• benchmark.pl
  • Foto
  • Historia nadaje zdjęciu wartość - ale czy zawsze o to chodzi?
Foto

Historia nadaje zdjęciu wartość - ale czy zawsze o to chodzi?

z dnia 22-02-2017
Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
2 komentarze Dyskutuj z nami

Mówi się, że zdjęcie zyskuje wiele, gdy pozna się związaną z nim historię. Czasem samo zdjęcie się obroni, a historię dopisuje się w innym celu

Zdjęć, które uderzają wprost do nas poprzez pokazane na nich piękno lub pokazujące przejmujące rzeczy, nie trzeba tłumaczyć. Takie zdjęcia same się obronią przed krytyką. Czasem jednak na pozór przeciętne zdjęcie, można rzec pstryk, który mógłby zrobić każdy fotograf, zyskuje wiele, gdy poznamy związaną z nim historię. Tego jak powstało, jak i tego co wiąże się z pokazanym na nim tematem. Wtedy zaczynamy rozumieć dużo więcej, a zdjęcie staje się katalizatorem, który pobudza nasz umysł.

Dlatego też wiele zdjęć, które są nagradzane w konkursach fotograficznych, wydaje się wyróżnionych bez większego sensu. Prawdą jest też fakt, że często łut szczęścia, utrafienie w gusta jury lub zwykły zbieg okoliczności w obliczu licznych równie dobrych zdjęć, sprawia, że ktoś otrzyma nagrodę. Jednak nie zdarza się, by laureat nagrody nie mógł powiedzieć o zdjęciu nic więcej niż to, że je po prostu zrobił. Dlatego zdjęcia są takim ciekawym środkiem wyrazu - łączą emocje związane ze zmysłem wzroku z wędrówką po naszej pamięci i zgłębianiem przekazów ustnych (tekstowych).

Czy każde zdjęcie ma historię? Tak, nawet gdybyśmy pstrykali z zamkniętymi oczami. Historia może być jednak nieciekawa, przeciętna. Czasem nie tylko zdjęcie, ale związana z nim historia powstania ma robić wrażenie. Jednak historia nie będąca odzwierciedleniem naturalnego biegu wydarzeń, wymuszona. Wtedy takie zdjęcie może robić wrażenie, ale może też prowokować do zastanowienia się, czego chciał dowieść fotograf.

Historie związane ze zdjęciami mogą mieć jeszcze inną genezę, szczególnie jeśli fotograf sam niewiele o nich mówi lub jego historia przegrywa z fantazjami oglądających zdjęcia.

By to co napisałem powyżej lepiej zrozumieć, poniżej trzy przykłady ilustrujące zagadnienie fotografii, ich historii i kilka słów wytłumaczenia.

1 miejsce na World Press Photo 2017 a rodzinne zdjęcie

W kategorii Ludzie w tegorocznej edycji World Press Photo zwyciężyło zdjęcie zatytułowane What ISIS Left Behind. Wykonał je Magnus Wennman ze szwedzkiego Aftonbladet. Cóż widzimy na tym zdjęciu? Pięcioletnie dziecko, Maha, jest głaskane przez matkę podczas pobytu w ośrodku dla uchodźców w Debaga. Maha mówi „Już nie śnię i nie boje się niczego”. Dziewczynka wraz z rodziną uciekła tydzień przed wykonaniem zdjęcia z miasteczka Hawija w okolicy Mosulu w Iraku, w trakcie październikowej ofensywy, której celem było odzyskanie przez siły Irackie i Kurdyjskie kontroli nad Mosulem.

World Press Photo 2017

Słowa dziewczynki wyrażają wszystko. Trauma jakiej doświadczyła pozostawi w jej pamięci wspomnienie, którego zapewne nie zatrze nawet czas. Czuje wsparcie rodziny niedoceniane przez dzieci, którym nie było dane przeżyć takiego horroru.

