Internet

Egipt nadal odłączony od sieci - ale walczy!

przeczytasz w 1 min.

Sytuacja w Egipcie zrobiła się już naprawdę poważna, o czym zresztą wiecie już zapewne z telewizji i mediów informacyjnych.

O podjętych, przez rozpaczliwie walczący reżim, radykalnych krokach polegających na odłączeniu dostępu do internetu w prawie całym Egipcie donosiliśmy już w piątek. Zablokowano także możliwość wysyłania SMS-ów, a także znacząco ograniczono możliwość swobodnego przeprowadzania rozmów telefonicznych. Jest to pierwszy taki przypadek, by dostęp do internetu został odłączony w całym państwie aspirującym do miana demokratycznego.

Warto przeczytać:

Egipt odcięty od internetu i bez komórek

Sytuacja nadal jest poważna, o czym można przekonać się czytając stale napływające doniesienia w mediach. Egipt się jednak nie poddaje. Już kilkanaście godzin później ruch internetowy w liczącym 80 milionów obywateli państwie zaczął - bardzo powoli - odżywać. Nie ugięły się jednak władze. Bardziej doświadczeni komputerowcy postanowili skorzystać z archaicznych metod łączności, publikując na Twitterze pierwsze posty za pośrednictwem uniksowej sieci UUCP oraz Fidonetu. Metodą, która zaginęła wraz z nadejściem ostatniej dekady XX wieku, część egipskich komputerów łączy się ze specjalnie dla nich uruchomionym numerem dostępowym z Francji.


Uaktualniona wersja diagramu pokazująca ruch sieciowy do oraz z Egiptu
 

Źródło: cnet

Polecamy artykuły:  
Produkt Roku 2010/2011 - wybór czytelników
Easter Eggs, czyli jaja w grach
Testy laptopów: 20 modeli na każdą kieszeń

 

Komentarze

32
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    maciek1o3s
    0
    Dadzą rade ;]
    • avatar
      Konto usunięte
      0
      hahaha łączą sie przez stare łącza, a to spryciaże:D
      • avatar
        Gasek
        0
        Widziałem w TV jak walczą nawet w w.w. Francji. Mają silny naród powinni dać radę;)
        • avatar
          Konto usunięte
          0
          Dadzą radę. Demonstranci przejęli komisariat i zdobyli broń, której używają do ataków na kolejne komisariaty. Również policjanci (ci myślący) przyłączają się do protestów. Do takiej sytuacji w ogóle by nie doszło, gdyby Egipcjanie posiadali własną, prywatną broń. Kiedy jakiś lewak mnie pyta "po co ludziom broń" podaję właśnie takie przykłady. Uzbrojonego obywatela żaden tyran za mordę nie chwyci. USA nigdy nie zostało splamione dyktatorskimi rządami właśnie z powodu powszechnej broni. Nikt się nie odważy wystąpić przeciwko narodowi. Kiedy władza ma monopol na broń, jesteśmy jej niewolnikami, może z nami zrobić co zechce. A rząd w Polsce nie należy do najstabilniejszych, a nuż dorwie się do władzy psychol który będzie uważał że kogoś trzeba eksterminować bo wyznaje (lub nie wyznaje) tej czy innej religii albo dlatego że nie lubi szpinaku. Mam nadzieję że wreszcie doczekamy się broni i że nie będziemy musieli walczyć o swoją wolność tak jak Egipcjanie.
          • avatar
            dysan112
            0
            Jak w matrixie :) Internet z Budki, fajne w sumie to były czasu, walka o połączenie, dialery itp
            • avatar
              Konto usunięte
              0
              Oby dali radę, jestem z Nimi całym sercem!!!
              • avatar
                Patrick.
                0
                Mają taką biedę, że nawet na chleb ich nie stać, a u nich chleb kosztuje (w przeliczeniu na nasze) 25gr..