Samochody elektryczne

Największy problem elektryków? Chińczycy go rozwiązali

przeczytasz w 2 min.

Haobo Hyper GT to samochód elektryczny, który nie próbuje pobijać rekordów prędkości. Jest za to całkiem wygodny, naszpikowany elektroniką i ma duży zasięg. Będzie dobrym wyborem dla tych, którzy nie chcą spędzać zbyt dużo czasu przy ładowarce.

Już niebawem odbędzie się premiera nowego samochodu elektrycznego prosto z Chin. Haobo Hyper GT ma spory zasięg, a do tego naładujemy go błyskawicznie szybko. Czy to wystarczy, by przekonać przeciwników aut elektrycznych, którzy nie chcą tracić zbyt wiele czasu na ładowanie baterii?

Premiera elektryka z superszybkim ładowaniem i sporym zasięgiem

Najnowszy model zostanie zaprezentowany już za kilka dni przez koncern GAC z Chin. Haobo Hyper GT nie walczy o jak najlepszy czas przyspieszenia (jak niedroga Tesla Model 3 Performance), czy luksusowe dodatki. W zamian klienci mają natomiast otrzymać to, na czym naprawdę im zależy: spory zasięg i możliwość szybkiego napełnienia baterii.

Prezentacja Haobo Hyper GT

Haobo Hyper GT posiada technologię ładowania 800V, co pozwoli w 15 minut wydłużyć zasięg aż o 450 km. Maksymalny zasięg wynosi natomiast 710 km. Oczywiście, osiągnięcie tak krótkiego czasu ładowania wymaga zastosowania odpowiedniej ładowarki. Uzyskanie zasięgu na deklarowanym poziomie wymaga natomiast odpowiednich warunków - m.in. temperatury.

Ciekawostką jest system “Mapless Global Communication”. Możemy porównać go do nawigacji GPS, jednak bez konieczności posiadania lokalnych map.

Haobo Hyper GT

Kiedy premiera Haobo Hyper GT?

Koncern GAC zaplanował premierę na globalnych rynkach już 6 czerwca. Moc silnika wynosi 340 koni mechanicznych, a moment obrotowy ma wartość 434 Nm. To całkiem dobre wyniki, które pozwolą na jak najbardziej sprawne przemieszczanie się tym sporym samochodem. Sprint do pierwszej setki zajmuje 4,9 s.

Wnętrze Haobo GT

Nowy model wykorzystuje platformę GAC AEP 3.0, ma 4,88 m długości. Szerokość to 1,89 m, a wysokość - 1,46 m. Rozstaw osi wynoszący 2,92 m jest natomiast zapowiedzią sporej ilości miejsca w kabinie. Niewiele większy (o 2 cm) rozstaw osi ma najnowszy Mercedes klasy E, uznawany w końcu za dość komfortowy pojazd.

Ilość miejsca w Haobo Hyper GT

Jeśli kogoś nie przekonują niezłe osiągi tego modelu, może do zakupu skłoni go inna informacja. Haobo Hyper GT ma otwierane do góry drzwi kierowcy i pasażera.