Jako kontrast poniżej możecie zobaczyć zdjęcie z rodzinnego albumu moich znajomych. Wykonane wiele lat temu podczas letniej sielanki, spotkania ze znajomymi, gdy dzieci dogadzają. Dlaczego wybrałem akurat to zdjęcie? Ze względu na podobieństwo sfotografowanego chłopca, co doskonale pokazuje, że sama treść zdjęcia nie musi wszystkiego wyjawiać. Przydaje się te kilka słów wyjaśnienia, które nadają znaczenia obrazowi.

Rodzinne zdjęcie

Modelka i fotograf 300 metrów nad ziemią bez uprzęży - odwaga, głupota, a może fake

Drugi przykład to przytaczany ostatnio przykład odwagi fotomodelki, Wiktorii Odintsowej, która z ekipą wspięła się na 306-metrowy wieżowiec Cayan Tower w Dubaju, by dać się sfotografować w mrożących krew w żyłach aranżacjach. Całą historię można zobaczyć na poniższym wideo.

Zdjęcia zostały opublikowane na Instagramie i przyniosły bohaterce zdjęć sporą popularność, tylko czy jest to fotografia, którą docenimy poza oryginalnością polegającą na sporej odwadze fotografujących? Te zdjęcia to rozwinięcie trendu, popularnego na Instagramie, a który polega na publikowaniu zdjęć wykonanych na szczycie różnych bardzo wysokich budynków, z perspektywy, która jeszcze dodaje im dramatyzmu.

Modelka Instagram

Choć takie zdjęcia wymagają odwagi, wiążą się też z dużym ryzykiem i sporą dawką adrenaliny. Wątpię, by fotografujący się lub fotografowani robili to z innych powodów niż czysta chęć zaistnienia w mediach. Czym innym jest na przykład historia Philippa Petite, linoskoczka, który ze swoich przechadzek po linie uczynił sztukę czy słynne zdjęcia robotników budujących xxxx w latach 30. XX wieku.

Dlatego w głowie rodzą się pytania - odwaga, a może głupota? I jeszcze, czy to aby nie kłamstwo. No może nie kłamstwo w pełnym tego słowa znaczeniu, co od razu przywodzi na myśl Photoshopa, ale pewne niedomówienie. Wszak kadr nie pokazuje tego co dzieje się poza nim, a to mogłoby kompletnie zmienić wymowę zdjęcia.

Wiralne zdjęcie gepardów i impali - prawda fotografa a prawda internautów

Ostatni przykład to zdjęcie, które zyskało ostatnio sporą popularność za sprawą związanej z nim historii. Na zdjęciu widać gepardy, które zabijają przerażoną swoim losem impalę. Impala poświęciła swoje życie, by ratować małe. Historia byłaby chwalebna, gdyby nie jeden drobiazg. To viral, który stworzyli internauci, dopisując historię bez zgody autora.

Instagram cheetah80

Zdjęcie istotnie przedstawia gepardy i przerażoną impalę, ale nie są to dorosłe osobniki, a małe, które niczym kociaki bawią się pod okiem niewidocznej w kadrze samicy, ucząc się jak atakować ofiarę. Ostateczny los impali był oczywiście smutny, przypieczętowany przez matkę gepardów, ale fotograficzna prawda - zdjęcia na stronie autorki - jest inna niż ta, która rozpowszechniła się w internecie.

Fałszywa prawda, która sprowokowała do dyskusji na temat fotografa i jego empatii. Kolorowana historia, która stała się pożywką dla mediów celujących w publikowaniu zmyślonych historii i zyskiwaniu popularności kosztem czyjejś pracy.

Źródło: Inf. własna

marketplace

Komentarze

2
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    widok piekny jak i dziewczyna.
  • avatar
    Przeglądanie zdjęć na komputerze to raczej scrolling.
    Wg mnie w sondzie brakuje opcji Tak, zawsze ale w albumach fotograficznych/papierze.