• benchmark.pl
  • Ciekawostki
  • Paczkomaty rosną w siłę. Jest ich coraz więcej i coraz więcej osób z nich korzysta
Ciekawostki

Paczkomaty rosną w siłę. Jest ich coraz więcej i coraz więcej osób z nich korzysta

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
12 komentarzy Dyskutuj z nami

Paczkomaty są coraz popularniejsze i jest ich coraz więcej. Liczby przedstawione przez InPost naprawdę robią wrażenie. Ale czy to was dziwi?

InPost ma już 7000 Paczkomatów w Polsce

InPost uruchomił swój Paczkomat numer 7000 – maszyna została zainstalowana przy ulicy Doliny 11 w Poznaniu. Automaty do odbioru przesyłek są jednak stawiane nie tylko w tak dużych miastach – spośród prawie 700 nowych Paczkomatów postawionych od początku tego roku większość trafiła do mniejszych miasteczek lub wsi. 

7000 Paczkomatów to naprawdę imponujący wynik. Dla porównania Poczta Polska ma około 7600 placówek, filii i agencji, a więc niewiele więcej. Maszyny InPostu tymczasem działają przez całą dobę, umożliwiając łatwe i szybkie odbieranie oraz nadawanie przesyłek.

Ciekawostka: 

Pierwszy Paczkomat został zainstalowany w 2009 roku w Krakowie. Od tego czasu sieć jest dynamicznie rozwijana: 

  • we wrześniu 2009 roku stanął pierwszy Paczkomat w Polsce
  • w 2014 roku było 1000 Paczkomatów w Polsce
  • we wrześniu 2016 roku było 2000 Paczkomatów w Polsce
  • w maju 2018 roku było 3000 Paczkomatów w Polsce
  • w październiku 2018 roku było 4000 Paczkomatów w Polsce
  • we wrześniu 2019 roku było 5000 Paczkomatów w Polsce
  • w listopadzie 2019 roku było 6000 Paczkomatów w Polsce
  • w czerwcu 2020 roku jest 7000 Paczkomatów w Polsce

Paczkomaty są najchętniej wybieraną formą odbioru paczek. Nie bez powodu

Od niedawna paczki odbierać można całkowicie bezkontaktowo i okazuje się, że zainteresowanie tą opcją jest przeogromne. InPost pochwalił się, że jego aplikacja mobilna ma ponad 4 miliony aktywnych użytkowników, co mówi chyba samo za siebie. Zresztą Paczkomaty w ogóle są najchętniej wybieraną formą odbioru przesyłek – w ciągu ostatniego roku skorzystało z niej 80 proc. e-zakupowiczów. 

Nie tylko całodobowa dostępność, dobrze rozbudowana sieć i wygodna aplikacja sprawiają, że Paczkomaty są tak popularne. Kolejne plusy tego rozwiązania to niewysokie ceny i wciąż dodawane nowe opcje. Od Paczki w Weekend (czyli pełnej obsługi w sobotę i niedzielę), przez płatność BLIKIEM i kontakt przez WhatsAppa, po Multiskrytkę (a więc kilka paczek w jednej skrytce).

A wy korzystacie z Paczkomatów? Niezależnie od tego, jak brzmi wasza odpowiedź, dajcie znać dlaczego.

Źródło: InPost, informacja własna

Czytaj dalej o ciekawostkach: 

Komentarze

12
Zaloguj się, żeby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Oczywiście. Poczta Polska to relikt przeszłości. Gdzieś się zatrzymał i już nie dogoni rozwoju. Jedynie Państwo może jeszcze utrzymać ten skansen ale to też do czasu...
    13
  • avatar
    Paczkomat, Allegro Smart i blik nie ma nic lepszego
  • avatar
    Szkoda tylko że w mniejszych miejscowościach montują najbardziej podstawowe modele gdzie nie można otworzyć przez kod qr czy zdalnie.
  • avatar
    Bardzo dobrze zaprojektowana aplikacja.
  • avatar
    Jeszcze zapomnieli napisać, że zagęszczenie paczkomatów jest większe jak placówek poczty polskiej w większych miastach.
    Ja mam 400 metrów do paczkomatu, a na pocztę z 700 metrów.
    Do paczkomatu mogę iść podczas spaceru z psem, a na pocztę nie.
  • avatar
    Od PP już dawno trzymam się z daleka, obecnie używam juz tylko paczkomatów..
  • avatar
    Raz kupowałem i przez przypadek wybrało mi się Pocztex 48. Przez 10 dni wisiał status z poczty, że nadano a na infolinii nikt nie był w stanie mi powiedzieć czy paczka w ogóle jest w Polsce czy poleciała gdzieś do Zimbabwe.

    Sprzedawca wysłał mi drugą InPostem i była na drugi dzień.

    W 12 dzień rano od wysłania przez pocztę dostałem wiadomość "Dzisiaj twoja paczka będzie do odbioru w godzinach popołudniowych"

    Z Chin szybciej do mnie paczki przychodziły.
  • avatar
    wcale mnie to nie dziwi. jak się rozpoczęła epidemia strachu, to przesyłek było tak dużo, że się przy niektórych paczkomatach stały dostawczaki i kurier wydawał paczki osobiście.