Technologie i Firma

„Narodowy czip” za 150 mln zł potwierdzony - co to takiego?

Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
25 komentarzy Dyskutuj z nami

Polskie konsorcjum samodzielnie stworzy pierwszy czip, który zostanie później wykorzystany w nowoczesnych dowodach osobistych.

Narodowy czip – cel został oficjalnie zatwierdzony. W ciągu najbliższych 36 miesięcy ma zostać zaprojektowany i wprowadzony do produkcji pierwszy polski układ scalony. Po co, za ile i kto ma się tym zająć?

Kto i za ile stworzy pierwszy polski czip?

Choć Polska znana jest z niezłych inżynierów, obecnie układy scalone kupowane są od zagranicznych producentów. To ma się zmienić – decyzja zapadła.

Oficjalnie poinformowano o utworzeniu konsorcjum, któremu powierzone zostało zadanie utworzenia „narodowego czipu”. W jego skład wejdą: Polska Wytwórnia Papierów Wartościowych, Instytut Maszyn Matematycznych, Instytut Technologii Elektronowej, WB Electronics oraz Kolegium Jagiellońskie.

Konsorcjum, którego liderem będzie PWPW wykorzysta na swój cel budżet 150 milionów złotych. Tyle pochłonie ten projekt, ale w jakim celu jest on rozwijany?

Po co nam „narodowy czip”?

PWPW ma nadzieję, że „narodowy czip” będzie mógł zostać wykorzystany w nowoczesnych dowodach osobistych oraz elektronicznych legitymacjach służbowych. Programowalny Układ Scalony zostanie umieszczony na karcie i będzie mógł służyć jako nośnik danych lub narzędzie wykonawcze podpisu cyfrowego.

„Polska od lat, mimo posiadania odpowiedniej wiedzy, nie produkuje układów scalonych, które są podstawowymi elementami wszystkich urządzeń teleinformatycznych i w związku z tym zmuszona jest akceptować ryzyka związane z ich zastosowaniem. Planowane przedsięwzięcie służy zatem zapobieganiu konieczności ponoszenia w przyszłości coraz większych nakładów państwa na obronę własnej cyberprzestrzeni” – czytamy oficjalnym komunikacie PWPW.

Nowy dowód osobisty - dwie wizje przyszłości

Obecnie trwa w Rządzie dyskusja na temat tego, jak powinien wygląd nowoczesny dowód osobisty. Dyskusja jest zażarta, tym bardziej że żaden z dwóch obozów nie zamierza dawać za wygraną i przyjmować propozycji oponenta.

W pierwszym obozie mamy Ministerstwo Cyfryzacji i Ministerstwo Rozwoju, które wierzą w mDokumenty, czyli dowód osobisty, prawo jazdy i inne dokumenty, których nie trzeba mieć przy sobie – wystarczy telefon komórkowy. O tej propozycji pisaliśmy szerzej w artykule Mobilne dokumenty od 2017 roku.

Obóz drugi to PWPW, Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji oraz Ministerstwo Obrony Narodowej. Skłaniają się one ku koncepcji e-dowodów, czyli kart podobnych do obecnych, ale wyposażonych w warstwę elektroniczną, zwiększającą funkcjonalność dokumentu.

Ze słów minister Anny Streżyńskiej można wywnioskować, że możliwy jest kompromis, polegający na wdrożeniu obu tych rozwiązań. Zgodnie z tą wizją mDokumenty pojawiłyby się w przyszłym roku, a e-dowody z czipem w 2019 roku. Pojawiają się jednak pytania, czy to aby nie jest dublowanie tych samych rozwiązań i niepotrzebne wydawanie pieniędzy.

Źródło: PAP, Dziennik

Komentarze

25
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Janke5
    Narodowy czip, narodowa telewizja, narodowe radio, narodowa woda, narodowy prąd, narodowe powietrze, narodowe fundacje, narodowe zgromadzenia,...., narodowe piekiełko.
    19
  • avatar
    Konto usunięte
    oni naprawdę nie mają co z naszymi pieniędzmi robić. dług publiczny rośnie, a oni szastają naszą forsą na prawo i lewo. darmozjady. anglicy obywają się w ogóle bez dowodów osobistych, a u nas od razu chip. może by tak zacząć od chipowania posłów, tak jak się chipuje psy. psie chipy są dostępne już teraz.
    12
  • avatar
    Konto usunięte
    Nie ma to jak dobra zmiana :D
    9
  • avatar
    Nefae
    Jak znam życie, to będzie od tego dodatkowy podatek.
    7
  • avatar
    mszark
    Już raz przepieprzyli sporo baniek na dowody z podpisem elektronicznym, które nigdy się nie pojawiły.
    7
  • avatar
    Dragonik
    Ale nasi rządzący muszą nam utrudniać i mieć na czym zarobić.
    6
  • avatar
    Konto usunięte
    Czyli tak - ktoś weźmie 150 mln a chipsy kupią w Wietnamie za 10 000 USD - czyli jak zwykle.
    4
  • avatar
    djtiger
    Kolejny etap niewolnictwa, pewnie pójdą o krok dalej i będą nam te czipy wszczepiać.
    4
  • avatar
    projectdarkstar
    No, teraz tylko trzeba ustawić przetarg tak by wygrała firma wujka Staszka i już można wyprowadzić kasiorkę.

    Widać że tzw. dobra zmiana naprawdę się zapatrzyła w PRL.
    3
  • avatar
    Hello
    Ponieważ nie ma szans by były na czas.
    To jest fakt a nie spekulacje.
    To układy zamówmy za granicą - pewnie Chiny.
    Za pewnie 1/50 ceny polskich.

    Te 150milionów wystarczy na ostatnie za 5-7 lat - te parę polskich wtedy zrobimy - a resztę przejedzą urzędnicy obsadzeni z rodzinami na stołkach.
    2
  • avatar
    zuzannator
    A ile będzie wynosił obowiązkowy abonent za posiadanie? W tej chwili podpis elektroniczny nie jest za darmo więc prawie nikt go nie posiada. Zakładam, że nikt nie będzie chciał i tego nowego no chyba że batem się go pogoni. Albo listonoszem :) No i ten argument z nie backdoorem... Niby racja tylko kto mi zagwarantuje, że oni tam Badora nie wsadzą :) Pewnie jakby kupić technologię produkcji już istniejącego produktu było by taniej. Sprawdzić tylko logikę scalaka... jakoś tak od d. strony trochę.
    1
  • avatar
    festin
    Ale po co nam te dowody wogóle? Nie jest wcale tak wiele krajów, które sowim ludziom każą nosić identyfikatorów. Może więc zamiast produkować bzdury zrezygnujmy z tego?
  • avatar
    ronos
    Jak ja się cieszę, że on się nie rozmnożył. Mam również nadzieje, że kot wysterylizowany.