Bezpieczeństwo

Wreszcie wgryźli się w Jeżynkę. Po 5 latach

z dnia
Wojciech Kulik | Redaktor serwisu benchmark.pl
9 komentarzy Dyskutuj z nami

Aż 5 lat zajęło australijskiej policji łamanie zabezpieczeń smartfona BlackBerry. Wreszcie jednak się to udało i – jak się okazuje – warto było uzbroić się w cierpliwość.

Smartfon BlackBerry złamany po 5 latach

W ręce policji z Sydney należący do jednego z oskarżonych smartfon BlackBerry trafił pięć lat temu. Od tego czasu eksperci próbowali dostać się do zapisanych na nim danych, do których dostępu strzegł szyfr. Żadna znana technika nie dawała pomyślnych rezultatów, aż wreszcie w kwietniu tego roku pojawiła się „nowa technologia”, która szybko uporała się z zabezpieczeniami. Najpewniej po to, by nie dać się przechytrzyć, policjanci nie chcą zdradzić, cóż to jest za tajemnicze rozwiązanie, ale wygląda na to, że jego możliwości są niemałe. 

BlackBerry telefon

Temat dotyczy ciągnącego się od siedmiu lat śledztwa w sprawie prania brudnych pieniędzy i handlu narkotykami. Policja zdobyła telefon podczas nalotów i dobrze zrobiła, nie ustając w próbach dostania się do jego zawartości. Okazało się bowiem, że w środku czekało na nią ponad 3000 wiadomości, dzięki którym można było zaaresztować kolejnych pięciu członków szajki. Wśród nich mogą być ci najwyżej postawieni.

Telefon prawdę ci powie

To zatem kolejna sprawa, w której telefon staje się jednym z kluczowych dowodów w sprawie. Najgłośniejszą sprawą tego typu było odblokowywanie iPhone’a z 2016 roku przez FBI. Wtedy też rozpoczęły się (trwające do dziś) dyskusje na temat tego, czy producenci smartfonów powinni ułatwiać służbom dostawanie się do zaszyfrowanych urządzeń należących do przestępców. Jakie jest twoje zdanie na temat? Podziel się nim w komentarzu.

Tymczasem warto zwrócić uwagę na to, by pamiętać o tym, że to, co trzymamy na swoich telefonach, może dostać się w ręce innych osób. I nie mówimy tu o sprawach kryminalnych – choć taki jest przecież temat tego newsa – lecz o wszystkich treściach. Z drugiej strony nie zawsze będzie policja… 

Źródło: The Sydney Morning Herald, Interesting Engineering, informacja własna

Czytaj dalej na podobne tematy: 

Komentarze

9
Zaloguj się, aby skomentować
avatar
Dodaj
Komentowanie dostępne jest tylko dla zarejestrowanych użytkowników serwisu.
  • avatar
    Kenjiro
    Producenci nie powinni tworzyć żadnych backdoorów, bo każdy z nich będzie mógł być użyty w złym celu. Czy to przez przestępcę, czy przez przeciwnika politycznego w niezbyt demokratycznym kraju.
  • avatar
    Adam524
    Trzeba by było zrobić statystykę ilu groźnych przestępców udało się złapać poprzez backdoor (kiedy dane z telefonu były jedynym niepodważalnym dowodem), i ilu przestępców wykorzystało backdoory czy luki w zabezpieczeniach żeby pozyskać dane i wtedy zdecydować czy warto zgodzić się na brak prywatności.
  • avatar
    Kapitan Nocz
    jak dostęp do obliczeniowej chmury kwantowej się upowszechni policja, nie będzie się musiała nikogo prosić o złamanie zabezpieczeń :) i moim zdaniem dobrze, nigdy nie miałem problemów z prawem i nie wiem dlaczego bandyci czy inni przestępcy mieli by mieć z tego powodu fory, że łamią prawo i uchodzi im to bezkarnie bo nie można się dostać do dowodów w ich sprawie.
  • avatar
    Aranda
    Bzdury i bajki. CZy BB czy iPhony czy inne są łamane przez specy policyjnych z biegu. Firmy wypuszczają te swoje marketingowe ploty i karmią nimi ludzi że coś jest bezpieczne. Nie do złamania. Nie wiem po co to robią? Żeby świat przestępczy kupował ich produkty?
  • avatar
    cyna76
    to chyba jakiś telefon na BB OS nie Android