
Podczas targów MWC 2026 fińska firma Jolla pochwaliła się, że zainteresowanie jej nadchodzącym smartfonem jest wystarczająco duże, by ruszyć z produkcją.
Przypomnijmy, że przedsprzedaż Jolla Phone’a ruszyła w grudniu ubiegłego roku, ale producent zastrzegł, że smartfon zostanie dostarczony tylko wtedy, gdy do końca lutego klienci złożą minimum 2000 zamówień. Ostatecznie było ich 10 000, co stanowi całą przewidzianą partię.
Na tle wielomilionowych wyników sprzedaży Samsunga czy Apple’a liczby te są skromne, ale warto odnotować, że mowa o bardzo wczesnej przedsprzedaży, bo wysyłkę zaplanowano dopiero na koniec czerwca.
Europejski smartfon Jolla Phone nadchodzi
Zapowiedziany smartfon działać będzie na oprogramowaniu Sailfish OS 5, nazywanym przez producenta "jedynym komercyjnie opłacalnym europejskim systemem operacyjnym dla urządzeń mobilnych". Jest ono kompatybilne z androidowymi aplikacjami, ale pozbawione usług Google’a, co Jolla uważa za zaletę, chwaląc niezależność od amerykańskiej infrastruktury.
Podczas targów MWC 2025 producent zdradził także więcej konkretów na temat specyfikacji. Jolla Phone otrzyma:
- ekran AMOLED 6,36 cala o rozdzielczości 1080p;
- czip MediaTek Dimensity 7100;
- 12 GB pamięci RAM;
- 256 GB rozszerzalnej pamięci na dane;
- aparat główny 50 Mpix;
- aparat 13 Mpix z obiektywem ultraszerokokątnym;
- czytnik linii papilarnych w przycisku zasilania;
- wymienną baterię 5450 mAh;
- wymienną obudowę o wymiarach 158 x 74 x 9 mm
- system Sailfish OS 5 z deklaracją minimum 5-letniego wsparcia aktualizacyjnego.
Smartfon będzie produkowany w fińskim mieście Salo. Finalnie Jolla Phone ma kosztować między 599 a 699 euro (2570-3000 zł), ale w ramach przedsprzedaży wyceniono go na 499 euro, czyli równowartość ok. 2130 zł.
Jolla wraca do gry
Jolla ma już 15-letnią historię, bo wszystko zaczęło się w 2011 roku, kiedy Nokia przerzuciła się na Windows Phone’a, uśmiercając tym samym swój autorski projekt MeeGo. Choć zmiana kursu wiązała się z redukcją etatów, Nokia pomogła odchodzącym specjalistom założyć własny biznes w ramach programu wsparcia. Tak narodziła się firma Jolla Oy, która przejęła pałeczkę po MeeGo, tworząc jego duchowego następcę, czyli system Sailfish OS.
Po wypuszczeniu raptem trzech smartfonów i jednego tabletu marka przestała walczyć o masowego klienta, odnajdując swoją niszę w licencjonowaniu oprogramowania. Sailfish OS stał się propozycją dla sektora biznesowego i administracji publicznej, promując się jako bezpieczna, europejska alternatywa dla systemów z USA czy Chin. Jolla Phone jest próbą powrotu na rynek elektroniki konsumenckiej.





Komentarze
1ale to jest powielenie tego, czego jest pełno na rynku. nie chcę.