Ciekawostki

Hyperloop już po pierwszym (małym) teście

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Publiczny test napędu systemu transportowego nowej generacji trwał krótko, ale był efektowny i zakończył się sukcesem.

Hyperloop One to jedna z dwóch amerykańskich firm rozwijających projekt systemu transportowego nowej generacji – Hyperloop – zaproponowanego kilka lat temu przez Elona Muska. Wczoraj (11 maja) odbył się pierwszy publiczny test tej technologii.

Firma Hyperloop One zaprosiła kilku dziennikarzy na pustynię w Nevadzie, gdzie odbył się pierwszy test. Całość nie trwała zbyt długo – redakcja The Verge żartuje, że jeśli mrugnęło się w nieodpowiednim momencie, mogło się przegapić całe wydarzenie. Tak, to już jednak jest, gdy prezentuje się środek transportu promowany jako niezwykle szybki.

Hyperloop One test

Test polegał na przejechaniu toru o długości 100 metrów. Nie trwało to długo, ale było efektownie – prototyp rozpędził się do około 180 km/h w zaledwie 1,1 sekundy. A wyglądało to tak:

Widzieliście ten piasek? Cóż, to właśnie on posłużył do wyhamowywania pojazdu, ponieważ… na razie nie opracowano innego sposobu. Sam test też był tylko próbką możliwości napędu, jako że sama kapsuła magnetyczna nie została zaprezentowana. Udało się jednak rozwinąć niezłą prędkość, więc można uznać, że pierwszy z kilkunastu/kilkudziesięciu etapów został zaliczony.

Pierwszy „prawdziwy” test – to znaczy całego systemu – planowany jest jeszcze na ten rok. Trudno wróżyć sukces, ale nie możemy też przekreślać szans firmy Hyperloop One. Zdecydowanie jednak trzymamy kciuki.

Źródło: Hyperloop One, The Verge, TechSpot

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    MaxDamageDA
    13
    Niesamowite, ile można wdrożyć ciekawych rozwiązań jeśli tylko pieniądze wydaje się mądrze :)

    Podziwiam i mam nadzieję, że dożyjemy takich zabawek!
  • avatar
    Rica1
    0
    Przyspieszenie rzędu 4,5G, nieźle. Można zemdleć zanim się do pracy dojedzie ;)