Samochód elektryczny Haobo

Komentarze

41
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Trim23
    7
    Może napiszcie artykuł o rozwoju infrastruktury ładowania? Jakie są ładowarki i gdzie? Czy w ramach bilansowania sieci mogą one zostać wyłączone etc.?
    • avatar
      KENJI512
      5
      Chiny, mocarny żółty piesek: rozwój technologiczny!
      Unia Europejska, żałosny żółty piesek: nakłętki na napoje, których nie da się oderwać
      • avatar
        froven
        5
        od kiedy moc jest podawana w Voltach? "Haobo Hyper GT posiada technologię ładowania z mocą 800V"
        • avatar
          dzemski
          3
          Największy problem elektryków to dostępność ładowania na starych osiedlach. Mieszkam w bloku z lat 80tych. Nie ma najmniejszych szans na ładowarkę na osiedlu. Nie ma też mocy, która dałoby się na osiedle wysupłać by takie ładowarki zrobić. Na głupim ogródku działkowym nie mogę zrobić prądu, bo nie ma mocy by zrobić przyłącze.
          • avatar
            paankracyki
            2
            W tym wypadku nadal pozostaje kwestia degradacji baterii. W przypadku bardzo szybkiego ładowania będzie ona postępowała znacznie szybciej. Znacznie lepiej rozwiązuje to również chińskie NIO, które po prostu wymienia baterię w specjalnych stacjach. Cały proces odbywa się autonomicznie - auto samo "parkuje" na takiej stacji, a wymiana na w pełni naładowaną baterię zajmuje 3 minuty. Również wiele firm taksówkarskich w Chinach korzysta z tego rozwiązania (w wielu chińskich miastach taksówki muszą być zelektryfikowane). Plusem takiej stacji wymiany baterii jest też to, że może służyć jako bardzo pojemny magazyn energii, kiedy jest to potrzebne (jedna stacja mieści ok. 200 baterii).
            • avatar
              Silver
              2
              Głupszego obrazka jak skrzypaczki w samochodzie to już nie mogli wymyślić...
              Jedyne co na pewno jest fajne to lambo-door. 15 minut to chyba na zimno ładowanie i czas minimalny. Jak po trasie to zanim się schłodzi minie te 10 minut i dopiero będzie ładować - tak jest w obecnych systemach, by ogniwa nie wykraczały po za bezpieczną temperaturę.
              • avatar
                antytalent
                1
                Pewnie nie na w Europie ani jednej ładowarki która go tak naładuje. Po drugie jaka cena? Jedyne 300 tys zł? Przypuszczam że jeszcze więcej. To śmieszne i żałosne po prostu.
                • avatar
                  K8v8M
                  0
                  Przykro to pisać ale Chińczycy wykończą nasz przemysł motoryzacyjny. Zamiast zająć się rozwojem technologii europejscy i amerykańscy producenci robili wszystko żeby jak najdłużej produkować auta spalinowe.
                  Zapewne wkrótce będzie wojna celna ale to i tak nic nie zmieni na dłuższą metę.

                  Europa straci światowe rynki zbytu i jedynie przedłuży agonię swojego przemysłu.
                  Najdalej za dwadzieścia lat większość nowych aut to będą elektryki. Pytanie tylko czy 90 procent z nich będzie z Chin czy "tylko" 50 procent.
                  Dziś w Chinach można kupić elektryczny odpowiednik fiata pandy za równowartość kilkunastu tysięcy złotych. Auto z klimatyzacją poduszkami, etc i zasiegiem do ok 200 km.

                  Coś w sumie ciut więcej niż elektryczna Dacia kosztująca u nas ponad sto tysięcy.
                  Nawet w przypadku cła na poziomie stu procent to jest nie da zatrzymania.

                  Póki co mają zbyt wewnętrzny więc się do Europy nie pchają, ale to tylko kwestia czasu.
                  • avatar
                    Batyra
                    -4
                    Największy problem elektryków to to że w 99% są brzydkie lub / i identyczne jak tesla... paskudztwo.
                    • avatar
                      Dammage
                      -5
                      Przepraszam ale gdzie Premiery Gier na czerwiec ?
                      • avatar
                        pawluto
                        0
                        Największym problemem to jest pożar jaki może powstać podczas ładowania.
                        Dlatego jak najszybciej musi powstać ustawa zabraniająca ładowania w parkingacj podziemnych !!!
                        Najlepiej to zakazać wjazdu do parkingów podziemnych samochodom elektrycznym !
                        • avatar
                          Tomek Stiller
                          0
                          No to policzmy. Zakładając dość konserwatywne zużycie na poziomie 20kWh/100km, w te 15min trzeba by wtłoczyć do akumulatora jakieś 90kWh energii. Jeśli mamy ładowarkę, która ma moc 90kW to zajmie godzinę. Przy 180kW zajmie to 30min, przy 360kW zajmie to 15min. Ale tylko teoretycznie, bo zakładamy stałą moc ładowania dla całej krzywej ładowania - co jest raczej niemożliwe. Oraz zerowe straty podczas ładowania - co jest na pewno niemożliwe. Zatem realnie trzeba by chargera 0,4-0,5MW żeby czegoś takiego dokonać. Tyle energii wciąga całkiem niemałe miasteczko :)
                          • avatar
                            denali
                            0
                            dużo zależy też od samej ładowarki żeby była szybka i w miarę mobilna np.
                            https://greencell.global/pl/ladowarki-ev/5014-green-cell-habu-ladowarka-mobilna-ev-11kw-7m-typ-2-cee-16a-wallbox-z-aplikacja-gc-do-tesla-model-y-3-s-x-kia-ev6-ford-mach-e.html