Smartfony

Huawei pręży muskuły przed premierą smartfonów z serii P30

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Huawei poinformował nas o swojej kondycji na polskim rynku. Jest dobrze, bardzo dobrze, a za chwilę może być jeszcze lepiej.

Huawei przygotowuje się do premiery serii smartfonów P30 jak do żadnej wcześniejszej. Zasłona tajemnicy opadnie 26 marca, ale już teraz podgrzewana jest atmosfera. Po raz pierwszy na tak dużą skalę, a także w telewizji. To fakt, bo sam zauważyłem, że rok temu reklamy P20 i P20 Pro nie wkręcały się w moją świadomość jak te obecne.

Huawei P30 ma być smartfonem fotograficznym przez duże P. Tymczasem Huawei przypomina, że by móc pozwolić sobie na tak intensywną kampanię przedpremierową konieczne było poprawienie pozycji rynkowej firmy w segmencie smartfonów. Zarówno pod względem wizerunkowym jak i produktowym.

Udziały Huawei w polskim rynku smartfonów

W ciągu ubiegłego roku ilościowy udział w rynku smartfonów zwiększył się o niespełna 8 procent i wyniósł 29,5%. Przekłada się to na podobny wzrost w wartości sprzedawanych smartfonów, a z tego można wnioskować, że Huawei sporo zyskuje na modelach zaawansowanych, które kosztują.

Liczba 8 niewiele mówi o realnej dynamice wzrostu. Lepiej przełożyć ją na 35 i 39 bo o tyle procent ilościowo i wartościowo lepszy stał się Huawei w 2018 roku w porównaniu z 2017.

Jeszcze lepiej wygląda wzrost gdy ograniczymy się do smartfonów w segmencie cenowym ponad 600 euro (około 2600 złotych). Tutaj wzrost jest czterokrotny. Udziały z niewiele znaczących kilku procent urosły do kilkunastu.

W segmencie cenowym 300-400 euro (1300-1700 złotych) Huawei ma już ugruntowaną pozycję, a wzrost jest przełożeniem ogólnego wzrostu marki. Na koniec 2018 roku Huawei okupował prawie 42% tego segmentu cenowego.

Dobrej pozycji należy upatrywać się w ofercie tak skonstruowanej, że coś atrakcyjnego znajdzie zarówno biznesmen, który chce się pochwalić smartfonem, jak i młody człowiek nieskory do wydawania wszystkich oszczędności, ale oczekujący rozsądnego stosunku jakość do ceny. Do tej grupy jako flagowiec kierowany jest model Huawei P Smart, który w wersji 2019 osiągnął wyniki przedsprzedażowe na poziomie ponad 2 razy lepszym niż jego poprzednik. Jeśli chcecie się zapoznać z jego możliwościami, zapraszam do naszej recenzji.

Źródło: Huawei

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Konto usunięte
    tiaaa. stanieje stanieje. przez parę lat topowce zdrożały z 500zł do 5000zł, znacznie przekraczając procenty inflacji. to jest powolne gotowanie żaby, aby skutecznie dobrac się do naszych portfeli. a funkcjonalnie?

    nadal dzwonimy, niby główne zadanie, nadal odpalamy najczęściej gierki czasem jakiegoś pomocnika, nadal internetujemy, nadal upychamy dźupki na fejsa, czasem fotka. nadal słuchawka jest używana ok. 3 lata, nadal producenci robią wszystko, aby słuchawka uszkodziła się z winy użytkownika czyli chrupkie szkło i delikatny port usb, oraz czujnik wilgotności w środku obudowy, który się barwi nawt jak się nosi słuchawkę w kieszeni. a jak się trafi na zapobiegliwego, to bateria i tak zdechnie po 3ch latach i się jej nie wymieni bo jest *zaklejona*, nawet w modelach które nie są hermetyczne, a nawt takich w których łatwo się zdejmuje tylną klapkę i ...... bateria jest przyklejona.

    za to ceny coraz wyższe. ja w tym wyścigu szczurów udziału nie biorę. jadę na starych używkach, byleby były sprawne. a jak kupię nowy, używam go maksymalnie długo, i musi mieć łatwo wymienną baterię. takie słuchawki nówki są już od 200zł :)
  • avatar
    Krzysiak_PL_GDA
    Może P20 stanieje :)
  • avatar
    Krzysiak_PL_GDA
    Może P20 stanieje :)
  • avatar
    lysycoprobo
    już ? hehe trochę jestem do tyłu mam LG G6 i za jakiś czas dopiero zamierzałem się przesiąść na Mate 20 pro