Internet

Na studiach dałbym się pokroić za tę aplikację. Google NotebookLM wreszcie w Polsce

przeczytasz w 2 min.

Sztuczna inteligencja Google’a przeanalizuje za ciebie setki dokumentów. Możliwości nowej usługi NotebookLM są wręcz nieograniczone.

NotebookLM to narzędzie, które Google nazywa asystentem badań i pisania. Najnowsza wersja bazuje na dużym modelu językowym Gemini 1.5 Pro

Testy aplikacji rozpoczęły się latem ubiegłego roku w USA. Po niemal roku NotebookLM trafił do ponad 200 krajów, w tym do Polski. 

Jak wykorzystać Google NotebookLM? Lista potencjalnych zastosowań jest nieograniczona

NotebookLM umożliwia załadowanie nawet 1500 stron dokumentów, które zawierają tekst, obrazy i wykresy. Aplikacja przyjmuje m.in. pliki PDF, linki do stron internetowych, prezentacje i skopiowany tekst. Można ją też połączyć z Dyskiem Google. 

Sztuczna inteligencja potrafi przeanalizować załadowane dokumenty, a następnie odpowiadać na pytania i wykonywać polecenia. Google chwali się, że podczas testów NotebookLM wykorzystywany był m.in. przez studentów, nauczycieli, badaczy, pisarzy, dziennikarzy, urzędników czy nawet graczy, którym narzędzie ułatwiło pracę z podręcznikami RPG. 

Kilkanaście lat temu pisałem pracę dyplomową, która polegała na analizie publikacji prasowych z 20 lat. Samo skatalogowanie i przejrzenie zebranych materiałów zajęło mi miesiąc. Dziś NotebookLM potencjalnie wychwyciłby interesujące mnie trendy i wypunktował konkretne cytaty w kilka minut. 

Pisarz Walter Isaacson podczas prac nad nową książką wykorzystał NotebookLM do analizy notatek, listów i publikacji Marii Skłodowskiej-Curie. 

Google podaje również przykład mieszkańca Florydy, któremu NotebookLM pomógł przygotować osiedlowy biuletyn dzięki przeprowadzonej przez sztuczną inteligencję analizie zarządzeń miejskich, danych dotyczących użytkowania gruntów, przepisów dotyczących zagospodarowania przestrzennego i protokołów posiedzeń rady osiedla. 

Google NotebookLM na razie jest dostępny za darmo, ale jest haczyk

“NotebookLM jest wciąż w fazie testów, więc obecnie nie pobieramy opłat za dostęp” - informuje Google na swojej stronie. Firma podkreśla, że na tym etapie usługa może jeszcze nie działać niezawodnie i zachęca do weryfikacji wszystkich generowanych danych. Na tym nie koniec. 

Po pierwszym uruchomieniu NotebookLM witryna informuje, że podczas testów “osoby weryfikujące treści mogą sprawdzać twoje zapytania, przesłane pliki oraz odpowiedzi modelu, aby rozwiązywać problemy, reagować na nadużycia lub wprowadzać ulepszenia na podstawie twoich opinii”. Google zaleca nie przesyłać zapytań i dokumentów, których "weryfikatorzy nie powinni zobaczyć". 

Prawdopodobnie w przyszłości NotebookLM stanie się narzędziem bardziej prywatnym, ale jednocześnie płatnym. 

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!