• benchmark.pl
  • Foto
  • 1000 klatek/s w smartfonie - Sony właśnie to chce nam zaproponować
Foto

1000 klatek/s w smartfonie - Sony właśnie to chce nam zaproponować

Karol Żebruń | Redaktor serwisu benchmark.pl
27 komentarzy Dyskutuj z nami

Nowy sensor CMOS wykonany w technologii warstwowej wyposażono w dodatkowy bufor, który umożliwia bardzo szybki odczyt danych.

Jedną z największych zalet sensorów CMOS jest bardzo duża szybkość odczytu ich zawartości. Przynajmniej w teorii, a tę teorię starają się wdrożyć tacy producenci sensorów jak Sony. Ta firma pokazała nam już, że w aparacie cyfrowym możemy uzyskać prędkości odczytu zawartości sensora na poziomie 1000 klatek/s. Teraz te same możliwości mają trafić do sensorów przeznaczonych dla smartfonów. To mniej więcej 8 razy szybsza rejestracja niż w przypadku najlepszych smartfonów.

Sony mówi 1080/1000p

Sony twierdzi, że odczyt w jego nowym sensorze jest tak szybki, że możliwe jest rejestrowanie wideo nawet w rozdzielczości 1080p przy tak dużym klatkarzu. Oczywiście dopóki nie zobaczymy nie uwierzymy (zobaczyć możecie na poniższym przykładzie zarejestrowanym w tempie 960 kl/s i odtwarzanym w tempie 15 kl/s czyli z 64-krotnym spowolnieniem), że taka szybkość nie jest wynikiem kompromisu i jest to realne FullHD, ale mając w pamięci to co potrafią najnowsze bezlusterkowce i kompakty sony, można liczyć na niezłe wyniki. Szczególnie, że jest to jeszcze inne rozwiązanie niż w aparatach (mimo że na pozór wygląda identycznie) i na razie dedykowane smartfonom.

Duża prędkość akwizycji danych z piksela sensora oznacza też, że pozbędziemy się tak zwanego problemu rolling-shutter, który trapi fotografujących i filmujących sensorami CMOS obiekty bardzo szybko zmienne, na przykład przejeżdżające szybko pojazdy.

Eliminacja rolling shutter

Duża wydajność sensora przekłada się także na dobre osiągi w innych rozdzielczościach. Według specyfikacji sensor zapewni zapis wideo 4K w tempie 60 klatek/s. Zawsze trzeba mieć jednak w pamięci, że wysoki klatkarz wymaga podbicia ISO, co jest niekorzystne, lub mocnego oświetlenia filmowanego motywu.

Jak osiągnięto taką wydajność?

By uzyskać tak dużą wydajność Sony zastosowano w sensorze trzy warstwy elektroniki. Pierwsza to sekcja pikseli, która rejestruje sygnał, druga to specjalny szybki bufor DRAM o pojemności 1 Gb (czyli mniej więcej 125 MB), a trzecia, to podobnie jak w tradycyjnych układach warstwowych dla smartfonów, warstwa elektroniki przetwarzającej odczytany sygnał.

Dane nie są odczytywane bezpośrednio z warstwy światłoczułej, ale szybko przesuwane do bufora DRAM, który to już umożliwia bardzo szybki odczyt. Stąd tak dobre osiągi nowego sensora Sony.

Sony sensor diagram
Po lewej tradycyjny sensor, po prawej nowa konstrukcja Sony

Sensor budowa
Zdjęcie ukazujące strukturę warstwową sensora

Sensor wyposażono w tradycyjny układ filtrów Bayera. Sensor ma rozmiar typu 1/2,3”, a rozmiar piksela to 1,22 um. Efektywna rozdzielczość wynosi 21,2 Mpix co przy natywnych proporcjach obrazu 16:9 przekłada się na obraz 5520 x 3840 pikseli. Oprócz szybkich trybów wideo, otrzymujemy także wydajny tryb seryjny fotograficzny 30 kl/s w rozdzielczości 19,3 Mpix (obraz 4:3).

