Google i bezprzewodowe ładowanie samochodów

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
12 komentarzy Dyskutuj z nami

System bezprzewodowego ładowania ma dla sukcesu samochodu Google ogromne znaczenie. Dlaczego?

Google Car

Choć do finalnego produktu jeszcze daleko, projekt autonomicznego samochodu Google ma się bardzo dobrze. Firma Alphabet (spółka-matka Google) uznała, że to najwyższy czas, by pomyśleć o technologiach ładowania takich pojazdów. Według najnowszych informacji chce to robić bezprzewodowo.

IEEE Spectrum informuje, że według dokumentów Google testuje obecnie dwa systemy ładowania bezprzewodowego dla swoich prototypowych samochodów. Na warsztacie znajdują się obecnie technologie dwóch amerykańskich firm: Gevo Power i Momentum Dynamics.

Mamy tu do czynienia z bardzo podobnymi technologiami. Obie opierają się na transmitowaniu energii pomiędzy nadajnikiem wbudowanym w podłoże a odbiornikiem zamontowanym na spodzie samochodu. Krótko mówiąc: rezonacyjna indukcja magnetyczna.

To projekt Google, a więc jest też ogromny rozmach. Wizja Google zakłada instalację nadajników wzdłuż dróg (na przykład: wbudowane w chodniki) oraz dodatkowych – przed sygnalizacją świetlną. 

System bezprzewodowego ładowania ma dla sukcesu samochodu Google ogromne znaczenie. Po pierwsze – auto mogłoby być lżejsze, co pozytywnie powinno wpłynąć na jego osiągi. Po drugie – i ważniejsze – moglibyśmy wtedy mówić o prawdziwie autonomicznym pojeździe: człowiek nie musiałby nawet podpinać ładowarki, by auto mogło kontynuować przejazd.

Alphabet/Google po raz kolejny udowadnia, że myśli o swoim autonomicznym samochodzie na poważnie. Chce zrobić to najlepiej jako potrafi, nawet pomimo tego, że to dość futurystyczny projekt. Niedawno uwzględniliśmy go zresztą w zestawieniu najbardziej szalonych rzeczy w portfolio Google.

Źródło: IEEE Spectrum, SlahGear. Foto: Google

Komentarze

12
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Nalovp
    Oni do tej pory nic dobrego nie sprzedają i nic dobrego sprzedawać nie będą...Żyją dziady na reklamach i tyle.
    2
  • avatar
    Konto usunięte
    Ciekawe kto za to zapłaci? cały świat ma wydać pieniądze na przebudowe całej infrastruktury drogowej bo google ma swoje wizje? jeśli nie potrafią zbudować pojazdu, który nie wymaga przebudowywania wszystkich dróg świata to może niech lepiej się za budowę nie zabierają.
    2
  • avatar
    kokosnh
    tu już trochę pojechali. Przecież aby naładować akumulatory w aucie ( wymagana moc i odległość cewki bo auto nie dotyka ziemi ), to musi być tam generowane bardzo mocne pole elektromagnetyczne. Osoby z rozrusznikami serca itp na pewno będą zadowolone :D