Systemy operacyjne

Dobra passa Linuxa w Korei Południowej. System ma zostać zainstalowany na 3,3 mln komputerów

z dnia
Marta  Andronik | Redaktor serwisu benchmark.pl
21 komentarzy Dyskutuj z nami

Rząd Korei Południowej ogłosił przejście z Windowsa na Linuxa. Migracja na nowy system rozpocznie się jeszcze w tym roku i będzie dotyczyć 3,3 miliona komputerów.

Korea Południowa stawia na system Linux

Korea Południowa chce w ten sposób uniezależnić się od systemu oferowanego przez Microsoft oraz obniżyć koszty związane z licencjonowaniem oprogramowania. Choi Jang-hyuk, szef Ministerstwa Strategii i Finansów powiedział, że to „rozwiąże zależność od jednej firmy, wprowadzając system operacyjny typu open source”.

Open source na pewno pozwoli na oszczędności, jednak wcześniej rząd będzie musiał ponieść koszty migracji około 3,3 miliona komputerów, które dostosowane są do pracy na Windows 7. Wyliczono, że operacja obejmująca wdrożenie, przejście i zakup nowych komputerów ma wynieść około 780 miliardów wonów (około 2,6 miliarda złotych). Zmiany mają dotyczyć komputerów używanych w centralnych, lokalnych i publicznych instytucjach państwowych. Co ciekawe, jeżeli operacja się powiedzie to Korea Południowa może zachęcić inne rządy na świecie do pójścia w ich ślady i uniezależnienia się od dominującej na rynku korporacji.

Miesiąc wcześniej zakończono wsparcie dla Windows 7 (który nadal trzyma się bardzo dobrze), więc działania mające na celu aktualizację oprogramowania komputerów w instytucjach nie powinny dziwić. A w tym przypadku przejście na Linuxa jest bardzo dobrą decyzją. Nie wiadomo jednak na jaką konkretnie dystrybucję zdecyduje się Korea Południowa. Możliwe, że planują swoją własną (podobnie jak Korea Północna, która używa Red Star OS), ale o tym możemy dowiedzieć się dopiero w przyszłości.

Linux zamiast Windowsa

Ministerstwo planuje testy ujawniające potencjalne problemy ze zgodnością i bezpieczeństwem, ponieważ wiele witryn rządowych, urządzeń i oprogramowania jest zaprojektowanych pod kątem zgodności z systemami operacyjnymi od Microsoftu. Jednak śmiało możemy spodziewać szerszego wdrożenia.

Ministerstwo Obrony Narodowej i Narodowa Agencja Policji używają już systemu Harmonica OS 3.0, który bazuje na Ubuntu i Mint. Ma dobrze dopracowane środowisko pulpitu Cinnamon i sporo różnorodnego oprogramowania gotowego do użycia.

Koreańskie usługi pocztowe również przenoszą się na system operacyjny oparty na Linuksie - TmaxOS. Ma unikalny interfejs i korzysta z przeglądarki ToGate, opartej na Chromium.

Oddziały Obrony i Ministerstwa Administracji Publicznej i Bezpieczeństwa korzystają z Gooroom Cloud bazującego na Debianie. W przeciwieństwie do pozostałych jest przede wszystkim oparty na chmurze i ma więcej wspólnego z Chrome OS niż z tradycyjnymi komputerami z systemem Linux.

Wprowadzanie Linuxa do instytucji państwowych pokazuje, że rządy mają coraz większe zaufanie do tego systemu. Jak myślicie, Linux może stać się w przyszłości tak popularny jak Windows?

Źródło: fosslinux.com

Warto zobaczyć również:

Komentarze

21
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Nie chcą płacić za przedłużone wsparcie.
  • avatar
    Wg mnie, prędzej czy później MS uzna, że opłaca mu się wydać własną dystrybucję Linuxa, potem dojdzie do wniosku, że w sumie to po co wydawać pierdylion USD rocznie na rozwój i utrzymanie Win10 (skoro rozwój i utrzymanie OSS wychodzi taniej) i ostatecznie kolejny Windows będzie już dopracowaną dystrybucją Linux, a przeciętny użytkownik nie będzie musiał nawet tego wiedzieć.