Sony - jak zwykle, dobry sensor to tylko połowa sukcesu

Ostatni tekst poświęcony Sony jego sensorom zwracał uwagę na problemy w branży mobilnej. Sony robi niezłe smartfony, ale sporo sobie za nie życzy, szczególnie gdy przyjrzeć się ich sprawności jako aparatów fotograficznych. Obraz, co już nieraz zauważaliśmy, jest wysokiej jakości, ale przetwarzanie go do postaci JPEG pozostawia bardzo wiele do życzenia.

Sony czerpie zyski nie tylko z produkcji sensorów dla siebie, ba to właśnie reszta branży z zapartym tchem oczekuje kolejnych nowości, ale nie ulega wątpliwości, że nowy sensor może podreperować opinię jaką mamy o smartfonowych aparatach Sony. O ile programiści ponownie nie pogrzebią potencjału sensora złym oprogramowaniem.

Źródło: Sony, inf. własna, foto: Joe Dyer/Flickr

Komentarze

27
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    kokosnh
    Jeśli sony da tą technologię do swoich kamer sportowych, to będzie mała rewolucja :D
    14
  • avatar
    raffal81
    Oj chciałbym chciałbym, nawet 500 fps przy 1080p w fajnej jakości :)
    10
  • avatar
    trojan116
    Dobra dużo klatek itd wszystko fajnie tylko czy z takim tempem da rade to jakoś sensownie zapisac w pamięci w sensie czy wszystko nadąży i ni bedzie problemów jakie czasem są przy zapisie plików 4k?
    4
  • avatar
    AndreoKomp
    Takie możliwości sensorów w smartfonach się szykują, a w filmach nadal marne 24 klatki na sekundę.
    4
  • avatar
    HomeAudio
    wiktorn86 - nie bardzo rozumiem co insynuujesz przez takie porównanie. 1/1000s to 1/1000s. Jakiejś filozofii nie ma. Jasność zarejestrowanej sceny będzie zależała od światłoczułości matrycy/jakości obiektywu/przysłony. Masz już gdzieś tą matrycę w jakimś normalnym aparacie że robisz takie porównania?
  • avatar
    wiktorn86
    Ile to jest warte można sprawdzić samemu ustawiając czas otwarcia migawki w aparacie na 1/1000 sekundy i robiąc zdjęcie. Z takimi obiektywami co są w telefonach to najwyżej będzie sobie można robić slow-motion włączania żarówki.
    -6
  • avatar
    mat9v
    Fajny clickbait :)
  • avatar
    maxbit
    To nie jest takie proste
    Interfejs Matryca - Procesor musi być szybki choć to dalej najmniejszy problem.
    Największym problemem staje się przetworzenie tak dużej ilości danych.
    Dlatego do tej pory realizowane to jest tak że jest sensor układ AISC lub PLD (Programmable Logic Device) najczęściej w postaci FPGA (Field-programmable gate array) który to buforuje w dużej pamięci (dziś DRAM) i dopiero z tego bufora jest to poddawane kompresji.
    Po za tym to nie taka nowość takie układy są stosowane w juz w kompaktach czy lustrzankach sony np. DSC-RX100 IV ale max długość zapisu przy 1000k/s to bodaj 2sekundy
    Oczywiście dzisiejsza technologia zmieniła troszkę postać problemu i nawet małe firmy są w stanie z Matryc układów FPGA zbudować ultra szybką kamerę .
    A już na pewno tak duże koncerny jak SONY.
    Tylko to nie było nikomu do szczęścia potrzebne
    Ale jak by jakaś jedna czy dwie firmy masowo zaczęły produkować High Speed Camery to możliwe było by stworzenie kamery powiedzmy 720p która rejestruje obraz nawet 10 k/s za cenę nie większą niż 1000 $