Ciekawostki

Do czego służą komputery w Formule 1

z dnia
Dawid Kosiński | Redaktor serwisu benchmark.pl
6 komentarzy Dyskutuj z nami

Jeżeli chcecie zobaczyć w akcji ogromną serwerownię, a w niej 1500 rdzeni podłączonych do przestrzeni dyskowej o łącznej pojemności 96 TB, powinniście odwiedzić Team Lotus.

Warto przeczytać:
Sony zrobi kamery dla iPhone'a - ale się spóźni

Zespół zdecydował się na kupno całej infrastruktury komputerowej od Della. Jest to całkiem sensowne podejście – jeżeli coś nie działa, od razu wiadomo kto ma się zająć awarią. W dodatku przy większych zamówieniach niekiedy da się zbić cenę całego zamówienia, co przy tak wielkim przedsięwzięciu z całą pewnością będzie mile widziane.

Nie ma jednak róży bez kolców. Jak wiadomo, konkurencja w każdej chwili może wyprodukować cos lepszego. W takiej sytuacji możemy się zastanowić: lepiej dokupić kilka części od konkurencji, czy mieć jedną pomoc techniczną? To naprawdę ciężki orzech do zgryzienia.

Komputery w F1 najczęściej służą do tworzenia symulacji. To dzięki nim konstruktorzy nie muszą budować nowego samochodu zawsze, gdy chcą zaprezentować coś nowego. Wystarczy symulacja, która pokaże spodziewane wyniki nowej maszyny. Jednak już po zaprojektowaniu samochodu maszyny liczące również są przydatne – to one odpowiadają za monitorowanie modelu w tunelu powietrznym, one również liczą opory powietrza na danych częściach samochodu.

Cały sprzęt oczywiście potrzebuje mieć swój system operacyjny. W tym przypadku jest to Linux, czyli system najbardziej popularny w zastosowaniach serwerowych i ogólnie profesjonalnych. Co prawda są plany przeniesienia się na system Windows Server, jednak najpierw kierownictwo musi zobaczyć, czy da to zespołowi widoczne rezultaty.

Jako ciekawostkę powiemy, że wszystkie laptopy, które znajdują się w Pit Stopach są wyposażone w dyski SSD. W końcu takie miejsce jest narażone na ciągłe drgania, na które były wyczulone tradycyjne, talerzowe dyski twarde.

 
Źródło: pcpro.co.uk

Polecamy artykuły:    
Najlepsze karty graficzne – kwiecień 2011
AMD Radeon 6790 - lepszy niż GeForce GTX 550 Ti
Samsung Galaxy Ace - prawdziwy as w klasie średniej?

 

Komentarze

6
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    "...gdy chcą zaprezentować coś nowego" - adekwatnym słowem byłoby przetestować, bo o to chodzi w symulacjach, dopiero jeśli na kompie wypada dane rozwiązanie zgodnie z oczekiwaniami, jest tworzony prototyp i dalej testowany np w tunelu aerodynamicznym
  • avatar
    Zawsze mnie intrygowało w jaki sposób można używać klastra wielkości kilkuset, czy kilku tysięcy procesorów z użyciem Windowsa. Pod Linuksem to jest dość naturalne i nie przekomplikowane, tzn. używa się mrocznej konsoli tekstowej, żeby zrobić qsub, a potem sprawdza, czy się skońcyło (qstat, albo fikuśniej po WWW). Wyklikiwanie tego samego zapewne by mnie denerwowało :-)
  • avatar
    Wiedza na temat Formuły 1 nadal w Polsce kuleje. Laptopy nie mogą się znajdować w Pit Stopach bo Pit Stop to zdarzenie - po prostu zatrzymanie bolidu w Pit Lane na zmianę opon i do niedawna dotankowanie paliwa. Laptopy natomiast znajdują się w garażach podłączonych bezpośrednio do Pit Lane...
  • avatar
    Oczywiście narazie przy obecnej mocy obliczeniowej nie jest mozliwe symulowanie aerodynamiczne calego bolidu i pewnie malo kto o tym wie. symuluje się tylko pojedyncze czesci a i to jest obarczone mala dokladnoscia . W praktyce liczy sie tylko tunel aerodynamiczny ale pewnie za jakis czas kiedy komputery osiągną odpowiednią wydajnosc mozę sie to zmienic. Juz pamiętny team BMW uzywal fantastycznego kompa Albert (nie pamietam nazwy dokladnie) i jakos nie przynioslo im to zwyciestw .
    Ale napewno taki komputer moze by bardzo pomocny kiedy chcemy rozpatrzyc jakas koncepcję z grubsza , caly proces staje się wirtualny nie musimy czekac na caly proces produkcji aby przetestowac jakąś nową koncepcje i to jest bardzo bardzo wielki plus symulacji w F1 .