    A może oni to wszystko już planują... może już dawno zaplanowali...
  • avatar
    Do zastosowań biurowych Linux nadaje się jak najbardziej. Ale trzeba odwagi. Wiele osób w Polsc nie wyobraża sobie alternatywy dla Windowsa, a nawet dla pakietu Office, który przecież tani nie jest.
  • avatar
    hm... kliknąłem na sondę. wychodzi na to że 40% użytkowników benchmark używa linuxa. Ja akurat siedzę na Ubuntu, ale i tak nie chce mi się wierzyć... No chyba że na tego newsa kliknęli wszyscy linuksiarze czytający benchmark i niewielu użytkowników Windy... ;) co jest bardziej prawdopodobne. Ale to tylko pokazuje jak takie sondy mogą być mylące.
  • avatar
    chociaż jeden kraj popisał się rozsądkiem (poza chinami). ładowanie w kółko kasy w microsofty mija się z celem, bo to są produkty bardzo drogie. i nie chodzi wyłącznie o cenę samych licencji, lecz o to że pod windowsy trzeba kupować kopy o wyższych parametrach (w tym wincyi RAM) i to nawet do pracy typowo biurowej, aby mieć sensowną responsywność systemu.

    poza tym te aktualizacje nie do ogarnięcia, po prostu flaki się wywracają.
  • avatar
    Rok Linuxa w Korei Południowej ;)
  • avatar
    Pani Marto! Kiedy piszemy o systemie Linux, to chcąc odmienić jego nazwę "x" zamienia się na "ks". W ten sposób otrzymujemy poprawną nazwę - Linuksa.
  • avatar
    Brakuje mi opcji "Używam Linuksa w pracy". Bo w domu to nie, wiele narzędzi nie jest pod nim dostępnych.
    W szczególności do tworzenia muzyki się nie nadaje.
  • avatar
    No ja ostatnio próbowałem zainstalować Linuxa Ubuntu. I jak zwykle nie wykrył mojej karty dźwiękowej (Realtec - nie ma już bardziej popularnej karty dźwiękowej).

    Po za tym instalacja Ubuntu/Kubuntu to jakiś żart (i jedno i drugie testowałem i w domu i na komputerach w technikum miałem zainstalować). Raz się zainstaluje, a innym razem zawiesi się ekran instalatora...
    Po prostu nawet się instalator nie ładuje czasem.

    Dobra. Nie ma netu. Podpinam adapter wifi do komputera.... Linux się scrashował.
    I to tak się scrashował, że nawet po wypięciu adaptera dalej nie wstaje.
    Ponowna instalacja...

    Dobra. Daje ifconfig na Kubuntu.
    Nie ma takiego polecenia!
    Ale jest podpowiedź bym dał:
    apt get-install net-tools
    ok
    sudo apt get-install net-tools
    Komunikat, że nie może zainstalować net-tools bo Kubuntu już ma jakieś inne net-tools.
    Ja pierd*

    Stabilność tego systemu i ilość wspieranego sprzętu od 20 lat się nie zmieniła...

    Jakiś 10 lat temu używałem Linuxa przez pół roku - wszystko na nim robiłem.
    Ale problemy sprzętowe w końcu mnie doprowadziły do takiego wnerwu na ten system, że wróciłem do Windowsa.

    Teraz dalej widzę, że nic się nie zmieniło w tej kwestii.
  • avatar
    No nareszcie. Skoro rząd całego kraju uznaje wyższość Linuxa nad obecnym windowsem, to chyba to już jest coś na rzeczy. Jeszcze tylko przerzucić DirectX na Linkusa, zasymulować rejestr i windows przestanie być główną platformą do gier na PC.