Jednym z najważniejszych pól, na których drukarki 3D prowadzą do rewolucji, jest medycyna. Do tej pory wiązało się to jednak głównie z protezami. Tymczasem od wczoraj w amerykańskich aptekach dostępne są pierwsze leki wykonane tą właśnie techniką.
DLA CIEBIESamsung - przegląd oferty lodówek
Produkowany przez firmę Aprecia Pharmaceuticals lek o nazwie Spritam został zatwierdzony przez FDA (U.S. Food and Drug Administration) w sierpniu ubiegłego roku. W tym tygodniu oficjalnie stał się on dostępny dla konsumentów w Stanach Zjednoczonych.
Lek ten jest przeznaczony dla dzieci i dorosłych cierpiących na padaczkę różnego typu. Dzięki technice warstwowego drukowania 3D możliwe było stworzenie mocniejszego leku (z dawką sięgającą 1000 mg w pojedynczej pigułce), który jednocześnie jest łatwy do połknięcia i szybko rozpuszcza się w kontakcie z płynem.
To dopiero pierwszy dopuszczony lek z drukarki 3D, ale już teraz firma Aprecia, jak i inne laboratoria, patrzą z optymizmem w przyszłość. Być może za jakiś czas możliwe będzie tworzenie spersonalizowanych (to znaczy dostosowanych do konkretnego pacjenta) pigułek, łączących różne leki w różnych dawkach. To mogłoby znacząco zwiększyć komfort pacjentów.
Oczywiście ważną rolę odegrają pieniądze. Przynajmniej na razie leki tworzone tą metodą będą nieco droższe. Pozostaje więc żywić nadzieję, że z czasem i to ulegnie zmianie.
Źródło: Digital Trends