem gry.
W Crimson Desert Polacy mogą zagrać dopiero od 19 marca o 23:00, więc opinie osób bez kodów recenzenckich pojawią się nieco później i wcale nie muszą odzwierciedlać krytyki dziennikarzy growych. Na Metacritic zbiorcza ocena wynosi obecnie około 80 proc., co oznacza dobrą, lecz nie przełomową grę, która może mieć problemy z osiąnięciem statusu GOTY. Jak widać, to wyraźny sygnał dla inwestorów.
Czy Crimson Desert odbije się studiu Pearl Abyss czkawką?
Za produkcję odpowiada wydawca Pearl Abyss, którego akcje na giełdzie spadły o aż 29,88 proc. O ile częścią prawdy jest to, że po dużej premierze akcje spadają, bo inwestorzy realizują zyski związane z wyczekiwaniem na grę, tak blisko 30 proc. wartości w dół to mocny sygnał, że oczekiwano gry ponadprzeciętnej, która swoimi ocenami zauważalnie przekroczy barierę 80 proc.
Historia Kliffa jest doceniana za wielowątkowość i różnorodność misji, a także za rozmaitych bossów, którzy testują nasze zdolności na różne sposoby. Krytycy doceniają zaawansowaną grafikę, rozmach w projekcie oraz niecodzienne mechaniki z innych gier, które działają na korzyść gracza (na przykład jazda konna, która przypomina prowadzenie w Mario Kart, jak odnotowuje Eurogamer).
Nie jest jednak idealnie. Crimson Desert to tytuł, który cierpi na brak wyrazistego protagonisty, a i niektóre lokalizacje mogłyby mieć więcej aktywności. Recenzenci wersji PC zwracają też uwagę na sporo błędów technicznych, a część z nich potrafi zakłócić przechodzenie misji lub nawet przerwać rozgrywkę. Niektórzy krytykują także system blokowania się na przeciwniku, choć najczęściej walkę ocenia się pozytywnie.
Przygoda na kontynencie Pywel z pewnością będzie opisywana z wielu stron. Walki frakcji, ogromny świat i różne sposoby rozwiązywania problemów pokazują, że Pearl Abyss stworzyło tytuł o wielu twarzach. Do tego pomimo prezentowania gry wyłącznie na mocnych konfiguracjach, pierwsze testy pokazują, że użytkownicy kart pokroju RTX 3050 oraz innych średniopółkowych modeli sprzed lat także będą mogli zagrać w przynajmniej akceptowalnej jakości.