
Bithumb, południowokoreańska giełda kryptowalut, przeprosiła za omyłkowe przesłanie 620 tys. bitcoinów swoim użytkownikom. Błąd miał miejsce podczas ostatniej akcji promocyjnej i spowodował zamieszanie, które wciąż nie ustaje.
Podczas akcji promocyjnej na początku lutego, zamiast drobnych kwot w walucie lokalnej, Bithumb przypadkowo przesłał 620 tys. bitcoinów, których wartość szacuje się na ok. 42 mld dolarów. Firma wyjaśniła, że była to pomyłka wynikająca z wewnętrznych problemów organizacyjnych.
O włos straciliby fortunę
„Szczerze przepraszamy za niedogodności wyrządzone naszym klientom w wyniku zamieszania podczas procesu dystrybucji w ramach wydarzenia promocyjnego” - oświadczyli w komunikacie zarządzający platformą Bithumb.
Zamiast planowanych 2 tys. wonów (ok. 1,3 dolara), na konta 695 klientów trafiło średnio po 2 tys. bitcoinów. W odpowiedzi na błąd Bithumb zablokował możliwość operacji na tych kontach w 35 minut po jego stwierdzeniu. Nie rozwiązało to jednak sytuacji. Jak 10 lutego podał portal dziennika „Guardian”, ok. 9 mln dolarów nie udało się odzyskać, ponieważ część klientów sprzedała otrzymane bitcoiny.
Skutki finansowe i prośba o zwrot
Pomyłka doprowadziła do nagłego spadku wartości kryptowaluty na platformie o 17 proc. Jak ustalił portal dziennika „Guardian”, obecnie Bithumb "prowadzi indywidualne rozmowy z ok. 80 klientami, którzy zrealizowali otrzymaną wypłatę, prosząc ich o dobrowolny zwrot".
To samo źródło wskazuje, że eksperci od prawa są podzieleni co do tego, czy odbiorcy, którzy otrzymali bitcoiny i szybko je sprzedali mogą zostać postawieni przed sądem. Przypominają, że według południowokoreańskiego prawa karnego kryptowaluty nie stanowią "własności".





Komentarze
0Nie dodano jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy!