Jak to jest, że mimo faktu, iż 48 proc. Polaków uważa, iż odżywia się zdrowo, tak 57 proc. ma nadwagę albo otyłość I, II i III stopnia? Podpowiedzią mogą być aktywności, które wybieramy. 52 proc. ankietowanych w wolnym czasie przegląda internet, 41 proc. ogląda telewizję, a 32 – nie robi nic i odpoczywa. To niekoniecznie z miejsca oznacza, że jesteśmy niezdrowym społeczeństwem.
Prawie dwie trzecie z nas regularnie lub czasem kupuje produkty wysokobiałkowe. Z kolei produkty o niskiej zawartości tłuszczu często lub czasem wybiera 72 proc. Polaków. Również 72 proc. wybiera produkty bez cukru lub o jego obniżonej zawartości. W cukrze widzimy głównego rywala – połowa osób stara się go ograniczać, a 23 proc. ankietowanych w ogóle nie ma dla niego miejsca w swojej diecie. Polskie kuchnie się zmieniają, chociażby dzięki air fryerom.
A jak to jest z naszą fizycznością? Gdy podejmujemy się aktywności, najczęściej są to spacery, na które wskazuje 48 procent osób aktywnych, a w przypadku jazdy na rowerze – 31 proc. osób. Co piąty aktywny Polak wybiera fitness i siłownię. To wszystko dane z raportu Kantar dla Fitatu “Zdrowie w erze AI” przeprowadzonego na próbie ponad 19 tysiącach osób w Polsce.
Czy aplikacje pomagają chudnąć? Fitatu chce pokazać, że tak
Fitatu to aplikacja, której celem jest odnotowywanie nawyków dietetycznych i liczenie wartości makroskładników dla każdego posiłku. Dla użytkowników Premium deweloperzy przygotowali funkcję szacowania kalorii przez sztuczną inteligencję. Wystarczy, że zrobimy zdjęcie posiłku, a algorytmy ocenią, z czego się składa, ile go jest i w ten sposób dodadzą dane na temat kaloryczności. Jeśli te nie zgadzają się ze stanem faktycznym, zawsze możemy podmienić składnik poprzez dodanie opisu.
Za rozwój Fitatu odpowiadają deweloperzy z Poznania, a rozwiązanie ci zy się rosnącą popularnością także poza granicami kraju. Efekty zaprezentowane podczas debaty są istotne. 34 proc. użytkowników aplikacji udało się w 2024 i 2025 roku schudnąć powyżej 5 kilogramów. W 2025 roku łącznie użytkownicy zadeklarowali, że zrzucili ponad 788 349 kilogramów i jest to wynik o ponad 200 000 kg lepszy niż przed rokiem. Oczywiście wpływ miała na to rosnąca baza użytkowników, a Fitatu sugeruje też, że to zasługa wprowadzenia AI.
Firma nie boi się też porównań z konkurencją. W badaniu porównującym 160 dań znalazły się różne pozycje: śniadaniowe, obiadowe, desery, jak i produkty w opakowaniach. Następnie zdjęcia wgrano do różnych aplikacji i porównano rezultaty.
Fitatu było liderem w odgadywaniu wyniku najbliższego rzeczywistej kaloryczności. W 36 przypadkach to ich rozwiązanie zajęło pierwsze miejsce. Za nim było Fastic (31 szacowań) i Dine4Fit (28 najtrafniejszych dopasowań). W pomiarze średniej dokładności Fitatu osiągnęło 71 proc. Dokładności, a na drugim miejscu był ChatGPT z 70 procentami. Podium domknęło Dine4Fit ze skutecznością 69 proc.
Aplikacje mogą być dobrym pomocnikiem w realizowaniu założeń diety, jak i dobrym pierwszym krokiem. “Powinniśmy uważnie patrzeć na nasz talerz” - podkreśliła dr. Hab i profesor uczelni w Katedrze Dietetyki SGGW Joanna Myszkowska-Ryciak. To niełatwe, bo jak przyznał dietetyk dr. Damian Parol “Żyjemy w epoce nadmiaru” oraz “jesteśmy otoczeni jedzeniem i ułatwieniami życia”. Środowisko i regularność mają więc znaczenie.
Źródło: Fitatu, Kantar