Smartfony

Innym się to nie udaje. Google Pixel 10a pokazał, jak to robić

przeczytasz w 2 min.

Przez lata wyspy aparatów w smartfonach odstawały coraz bardziej, prowadząc do chybotliwego korzystania z telefonów położonych na blatach. Problem może wydawać się błahy, ale Google Pixel 10a i tak go rozwiąże.

Polityka wydawnicza Google była w ostatnich czasach dość prosta. Producent pokazuje swoje flagowce w sierpniu, a następnie oferuje średniopółkowca z serii “a” w marcu. Tym razem producent przyspieszył, najpewniej po to, żeby zdążyć przed premierą iPhone’a 17e, który może zostać zapowiedziany jeszcze w tym miesiącu, a i zgarnie trochę uwagi w okresie, w którym Samsung pokaże swoje urządzenie. 

Google nie ma nic do ukrycia i po raz kolejny ujawnia nam swój smartfon w pełnej krasie jeszcze przed premierą. Na razie firma skupia się na wyglądzie, ale dzięki przeciekom wiemy, czego się spodziewać. 

Google Pixel 10a najpewniej będzie dość podobny do poprzednika 

Na 15-sekundowym wideo możemy zobaczyć telefon w niebieskawym wariancie. Wyróżnikiem stylistycznym, na który Google zwraca szczególnie uwagę, jest brak wysypy aparatów. Obydwa oczka kryją się za osłoną obudowy. Boczna ramka zdaje się nieco wystawać za obrys tylnej klapki, więc niewykluczone, że osłona aparatów nie będzie stykać się z podłożem.

Poza tym widać, że Google postawiło na sprawdzone wzorce, z przeniesieniem przycisków głośności pod przycisk włączania, na zaokrągloną bryłę z płaskimi bokami. Producent nie ujawnia frontu i ekranu, skupiając się wyłącznie na tyle. Dzięki przeciekom wiemy jednak, że najpewniej pojawi się tam ekran AMOLED Full HD+ o przekątnej 6,28 cala. Raczej nie będzie to ekran LTPO – plotki wskazują na przełączanie się między 60 a 120 Hz. 

Podobieństw do poprzednika możemy upatrywać nie tylko w wyglądzie. Telefon najpewniej otrzyma tę samą baterię o pojemności 5100 mAh, którą naładujemy zarówno bezprzewodowo, jak i za pośrednictwem indukcji. Oprócz tego podobieństwem może być zastosowanie układu Tensor G4 oraz bazowa pojemność 128 GB na pliki i 8 GB RAM-u. 

Tak prezentowały się kolory Google Pixel 9a, tym razem może być podobnieTak prezentowały się kolory Google Pixel 9a.

Fotograficznie Google nie zamierza robić konkurencji Pixelowi 10, więc w środku znajdziemy dwa aparaty z tyłu. Pierwszy ma otrzymać matrycę 48 Mpix i przysłonę f/1.7, a drugi, ultraszerokokątny - 13 Mpix. Z przodu Google najpewniej umieści 13-megapikselowy aparat do selfie. W plotkach mówi się o czterech kolorach: Obsidian, Berry, Fog, Lavender, co także może sugerować podobieństwo do poprzedniej generacji. O wszystkim dowiemy się 18 lutego - to na ten dzień Google zaplanowało premierę.

Źródło: GSMArena

Cyfrowi bezpieczni misja AI

Komentarze

0
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.

    Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!

Witaj!

Niedługo wyłaczymy stare logowanie.
Logowanie będzie możliwe tylko przez 1Login.

Połącz konto już teraz.

Zaloguj przez 1Login