Smartfony

Przedni aparat w Galaxy S8 może mieć autofokus - tylko czy jest to potrzebne

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
5 komentarzy Dyskutuj z nami

Kolejna z nowości, która może trafić do następnej generacji flagowego Samsunga Galaxy S8, to autofokus zintegrowany z przednią kamerą.

O tym co pojawi się w smartfonie Samsung Galaxy S8 napisaliśmy już wiele. Wygląda na to, że Samsung chce nagromadzić w nim bardzo wiele nowości w porównaniu z poprzednikiem, co jest jednym z powodów prawdopodobnych opóźnień premiery. Jedną z nowości może być mechanizm autofokusa, który będzie zintegrowany z przednią kamerą, czyli tą, którą wykorzystujemy do selfie. I ta informacja skłania do zastanowienia się nad kwestią przydatności tego rozwiązania.

Autofokus w głównym aparacie w smartfonie jest już czymś na porządku dziennym, producenci prześcigają się teraz w dopracowywaniu jego skuteczności, szybkości pracy. W normalnych warunkach, przy ładnej pogodzie, nie ma co narzekać, ale w trudniejszych sytuacjach, których przecież jest wiele, nadal jest co poprawiać.

Tradycyjne selfie nie potrzebuje tak bardzo autofokusa

To jednak główna kamera, a przednia i autofokus to inna historia. Tutaj ta funkcja nie jest czymś oczywistym, wręcz bardziej prawdopodobne jest to, że takiej funkcji nie znajdziemy. Uzasadnienie jest proste, aparat do selfie, jak wskazuje nazwa służy przede wszystkim wykonywaniu portretów, zwykle z głównym motywem, czyli twarzami w odległości wyciągniętej dłoni.

W takich warunkach sprawdza się całkiem dobrze rozwiązanie z ostrością ustawioną na stałe, tak by portrety wypadały dobrze. Nawet jeśli nasze twarze są otaczane ramkami podczas wykonywania zdjęć przednią kamera, to raczej jest to mechanizm wykrywania twarzy na cele ich „upiększania”.

Po co więc autofokus w przedniej kamerze

Samsung chce jednak wprowadzić autofokus do aparatu przedniego w Galaxy S8. Po to by nie tylko selfie tradycyjne, wykonywane z odległości wyciągniętej ręki, było dobre, ale również takie, które wykonamy z większej lub mniejszej odległości. Wprowadzenie mechanizmu AF mogłoby poprawić jakość zdjęć wykonywanych przednią kamera, a optyka (zapomnijmy na chwilę, że jest to malutki obiektyw) mogłaby być tak dobrana, by dawać lepszej jakości obrazy. A nie tylko takie, które będą w miarę dobre i dla wyciągniętej dłoni, i dla selfie z selfiesticka czy z bliska.

Tylko nadal pozostają pytania, czy ta poprawa byłaby istotna, czy jest nam potrzebne cokolwiek więcej niż to co otrzymujemy obecnie? Odpowiedź nie musi brzmieć „nie”.

Autofokus nie jest nieomylny - pomyłka przy autoportrecie to…

Teraz pozwolę sobie na trochę defetyzmu. Autofokus, jak dobry by nie był, potrafi się pomylić. Nigdy nie jest to mile widziany zgrzyt podczas pracy aparatu, ale zdaje się, że w przypadku autoportretów pomyłka autofokusa może solidnie zepsuć nam humor.

A wprowadzenie tego mechanizmu do przedniej kamery, która operuje zwykle w przypadku bliskich motywów, gdzie dużo łatwiej o pomyłkę, niż przy fotografowaniu dalszych planów, może zostać poczytane jak proszenie się o kłopoty.

A może się mylę?

Źródło: phonearena, inf. własna

Komentarze

5
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Dragonik
    ytka najpierw słownik sobie kup.
    -3
  • avatar
    Konto usunięte
    Dla takiej maniaczki slitasnych selfi foci z ronsi jak ja, autofokus jest wrecz obowiazkowy!
    -5